Dać świadectwo nadziei

(138 - lipiec - sierpień 2005)

z cyklu "Siedem rad"

Aby nie grzeszyć

Rebe Mada

Postanowiłem przyjrzeć się, co Pirke Awot (zob. „7 rad” w nu­merze 137) mówi o unikaniu grzechu. Doświadczam ostat­nio, że jestem nieszczęśliwym człowiekiem, który wie, co jest dobre i chciałby to czynić, ale widzi w sobie całkowitą bezradność wobec pokusy. Dlatego chcę sięgnąć do pamięci Ojców, aby odkryć, jak oni dawali sobie radę i co myśleli na ten temat.

Szimon uczeń Rabana Gamaliela uczył: „Każdy kto mnoży sło­wa - sprowadza grzech”. Nietrudno jest wyobrazić sobie sytuację, kiedy gadulstwo powoduje, że pewne naturalne granice upadają i człowiek nie panujący nad swoim językiem stacza się coraz niżej. Je­den z rabinów mesjańskiej synagogi w Jerozolimie, Jakub, pisał do wierzących w Jeszuę Mesjasza rodaków o niebezpieczeństwach zwią­zanych z grzechami języka (zob. Jk 3, 1-12). Z tekstu wynika jedno­znacznie, że z językiem nie ma żartów i może warto zastosować radę Mesjasza z Nazaretu, który przypomniał, iż z każdego niepotrzebne­go słowa trzeba będzie zdać sprawę Bogu.

„Rozważ trzy rzeczy, a nie dopuścisz się grzechu, wiedz co jest na górze ponad tobą - oko widzące i ucho słyszące, i wszystkie twoje czyny są zapisywane w Księdze. Rabbi Jehuda Hanasi, który jest autorem powyższych słów, zaprasza nas do refleksji nad faktem, że nic, co czynimy, nie dokonuje się w zamknięciu. Nie ma ludzkich czynów, które byłyby zupełnie zakryte. Oko i ucho to symbole wszechwiedzy Boga. Przed Nim człowiek nie może ukryć swojej grzeszności. Człowieka wierzącego fakt Bożej wszechwiedzy może popchnąć do przywoływania Bożej pomocy. On mnie widzi, może więc w tej sytuacji przyjść mi z pomocą. Mogę zawołać, a On mnie usłyszy. Obraz zapisywania w Księdze przypomina, że czyny nasze nie przemijają niezauważenie. Warto więc zastanowić się, zanim się jakiś czyn wykona.

Trzecia rada pochodzi od Rabana Jochanana i jest podobna do drugiej: „W godzinie swojej śmierci tak mówił do swoich uczniów Obyście się bali Boga tak jak boicie się człowieka. Gdy uczniowie zapytali tylko tyle? Odpowiedział im: ludzie czują się zawstydzeni grzesząc w obecności swoich bliźnich, lecz nie wahają się zgrze­szyć w obecności Boga. Obyście zawsze czuli przed Nim taką bo­jaźń jaką odczuwacie wobec swoich bliźnich”.

Akawja ben Mahalalel nauczał: „Rozważ trzy rzeczy, a nie dosta­niesz się we władzę grzechu: wiedz skąd przyszedłeś i dokąd idziesz, i przed kim zdasz sprawę”. Dalej ów nauczyciel podkreśla marność człowieka: „Skąd przyszedłeś? Pochodzisz ze śmierdzącej kropli. Dokąd zmierzasz? Do miejsca prochu, larw i robactwa. I przed Kim zdasz sprawę? Przed Królem królów nad królami, Świętym Błogosławionym”. Mocne i dosadne, ale prawdziwe. Pa­mięć o tym, co mnie czeka, świadomość tego, jak słabym jestem człowiekiem, może dać mi dystans do wielu spraw.

Rabi Chanina ben Dosa uczył: „Kto daje pierwszeństwo bojaźni przed grzechem, a nie swojej mądrości, tego mądrość się ostoi, lecz kto daje pierwszeństwo swojej mądrości, a nie bojaźni przed grzechem, tego mądrość się nie ostoi”. Ludzkie mądrości, filozofie, tłumaczenia i wyjaśnienia wcale nie muszą nas obronić przed grze­chem. Skuteczniejszy jest strach przed tym, aby nie obrazić Boga grzechem. Taka postawa może się zrodzić wtedy, gdy kocham Boga.

Ben Azaj uczył: Śpiesz się wypełnić nawet łatwą micwę, a ucie­kaj od grzechu, bo micwa pociąga za sobą micwę, a grzech pocią­ga za sobą grzech i nagrodą za micwę jest micwa, a zapłatą za grzech jest grzech”. Micwa to dobry uczynek, który człowiek wyko­nuje ze względu na Prawo Boże. Micwie przeciwstawiony jest grzech. Myślę, że wielu z nas doświadczało sytuacji, w której najtrudniej zro­bić coś złego pierwszy raz. Może być tak, że jeden mały kamyczek uru­chamia wielką lawinę. I ważne jest jakiego rodzaju będzie to lawi­na. Czy popłyną czyny miłości, czy czyny nienawiści. Uciekać od grze­chu to również zgoda na zerwanie z iluzją, że sam sobie z grze­chem poradzę. Z grzechem się nie dyskutuje. Od grzechu się ucieka. Nie ma mocnych - jeżeli nie chcesz pobrudzić rąk, musisz unikać brud­nych miejsc albo ubrać odzież ochronną.

I wreszcie na koniec zdanie Rabiego Eleazara ben Azarja: Jeśli nie ma Tory - nie ma moralnego postępowania, jeśli nie ma mo­ralnego postępowania - nie ma Tory”. Według Rabiego to, w co człowiek wierzy, wpływa na jego życie. Gdzie nie ma wiary w Boga Biblii, tam trudno oczekiwać uczynków, do których ten Bóg wzywa człowieka.

Tych siedem rad potraktujcie jako zachętę, aby sobie nie odpusz­czać. Bóg nie zostawił nas samych w walce. Jezus daje swoją moc, Duch wykonuje swoją służbę.