Wokół początków życia

(219 - styczeń - luty 2018)

Antykoncepcja hormonalna

Ewa Werner-Malento

Dochodzi czasem do owulacji, mimo przyjmowania tabletki antykoncepcyjnej. Wtedy właśnie zadziałać mają pozostałe mechanizmy

Badania GUS pokazują, że około 30% kobiet stosujących jakąś metodę regulacji urodzeń wybiera antykoncepcję hormonalną. Zastanawiające jest, dlaczego kobiety tak często wybierają pigułkę, skoro już w ulotce można znaleźć takie skutki uboczne jak: bóle głowy (10% stosujących), zmiany wagi, zmiany nastroju (w tym depresja), zmiany libido, bóle piersi, zapalenia pochwy, problemy z żołądkiem, trądzik czy obrzęki (1-10% stosujących). Nie mówiąc już o sześciokrotnym zwiększeniu ryzyka powstania zakrzepów krwi w ciągu roku stosowania pigułki antykoncepcyjnej w porównaniu z osobami, które ich nie stosują. Być może chodzi o łatwość stosowania, ogólną dostępność pigułek, skuteczność metody albo spodziewaną dużą dostępność współżycia seksualnego (brak okresowej wstrzemięźliwości).

Dar stworzenia

Aby zrozumieć jak działa antykoncepcja hormonalna, musimy zastanowić się przez chwilę, co jest potrzebne, aby doszło do ciąży. W pierwszej kolejności wymienilibyśmy komórkę jajową i plemnik – ich połączenie to początek życia nowego człowieka. Co jeszcze?

W organizmie kobiety zachodzi szereg procesów hormonalnych, które mają wpływ na płodność. Hormony te powodują zmiany m.in. w obrębie jajnika, szyjki macicy i błony śluzowej macicy. Zmiany zachodzące w jajniku to:

– wzrost pęcherzyków jajnikowych przed owulacją,

– wyrzut komórki jajowej z dominującego pęcherzyka jajnikowego (owulacja, jajeczkowanie),

– powstanie ciałka żółtego produkującego progesteron po owulacji, i podtrzymującego ciążę, jeśli dojdzie do poczęcia. 

W czasie cyklu błona śluzowa macicy (endometrium) wzrasta i przygotowuje się na przyjęcie zarodka (implantacja). Równocześnie w okresie przed i okołoowulacyjnym produkowany jest śluz szyjkowy, który nie tylko zapewnia plemnikom płynne środowisko, ułatwia ich przemieszczanie się w kierunku komórki jajowej, oraz odżywia, ale także uzdatnia je do zapłodnienia (kapacytacja) i zatrzymuje uszkodzone plemniki (selekcja), aby nie dotarły do komórki jajowej. Dodatkowo wydzielane hormony wpływają również na jajowody, na ich perystaltykę i ruch rzęsek, ułatwiając w ten sposób transport plemników w głąb jajowodu, gdzie dochodzi do zapłodnienia, i umożliwiając przemieszczenie się zarodka do jamy macicy. Dopiero prawidłowe działanie tych wszystkich elementów może skutkować poczęciem i ciążą.

 

To tylko fragment artykułu, całość w drukowanym "Wieczerniku".