Eucharystia

(146 - wrzesień - październik 2006)

Chleb

ks. Mateusz Matuszewski

Co może być materią Eucharystii

Od redakcji: Zamieszczony na poprzednich stronach artykuł wzbudził żywy oddźwięk już w samej redakcji podczas przygotowywania numeru do druku. Oto wypowiedź pierwszych czytelników artykułu: „Rozmawialiśmy z kilkoma księżmi na ten temat i ogólnie nie widzą problemu, i twierdzą, że jest możliwość przyjmowania komunikantów z mąki niepszennej. Nikt nie potrafi wskazać dokumentu, który pokazywałby, że chleb do sprawowania Eucharystii nie może być z innej niż pszennej mąki w wyjątkowych sytuacjach”. W tej sytuacji zwróciliśmy się o wyjaśnienie wątpliwości do księdza Mateusza Matuszewskiego z diecezji warszawsko-praskiej, konsultora Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski.

Skoro ktoś nie może spożywać pszennego chleba, co za problem, aby wypiekać dla niego komunikanty z czego innego, np. z mąki ryżowej? Niestety, nie jest to takie proste, bo nie jest możliwe. Sakramenty, które pochodzą wprost lub pośrednio z ustanowienia Chrystusa, aby zaistniały, muszą być sprawowane tak, jak ustanowił Ten, który je dał. I tak, jak nie można ochrzcić człowieka czym innym, jak tylko wodą, tak też nie można przynieść na ołtarz innego chleba i innego wina, jak tylko takiego rodzaju, jakim się posłużył Pan Jezus ustanawiając Eucharystię. Dlatego chleb na Komunię musi być „czysto pszenny i świeżo upieczony, aby nie było żadnego niebezpieczeństwa zepsucia” (kanon 924 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego), a wino „powinno być naturalne z owocu winnego i nie zepsute” (kanon 924 § 3 Kodeksu Prawa Kanonicznego). Inna materia, czyli chleb i wino z innego produktu, choćby kapłan powtórzył nad nimi dokładnie słowa konsekracji, nie staną się Ciałem i Krwią Zbawiciela.

A w taki razie co począć z kłopotliwą sytuacją osoby chorej na celiakię? Kongregacja Nauki Wiary, kierowana wówczas przez kard. J. Ratzingera, wydała w roku 1995 w tej sprawie specjalny dokument. Stwierdziła w nim: „specjalne hostie «quibus glutinum ablatum est»1 są materią nieważną; są natomiast materią ważną, jeśli jest w nich obecna ilość glutenu wystarczająca do otrzymania wypieku chleba, nie zostały dodane materie obce, a postępowanie zastosowane do ich otrzymania w żadnym wypadku nie zmienia istoty chleba”.

 Na podstawie tego dokumentu Konferencja Episkopatu Polski przygotowała notę z wytycznymi, jak postępować w tym przypadku. Zalecenie jest następujące: osoby chore na celiakię mogą zadbać o wypieczenie innej hostii, którą otrzyma chory. Będzie ona zawierała minimalną ilość glutenu. Taką hostię trzeba dostarczyć kapłanowi przed Mszą świętą informując, kto ma ją otrzymać podczas Komunii. Żeby tak postąpić, trzeba najpierw uzyskać zgodę biskupa diecezji, przedstawiając zaświadczenie lekarskie. Oczywiście trzeba też znaleźć kogoś, kto wypiecze taką hostię, zgodnie z normami, o których nie ma potrzeby rozwodzić się w tym miejscu szczegółowo. Z tego, co wiem, wciąż jest na tyle mało zainteresowanych nabyciem chleba z niewielką zawartością glutenu, że nie ma w Polsce piekarni, która by się tym zajmowała.

Dlatego drugim, o wiele prostszym rozwiązaniem, i takie polecają stosować biskupi w Polsce, jest podawanie chorym na celiakię Komunii świętej pod postacią wina. Do tego nie potrzeba zgody biskupa. Wystarczy porozumienie z miejscowym proboszczem, aby odprawiający ksiądz wiedział, komu i dlaczego ma udzielić Komunii w takiej formie.