Kapłaństwo

(127 - styczeń 2004)

z cyklu "Siedem rad"

...dla mężczyzn

Rebe Mada

Biblia już od pierwszych stron mówi o powołaniu człowieka do małżeństwa. Opis stworzenia człowieka przypisywany Mojżeszowi rozpoczyna całą serię wypowiedzi i rad Bożych mężów, które mają dopomóc Ludowi Bożemu przeżywać damsko–
–męskie relacje. Dosyć będzie przypomnieć w tym miejscu wypowiedzi autora Księgi Przysłów z Poematu o dzielnej Niewieście, pełne ostrości wypowiedzi Syracha albo stonowaną naukę Apostołów Piotra i Pawła. W tradycyjnym pobiblijnym judaizmie znajdujemy wiele różnych rad, które mają za zadanie uczynić szczęśliwymi tych, którzy zdecydowali się stanąć pod Baldachimem tzn. spisać kontrakt ślubny aby budować małżeństwo.
Dziś posłuchamy tych rad, które są adresowane do mężczyzn. Wszystkie zaczerpnięte zostały z różnych miejsc Talmudu i nie tworzą jakiejś systematycznej całościowej nauki, ale są po prostu zwykłymi radami, które mają swoje zastosowanie w konkretnych sytuacjach i mogą pomóc tym wszystkim, którzy już kosztują albo mają zamiar kosztować małżeńskiego chleba. Zachęcam czytelników (tych ze stażem małżeńskim szczególnie), aby poniższe rady potraktowali jako propozycje godne rozważenia, pochodzące od tych, którzy wiedzą co w trawie piszczy i niejedno już w życiu (także małżeńskim) przeżyli.
Za priorytet dla mężczyzny uznany jest wybór dobrej żony. Jest to sprawa podstawowej wagi, ponieważ pomyłka w tym wyborze może przynieść mężczyźnie opłakane skutki. W Talmudzie zostało napisane:
1. Zawsze tak być powinno, żeby człowiek sprzedał wszystko, co ma i ożenił się z córką mędrca, a swoją córkę wydał za mąż za mędrca. Do czego to porównać? Do gałązki winorośli zaszczepionej na winnym krzewie — i piękne to, i wiadomo, że się przyjmie. Ale niech nie żeni się z córką nieuka. Do czego to porównać? To jakby winną latorośl zaszczepiono na dzikim krzewie winogradu — i szpetne to, i wiadomo, że się nie przyjmie.
A więc nie są ważne koszty, jakie trzeba ponieść, aby zdobyć ową córkę mędrca, ale ważne jest to aby poszukiwana kandydatka była córką mędrca (oczywiście chodzi o męża, który zajmuje się badaniem i poznawaniem woli Pana). Według mędrców więc małżeństwo zawarte z córką mędrca daje pewną gwarancję, że się przyjmie i małżonkowie będą szczęśliwi. Zachęcam młodych mężczyzn, którzy o niczym lub prawie o niczym innym nie myślą tylko o łożu małżeńskim, aby dobrze się przypatrywali nie tylko wybrance. Powinni przyjrzeć się, a właściwie posłuchać, jakich mądrości poszukuje ojciec ich sympatii.
Bo później niestety może być i tak:
2. Kto bierze sobie nieodpowiednią żonę, tego Eliasz związuje, a Pan Bóg biczuje…
Oczywiście z tym Bożym biczowaniem trzeba być ostrożnym i nie traktować tego wyrażenia dosłownie. Jednak dramat wielu niedobranych małżeństw niestety pojmowany jest jak najcięższa tzw. kara Boża. Tymczasem był to po prostu nie ten wybór. Bożym zamysłem jest coś innego On bowiem zapewnia (oczywiście ustami mędrców):
…natomiast kto bierze za żonę kobietę odpowiednią dla siebie, tego Eliasz całuje, a Pan Bóg miłuje.
Skoro został już dokonany dobry wybór, oblubieńcy stanęli pod baldachimem, zakończyło się siedmiodniowe weselisko, teraz zaczyna się normalne życie w którym on musi pamiętać m.in., że:
3. Żona jest niskiego wzrostu — nachyl się, by ją usłyszeć i mów do niej szeptem.
We wzajemnych relacjach mężczyzna musi pamiętać o tym, że wymagana jest od niego postawa pochylenia nad żoną. Niskiego wzrostu żona jest kapitalnym obrazem, który pokazuje obowiązek wysiłku, jaki ma podjąć mężczyzna aby dostosować się do możliwości porozumiewawczych żony. Jeżeli, bracie, chcesz się porozumieć, dogadać, skomunikować itd., to zgódź się z tym jaka ona jest, a nie uciekaj w marzenia jaka mogła by być, zacznij słuchać i… mów do niej szeptem, a nigdy nie krzycz.
4. Mąż niechaj zawsze się trudzi zapewnieniem szczęścia żonie i życia z nią w pokoju: bo, gdzie pokój mieszka, tam mieszka Bóg, a dom, z którego pokój wygnany został, zostanie strawiony przez ogień.
I znowu, drodzy bracia mężowie, zachęta, aby widzieć staranie o dobro żony jako swoje priorytetowe działanie.
Kolejna rada, a może lepiej będzie powiedzieć, ostrzeżenie:
5. Strzec się należy oszukiwania żony, bo łatwo jej łzy płyną, a bramy niebios dla łez oszukiwanych nigdy nie są zamknięte.
Nasi Mędrcy przypominają o mocy łez, które przemawiają w samym niebie. Bóg nie jest obojętny na krzywdę, jaka spotyka tutaj na ziemi żonę z powodu oszustwa męża. Myślę, że jest to lojalne ostrzeżenie, które Bożego mężczyznę powstrzyma od pokusy nieuczciwości małżeńskiej. I jeszcze jedno ostrzeżenie:
6. Nie daj się uwieść urodzie cudzej żony, abyś nie wpadł w jej niebezpieczne sidła.
Cudza żona to niebezpieczne sidła, to niebezpieczeństwo, które zagraża wolności mężczyzny, to sidła z których bardzo trudno się uwolnić, dlatego w tej materii zalecana jest szczególna ostrożność.
Na koniec coś o… pieniądzach. Potraktować można z pewnym przymrużeniem oka, ale nie do końca…
7. Kto zdaje się na zarobek żony, nie ujrzy błogosławieństwa.
W tym miejscu pragnę zapewnić wszystkie kobiety czytające „Siedem rad” o kilku sprawach:
a) w następnym numerze wieczernika będzie „Siedem rad” dla kobiet,
b) nie mam nic przeciwko temu aby kobiety wykonywały pracę zarobkową, ostrzegam tylko, aby mężczyźni nie tworzyli z niego fundamentu dla materialnej egzystencji rodziny,
c) nie jestem przeciwnikiem albo wrogiem kobiet,
d) wyboru dokonałem tylko dla potrzeb niniejszej serii i jest to mój wybór subiektywny, dlatego proszę aby nie obciążać złymi skojarzeniami po lekturze „Siedmiu rad” całej tradycji żydowskiej.
Szalom w Jezusie