Miłość, seksualność

(183 - styczeń 2012)

z cyklu "Szkoła modlitwy"

Dlaczego Abraham jest wzorem modlącego się? (Youcat nr 471) - część pierwsza

s. Rita od Chrystusa Sługi WNO

"Abraham był posłuszny Bogu. Był gotowy wyruszyć tam, dokąd chciał Bóg, i czynić to, czego chciał Bóg. Przez posłuszeństwo i gotowość do wyruszenia w drogę staje się wzorem dla naszej modlitwy.

Nie zachowało się w przekazach wiele modlitw przypisywanych Abrahamowi. Ale tam, gdzie przybył, wznosił swemu Bogu ołtarze, miejsca modlitwy. Na swojej drodze przeżył wielorakie doświadczenia z Bogiem, także takie, które wystawiały go na próbę i rodziły niepewność.

Gdy Abraham widział, że Bóg chciał zniszczyć grzeszne miasto Sodomę, wstawił się za jego mieszkańcami. Walczył z Bogiem, i to bardzo zaciekle. Jego orędownictwo za Sodomą jest pierwszą wielką modlitwą prośby w historii ludu Bożego".

Abraham... mało obecny w naszym myśleniu, nawet jeśli rozważania dotyczą wiary. Pierwsze skojarzenia?

„Abraham? ...pasterz, w Biblii" [Nikola, lat 18]. Tak, może bardziej koczownik wędrujący wraz z całą rodziną i dobytkiem przez większość życia... Patriarcha plemienia, zawsze gotowy do wyruszenia w drogę.

„Człowiek, który dostał potomstwo od Boga" [Tomasz, lat 17]. Otrzymał potomstwo, w którego przyjście uwierzył, chociaż długo na nie oczekiwał. Więcej, „obiecano mu potomstwo tak liczne, że nie będzie w stanie go policzyć, a w rezultacie został obdarowany tylko jednym potomkiem" [Gosia, lat 17] i nie stracił wiary. Mało tego, „o mało co nie złożył w ofierze swojego syna, bo wierzył, że Bóg wie co robi" [Natalia, lat 18], kiedy o coś takiego prosi. „I nie powstrzymałoby go nic, poza właśnie samym Bogiem" [Dorota, lat 19]. „Kiedy słyszę «Abraham» do głowy przychodzą mi tylko dwie rzeczy: oddanie i poświęcenie, oba bezgraniczne" [Gosia, lat 17]. Więc kim jest? Gigantem ducha? Odległą legendą, która rysuje nieosiągalny dla nas pułap poświęcenia? I wreszcie - jak ma być wzorem modlitwy, jeśli wydaje się, że możemy go tylko podziwiać?...

Sprawdźmy u źródeł.

Pan rzekł do Abrama: „Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę". (...) Abram udał się w drogę (Rdz 12, 1.4a).

Pan, ukazawszy się Abramowi, rzekł: „Twojemu potomstwu oddaję właśnie tę ziemię". Abram zbudował tam ołtarz dla Pana (Rdz 12,7 por. 13, 14-18).

Typowe spotkanie Pana z Abramem? Słowo Pana i czyn Abrama. Konkretne działanie, które jednocześnie jest dowodem, że Abram usłyszał, że do spotkania doszło. Czy to jednak jest jego modlitwa? Czy to jest rozmowa z Bogiem? „Abram nic nie mówi, ale jego odpowiedzią jest czyn - to jest dialog" [Dorota, lat 19]. Inaczej mówiąc, Bóg nie słyszy odpowiedzi Abrama, ale ją... widzi!

W czynach tego człowieka widać, że traktuje Boga osobowo i... poważnie. Jego działanie to albo posłuszeństwo, albo oddanie chwały Bogu i jednocześnie powierzenie Mu tego, co otrzymał. Charakterystyczne jest, że „na każdym miejscu, gdzie przyszedł, na ziemi, którą Bóg mu dał, Abram stawiał ołtarz dla Pana" [Natalia, lat 18].

Szacunek dla Pana i zaufanie do Niego rośnie u Abrama w miarę, jak Bóg żąda coraz trudniejszych rzeczy, a on za każdym razem przekonuje się, że w tych poleceniach jest ukryte jakieś większe, niespodziewane dobro. Stopniowo zaczyna też pytać Boga, wyrażać wątpliwości, ale nie zmienia to jego decyzji wykonania wszystkiego, co od Boga usłyszy. Ich relacja się rozwija...

Przykład Abrahama mówi nam: Posłuszeństwo Bogu i gotowość wyruszenia w drogę ze względu na Niego jest wzorem modlitwy, która człowieka podejmującego takie wyzwania - rozwija. Ucz się od Abrahama czym jest prawdziwa modlitwa!