Aniołowie

(154 - listopad - grudzień 2007)

...do niezliczonej liczby aniołów

Nowocześni katolicy nie lubią aniołów. Aniołowie kojarzą się z pobożnością ludową, nie bardzo dają się ująć w racjonalne ramy, nie pasują do wiary intelektualnej, wiary szukającej zrozumienia.

Jednak wiara w istnienie aniołów nie pochodzi z ludowej tradycji. O aniołach możemy przeczytać w Biblii i nie są to przypadkowe czy wyłącznie alegoryczne wzmianki. Właściwie zdecydowana większość z tego, co wiemy na temat aniołów pochodzi z Pisma świętego.

Większość z nas zaczęła swoje życia wiarą od poznania prawdy o aniołach - wszak pierwszą modlitwą, której uczy się dzieci jest modlitwa do Anioła Stróża. Później porzucamy najczęściej tę modlitwę. Trudno się temu dziwić - proste, dziecięce rymy nie pasują do człowieka dorosłego. Jednak wraz z modlitwą do Anioła Stróża odchodzi jedyny najczęściej przejaw pobożności związany z aniołami. Tak to bowiem jest, że - poza niektórymi zakonami czy wspólnotami - nikt nie uczy ani nie pielęgnuje kultu aniołów. W efekcie aniołowie stają kłopotliwym elementem naszej wiary, nie umiemy sobie z nimi poradzić, nie wiemy po co są, a ich obecność w biblijnych fragmentach rzadko staje się realną inspiracją dla naszego zbliżania się do Boga.

Adwent i następujący po nim okres Bożego Narodzenia to czas w liturgii w największym stopniu wypełniony aniołami. Zapowiedzi końca świata, którym poświęcony jest początek Adwentu, mówią o aniołach obecnych przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Później wchodzimy w bezpośrednie przygotowanie do Bożego Narodzenia, gdzie kluczową Ewangelią jest scena Zwiastowania. Szczytowym momentem tego czasu jest Boże Narodzenie z aniołami śpiewającymi chwałę Bogu, który się narodził.