Animator

(174 - wrzesień - październik 2010)

Dzień animatora

Patrycja Kulczewska

Wspólnota Ruchu Światło-Życie, w całym swym bogactwie stanów, jednym głosem prosi Boga, aby obdarzył animatorów wszelkim dobrem na drodze ich życia i posługi w Kościele

Jest jeden taki dzień w roku: Dzień Animatora Ruchu Światło-Życie. W uroczystość Zesłania Ducha Świętego w czasie Centralnej Oazy Matki w Krościenku nad Dunajcem w czasie jutrzni ma miejsce obrzęd błogosławienia animatorów. Najpierw kandydaci zostają imiennie wywołani, następnie pouczeni o potrzebie i ważności posługi animatora w dzisiejszym świecie, po czym następuje śpiew Sekwencji do Ducha Świętego, w czasie której poręczyciele i pozostali uczestnicy liturgii wyciągają ręce nad kandydatami prosząc, „aby Pan pobłogosławił tych, których wybrał”. Na koniec Celebrans odmawia modlitwę błogosławieństwa animatorów, a także błogosławi krzyże, które już za kilka chwil zostaną nałożone na szyje nowych animatorów. Jeszcze tylko dyplom i… początek nowej drogi w Ruchu Światło-Życie.

Błogosławiony…

Błogosławieństwo Boga towarzyszy ludzkości w ciągu całej historii zbawienia już od pierwszej chwili po stworzeniu (Rdz 1, 28) aż do kresu dziejów świata. Pismo Święte ukazuje błogosławieństwo jako dar, który dotyczy samej istoty ludzkiego życia.

Czym zatem jest błogosławieństwo? Jest uwielbieniem Boga i modlitwą o Jego dary. Katechizm Kościoła Katolickiego [1672] rozróżnia błogosławieństwa, które mają trwały charakter oraz takie, które nie powodują trwałego skutku. Wśród tych, które powodują trwały skutek wyróżnia konsekrację osób oraz poświęcenie miejsc lub rzeczy. Odnośnie do błogosławienia osób czytamy, że jest ono najpierw dziękczynieniem Bogu za miłość, jaką tym osobom okazuje, a także wypraszaniem dla nich wszelkich dóbr, jakich potrzebują. (Ceremoniał Wspólnoty Parafialnej – pkt. 587, 592 i 593). Błogosławić to prosić, aby Bóg obdarzył daną osobę obfitością swoich łask.

Przy udzielaniu błogosławieństw zalecane jest stosowanie znaków zewnętrznych, takich jak: nałożenie, wzniesienie, rozłożenie, złożenie rąk, znak krzyża, pokropienie wodą pobłogosławioną i okadzenie (CWP nr 598). Należy jednak pamiętać, że błogosławieństwo to nie jakieś magiczne zaklęcie. Jest to wyrażony słowem i gestem dar – Boża łaska, której owocem ma być dobro dokonujące się w ludzkim życiu.

Błogosławieństwo animatorów ma zatem szczególne znaczenie. Oto zgromadzona na celebracji wspólnota Ruchu Światło-Życie, w całym swym bogactwie stanów, jednym głosem prosi Boga, aby obdarzył animatorów wszelkim dobrem na drodze ich życia i posługi w Kościele. W czasie tej modlitwy wzywa się Ducha Świętego – Tego, który zna drogę powołania każdego z tych wybranych, który zna ich serca i wie najlepiej jakich łask każdy z animatorów potrzebuje i jakich będzie jeszcze potrzebował w przyszłości.

Błogosławieństwo animatorów jest momentem potwierdzenia osiągnięcia przez konkretną osobę chrześcijańskiej dojrzałości, która jednocześnie wyraża się zdolnością do podjęcia odpowiedzialności za konkretną dziedzinę życia Kościoła. Dlatego animator, który prowadzi grupę w parafii, powinien dążyć do tego, by to błogosławieństwo otrzymać.

Krzyż animatorski

Widzialnym znakiem otrzymania błogosławieństwa jest krzyż animatorski. Jego historia sięga drugiej połowy lat 70-tych. Wówczas na zamówienie moderatora Ruchu archidiecezji krakowskiej ks. Franciszka Chowańca krakowski artysta Andrzej Dzięgielewski stworzył projekt krzyża dla lektorów, który zawierał tylko awers dzisiejszego krzyża animatora. Ks. Chowaniec przywiózł go ze sobą do Krościenka. Projekt został natychmiast „zaadoptowany” przez ks. Franciszka Blachnickiego: po dodaniu rewersu (znak Ducha Świętego – W – i słowo: AGAPE) powstał krzyż animatorski w dzisiejszej formie.

Krzyż animatorski otrzymują animatorzy przyjmujący błogosławieństwo do posługi. Kandydatem do błogosławieństwa może być osoba, która ukończyła własną formację podstawową (ONŻ I, II i III°), KODA, która jest animatorem małej grupy formacyjnej i jest członkiem KWC. Do błogosławieństwa konieczne jest skierowanie od moderatora diecezjalnego.

„Nie zdejmę krzyża…” to początek pieśni, która przychodzi mi na myśl przy rozważaniu sensu noszenia animatorskiego krzyża. Oczywiście pojawią się argumenty, że jest to „tylko” zewnętrzny wyraz czegoś, co jest znacznie ważniejsze, a dla ludzkich oczu niewidoczne. Ale czyż nie jest to znak mojej gotowości do służby – w Ruchu Światło-Życie, w Kościele, w świecie? Burzy kompozycję – zwłaszcza damskiego – stroju? Być może… ale czy Pan Jezus, który przyszedł, aby służyć, przed oddaniem życia na krzyżu nie został z szat obnażony?

Celowo piszę o sensie, a nie: konieczności noszenia animatorskiego krzyża, bo animator jest człowiekiem wolnym, więc nie można go do noszenia krzyża zmusić. Myślę jednak, że chociażby ze względu na pamięć o Założycielu naszego Ruchu i przez szacunek do całego systemu pedagogicznego, który stworzył animator nie powinien chować swojego krzyża do szafy.

Koniec i początek

Chociaż sam krzyż, jak i obrzęd jego nakładania do złudzenia przypominają ceremonię wręczenia olimpijskich medali błogosławieństwo i krzyż animatorski nie są nagrodą za wytrwałość, a tym bardziej „szczęśliwym zakończeniem” drogi w Ruchu Światło-Życie! Na wspomnianym wcześniej dyplomie animator może przeczytać, że został wprowadzony i uroczyście pobłogosławiony do posługi animatora Ruchu Światło-Życie. Zatem błogosławieństwo jest początkiem nowej drogi, poprzez którą animator na wzór Chrystusa Sługi i Niepokalanej Służebnicy Pańskiej daje siebie innym w bezgranicznej miłości AGAPE.

Nierozłącznym aspektem towarzyszenia innym w ich wzrastaniu (formacji) jest formacja własna. Animator powinien nieustannie zgłębiać charyzmat Światło-Życie, będąc jednocześnie jego świadkiem. Świadectwo to nie powinno ograniczać się do miejsca i czasu spotkań formacyjnych czy rekolekcji. Dzisiaj niezwykle ważne i potrzebne jest świadectwo wiary, żywej więzi z Bogiem w środowisku pracy/szkoły, w rodzinie… a to nie zawsze będzie łatwe. I tu z pomocą przychodzi łaska błogosławieństwa do tej posługi – z Bożą pomocą nawet góry można przenosić…

Na koniec dwie myśli z nabożeństwa błogosławieństwa animatorów w Krościenku nad Dunajcem w 1984 roku, które utwierdzają w przekonaniu, że dojrzały animator powinien prosić o błogosławieństwo na drogę swojej posługi:

Animator to człowiek nawrócenia, który sam się staje nowym człowiekiem i który sam się ciągle nawraca. (…) Gorąco wam to kładę na serce, żebyście nieustannie byli ludźmi nie tylko nawrócenia, nie tylko nawrócenia siebie, ale pokuty, także i pokutowania. Trudne przypadki ludzi może będą wymagać waszych umartwień, może będą wymagać różnych znaków pokuty (…). Animator to człowiek, który z Chrystusem dźwiga krzyż za zbawienie ludzi. (…) Animator to także człowiek modlitwy, zwłaszcza osobistej, bo jeżeli we Mnie trwać nie będziecie, nie przyniesiecie żadnego owocu (por. J 15, 1-11). (…)

 

Na sam koniec to wam powiem: odwagi, chociaż to wygląda trudne, mówię wam: Odwagi, Ja jestem z tobą jak Pan Jezus powiedział św. Pawłowi. Odwagi! Jeśli ty chcesz być ze Mną, to ja jestem z tobą. Tylko żebyś nie chodził swoimi drogami. Odwagi, podołasz wszystkiemu!