Kapłaństwo

(127 - styczeń 2004)

Fundament rodziny

Krzysztof Jankowiak

Po przeczytaniu zamieszczonej na poprzednich stronach rozmowy chciałbym dorzucić do niej kilka zdań — z perspektywy członka Domowego Kościoła. Czy Diakonia Deuterokatechumenatu ma swoje zadanie wobec oazowych kręgów rodzin? Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że nie — nie ma przecież w Domowym Kościele problemu „bezrobotnych animatorów”, nie trzeba też podejmować szczególnych starań, by zapewniać wszystkim formację w ciągu roku. Każdy małżeństwo Domowego Kościoła należy do konkretnego kręgu, gdzie formację odbywa.

Jednak druga część rozmowy pokazuje kwestie jak najbardziej aktualne w formacji kręgów rodzin. Zobaczenie formacji jako drogi, drogi w której przechodzi się przez poszczególne etapy. Specyfiką pracy w kręgach jest to, że formacja roczna nie jest powiązana bezpośrednio w rekolekcjami odbywanymi w czasie wakacji. I — jak to powszechnie wiadomo — właśnie z wyjazdami na rekolekcje bywają bardzo duże problemy. Są małżeństwa w Domowym Kościele, które mimo wielu lat przynależności albo wcale nie były na rekolekcjach albo skończyły swoją formację na oazie I stopnia. I bynajmniej nie wynika to z obiektywnych przeszkód (takich jak choćby trudności z uzyskaniem urlopu).

Jeśli więc myślę o Diakonii Deuterokatechumenatu w kontekście Domowego Kościoła, to widzę jej zadanie przede wszystkim w budzeniu świadomości, że każde małżeństwo należące do kręgów powinno przeżyć wszystkie trzy stopnie rekolekcji oazowych i będącą szczytem formacji w Ruchu Światło–Życie Oazę Rekolekcyjną Diakonii. Za tą pracą nad świadomością powinno iść bardzo konkretne mobilizowanie poszczególnych par do odbycia całości formacji.

Może się mylę, ale mam wrażenie, że nie wszędzie odpowiedzialni Domowego Kościoła, począwszy od par animatorskich, w ogóle orientują się, czy należące do kręgów pary odbyły całą formację. Jeśli nikt nawet nie pyta, ile stopni rekolekcji ktoś przeżył, tym bardziej nie ma mowy o jakieś świadomej pracy nad tym, by wszyscy odbyli całą formację. Posługa Diakonii Deuterokatechumenatu pojawia się więc tutaj jako zadanie wręcz fundamentalne.

Na koniec chciałbym przypomnieć wnioski z podsumowania rodzin z 1977 r.: „Małżonkowie należący do kręgów rodzinnych Ruchu Światło–Życie powinni także przeżyć cały program formacyjny na etapie ewangelizacji i deuterokatechumenatu. Należy to uznać za konieczny fundament rodziny, która chce się stawać wspólnotą i domowym Kościołem”.