Rzym

(162 - styczeń 2009)

Imiona papieży

Krzysztof Ławniczak

Następcy św. Piotra wybierają imię nie kierując się jakąś regułą czy oczekiwaniami ludu i hierarchów kościelnych, ale idą za głosem swojego serca natchnionego przez Ducha Świętego

 

W dziejach Kościoła było 264 papieży i 41 antypapieży (urząd objęli lub próbowali objąć w sposób nieprawowity). Niektóre źródła podają, że było ich 263, nie uznając Stefana II (752)1, który zmarł 3 dni po wyborze nie doczekawszy konsekracji. Inne mówią o liczbie 265 lub 266 wymieniając trzykrotnie Benedykta XI (1032-1044, 1045, 1047-1048) - ponieważ tyle razy zasiadał na Tronie Piotrowym, ale tylko raz jako papież, dwa razy jako antypapież.

     Katalog imion biskupów Rzymu liczy 80 pozycji, są one bardzo zróżnicowane pod względem zarówno pochodzenia jak i znaczenia. Niektóre powtarzają się kilkakrotnie inne występują tylko raz. Są imiona pospolite, są też takie, które wydają się dla nas egzotyczne.

     Słowo papież oznacza ojciec (papas grec.). Tak tytułuje się następców św. Piotra od przełomu VI/VII wieku. Przed niektórymi imionami dodajemy przymiotnik błogosławiony lub święty (oczywiście zaczynano go stosować po śmierci danego papieża). Błogosławiony występuje 10 razy, święty 79. Zdecydowana większość świętych papieży przypada na pierwsze pięćsetlecie papiestwa. Przydomek wielki pojawia się trzy razy: św. Leon I Wielki (440-461), św. Grzegorz I Wielki
(590-604), św. Mikołaj I Wielki (858-867). Określenie wielki jest zwyczajowe, nadawane przez Lud Boży. Właściwie jest już czwarty wielki - Jan Paweł II (1978-2005), nazywany tak jeszcze za życia.

Piotr

Pierwszy papież - św. Piotr (ok. 30 do ok. 64/67) - Skała (petra z grec.) był Hebrajczykiem, swoje imię otrzymał od samego Chrystusa: Ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne Go nie przemogą (Mt 16, 18).

W katalogu imion papieży Piotr występuje tylko raz, jego następcy nie przyjmowali tego imienia przez pokorę i z szacunku do Apostoła Rybaka. Istnieje także przekonanie, że żaden z pontyfikatów nie będzie dłuższy niż św. Piotra.

Następni papieże nie mieli nadawanych i nie nadawali sobie nowych imion po objęciu Stolicy Piotrowej. Swój urząd sprawowali posługując się imieniem otrzymanym na chrzcie. Taki stan z wyjątkami trwał przez pierwsze tysiąclecie Kościoła.

Merkury zwany Janem

Przyjmowanie nowych imion zainaugurował Jan II (533-535). Był rzymianinem o imieniu Merkury. Uznał najprawdopodobniej, że jego imię pogańskiego bożka handlu nie godzi się używać sprawując najwyższy urząd w Kościele. Nowe imię przyjął na cześć jednego ze swoich poprzedników św. Jana I (523-526), któremu oddawano cześć jako męczennikowi.

Drugim, który zmienił swoje imię był Jan XII (955-964). Był to rzymianin - osoba świecka, swój pontyfikat rozpoczął jako osiemnastolatek. Zhańbił niestety godność papieską wiodąc życie rozpustnika. Potem imię zmienił Grzegorz V (996-999) - pierwszy Niemiec w dziejach papiestwa. Imię, które wybrał, wyrażało pragnienie wzorowania się na św. Grzegorzu I Wielkim.

     Na przełom tysiącleci przypadł pontyfikat Sylwestra II (999-1003), Francuza. Kończące się tysiąclecie, budziło nastroje apokaliptyczne. Italskie podanie głosiło, że w 317 roku św. Sylwester I (314-335) uwięził w lochach pałacu laterańskiego Lewiatana - groźną bestię morską, której zakneblował pysk. Papież przełomu tysiącleci nie dosyć, że okryty był sławą czarnoksiężnika (w rzeczywistości był człowiekiem wielkiego umysłu i wszechstronnych zainteresowań), to na dodatek przyjął imię Sylwestra II (kojarzono je ze św. Sylwestrem I), na skutek czego powiało grozą, gdyż sądzono, że ktoś taki może uwolnić Lewiatana, co zwiastowałoby koniec świata.

Od Sergiusza

Powszechność zmiany imion po objęciu Tronu Piotrowego wprowadził rzymianin Sergiusz IV (1009-1012). Na chrzcie otrzymał imię Piotr. Uznał, że posługiwanie się imieniem Piotr II będzie nieskromne, dlatego zmienił je. Inna przyczyna zmiany jest prozaiczna - Piotr miał przydomek „Świński Ryj” i nie chciał, aby imię papieża było kojarzone z tym przydomkiem, który nie pasuje do powagi tego urzędu. Po Sergiuszu IV było jeszcze tylko dwóch papieży, którzy zachowali imię z chrztu. Pierwszym był Hadrian VI (1522-1523) - Holender, ostatni spoza Italii do czasów Jana Pawła II. Jako człowiek dobrej woli wziął na siebie winy Kościoła, które wyznał publicznie (za grzechy Kościoła przepraszał też Jan Paweł II). W tym czasie Luter ogłosił, że papież jest osłem, obłudnym tyranem i antychrystem.

Marceli II (1555) jako ostatni zachował imię otrzymane na chrzcie. Jego elekcję przyjęto z wielkimi nadziejami, ale panował zaledwie 22 dni.

Wszyscy pozostali papieże drugiego tysiąclecia zmieniali swoje imię po wyborze na Stolicę Piotrową. Niektórzy wywodzący się ze wspólnot zakonnych mieli trzy imiona w ciągu swojego życia: pierwsze nadane na chrzcie, drugie otrzymywali wstępując do zakonu, trzecie wybierali obejmując urząd papieża. Przykładem jest benedyktyn Grzegorz XVI (1831-1846).

Następcy św. Piotra sami sobie wybierają imię i mogą kierować się różnymi motywami przy tym wyborze. Warto zauważyć, że kolejni papieże bardzo starannie dobierają imiona i pilnują, by nie były one zbyt pretensjonalne. Żaden nie nazywał się Jezusem lub Józefem, czy Piotrem. Zazwyczaj wybór wyraża chęć naśladowania swojego poprzednika czy jakiegoś świętego lub pragnienie kontynuacji nauki, którą głosili, podobnie jak to jest przy wyborze imienia zakonnego czy przy sakramencie bierzmowania.

Pius, Jan, Paweł i Benedykt

Częstotliwość występowania tych samych imion jest różna. Niektórzy papieże odnosili się do swoich poprzedników sprzed nawet kilku stuleci. Na przykład św. Pius I (140/142-145) (pius z łac. pobożny - nie kojarzyć z piuską - pileolus, z łac. czapeczka) był papieżem z II wieku, następny z Piusów był dopiero w wieku XV, natomiast sprawowanie urzędu siedmiu ostatnich Piusów (z dwunastu wszystkich) przypada na wiek XIX i XX. Od XIII stulecia było tylko dwóch papieży, którzy zostali ogłoszeni świętymi: św. Pius V (1566-1572) i św. Pius X (1903-1914).

Błogosławiony Jan XXIII (1958-1963) - ojciec Soboru Watykańskiego II przyjął imię najczęściej występujące w katalogu imion papieży. Był to jednak pierwszy Jan po sześciuset latach. Tysiąc lat wcześniej (bez siedmiu lat) tron Stolicy Apostolskiej objął Jan XIII (965-972). Od jego pontyfikatu dzwony kościelne nazywane są imionami, on sam jako pierwszy w 968 roku poświęcił dzwon dla bazyliki św. Jana na Lateranie. Nam Polakom jego pontyfikat bardziej kojarzy się z początkiem Kościoła polskiego (966 chrzest Mieszka I, 968 utworzenie pierwszego biskupstwa w Poznaniu).

Sprawa liczby papieży o tym imieniu jest złożona. Po pierwsze w XV wieku był już  Jan XXIII - był on jednak antypapieżem. Ponadto bł. Jan XXIII w rzeczywistości powinien być Janem XXI. Jan XX wcale nie jest bowiem skatalogowany, a Jan XVI także był antypapieżem.

Paweł VI (1963-1978), kontynuator Soboru Watykańskiego II, przyjmując imię Apostoła Narodów zapoczątkował podróże apostolskie. Czterech poprzednich Pawłów panowało trzy wieki wcześniej na przestrzeni 150 lat, a św. Paweł I (757-767) na tronie Piotrowym zasiadał w wieku VIII. Paweł I zmarł 28 czerwca (w przeddzień uroczystości św. Pawła Apostoła) w Bazylice św. Pawła za Murami (gdzie schronił się przed upałami).

Potwierdzeniem tezy, że wybór imienia świadczy o wyborze drogi swoich poprzedników jest fakt, że żadne wybrane imię nie pojawiło się jako pierwsze. Pewnym wyjątkiem jest Jan Paweł I (1978) - ale tylko w tym sensie, że jako jedyny papież, który wybrał imię, jest numerowany cyfrą I. On sam bowiem podkreślał, ze przyjął imię na cześć swoich dwóch poprzedników - ojców Soboru Watykańskiego II (bł. Jan XXIII i Paweł VI), których dzieło pragnął kontynuować. Niestety nie zdołał, ponieważ jego pontyfikat trwał tylko 33 dni. Było to pierwsze podwójne imię w dziejach papiestwa. Podobnie Jan Paweł II podjął dzieło poprzednika (poprzedników), inspirowała go mądrość i miłość Jana oraz mądrość i głoszenie światu Dobrej Nowiny Pawła.

Obecny papież Benedykt XVI (2005) swoim wyborem odniósł się do św. Benedykta oraz do Benedykta XV (1914-1922) - papieża pokoju i zbliżenia ekumenicznego. Myślę, że kardynał Ratzinger trochę nas zaskoczył wyborem swojego papieskiego imienia. Świadczy to o tym, że następcy św. Piotra wybierają imię nie kierując się jakąś regułą czy oczekiwaniami ludu i hierarchów kościelnych, ale idą za głosem swojego serca natchnionego przez Ducha Świętego.