Sakramenty

(196 - listopad - grudzień 2013)

z cyklu "Wieczernik dla Ciebie"

Ja czysty a ona...

z www.chastity.com

Moja narzeczona spała z kilkoma mężczyznami, ale teraz żyje w czystości, czekając z tym darem tylko dla męża. Naprawdę czekam na nasz ślub, ale jest to dla mnie trudny czas mierzenia się z tym, co działo się z nią wcześniej, ponieważ ja jeszcze z nikim nie byłem. Kocham ją, ale nie wiem, jak poradzić sobie z takim uczuciem.

Doskonale wiem, co czujesz, ponieważ sam byłem czysty aż do ślubu, ale moja żona – nie. Tak jak twoja narzeczona, moja żona przeszła wielką odmianę, ale ból poznania jej przeszłości był dla mnie bardzo silny.

Nawet teraz, mimo że wiem o przeszłości mojej ukochanej już od 3 lat, uczucie nie przeszło całkowicie. Mogę powiedzieć, że jest o wiele lepiej i coraz mniej o tym myślę, ale doskonale pamiętam dzień, kiedy mi to wyznała. Spotykałem się tylko z dziewicami i naprawdę nie wiedziałem, jak poradzić sobie z tym, że nie będę pierwszym dla mojej żony. Była to przyczyna kilku stoczonych wewnętrznie walk. Po pierwsze przerażająca była sama myśl o niej z kimś obcym, kogo nigdy nie poznam. Byłem wtedy rozgoryczony wobec innych facetów i bałem się, że będę mieć pretensje też do niej. Było też wielkie rozczarowanie wobec tego, że tak długo czekałem, aby całkowicie komuś się oddać i chciałem, aby doświadczenie nocy poślubnej było także dla niej całkiem nowe. Jak wiesz, to naprawdę dużo do uniesienia dla jednego człowieka. Musiałem zaakceptować, że czysta miłość małżeńska będzie dla niej czymś całkiem pierwszym. Poza tym sam musiałem nieść i swój bagaż - uzależnienie od pornografii, kiedy byłem nastolatkiem. Matka Teresa powiedziała, że aby miłość była prawdziwa, musi boleć. Musi nas ogołacać z samych siebie. Więc zachęcam Cię do patrzenia na krucyfiks, który jest największym znakiem miłości. Tylko dzięki niemu, Chrystus mógł dojść do radości zmartwychwstania. W ten sam sposób papież Jan Paweł II powiedział, jak dochodzi do relacji prawdziwej miłości: „Kochamy osobę całkowicie z jej cnotami i wadami, i niezależnie od tych zalet, i pomimo błędów. Siła miłości ujawnia się najjaśniej kiedy ukochana osoba upada, kiedy jej albo jego słabość, albo nawet grzech zostaje ujawniony. Ten, kto prawdziwie kocha, nie wycofuje się wtedy z miłości, ale kocha jeszcze mocniej, kocha całkowicie świadomie pomimo błędów i wad drugiego, bez pochwalania ich.”

Według mnie pokój przychodzi z akceptacją, czyli wtedy, gdy zdajemy sobie sprawę, że wybaczenie to nie uczucie, ale decyzja. Oczywiście, ból nie przechodzi w krótkim czasie. Różne myśli towarzyszą mi od lat. Ale zawsze, kiedy się pojawiają, zatrzymuje się i modlę o uzdrowienie oraz o nawrócenie facetów, z którymi ona była. Wiem, że kiedy uwalniamy całą moc bólu, by posłużyła odkupieniu, Bóg używa tego do wielkiego dobra. Napisał do mnie kiedyś chłopak, który był w takiej samej sytuacji, dzieląc się ze mną swoim poczuciem bycia oszukanym. Doskonale rozumiem czemu tak się czuł. Jakkolwiek musimy pamiętać, że my nie zachowujemy czegoś ze względu na to, aby dostawać, ale aby dawać. Prawdziwa miłość oznacza dawanie bez oczekiwania odpłaty. Jeśli będziesz jej mężem, nie otrzymasz w darze jej dziewictwa. Ale otrzymasz coś więcej: dar z niej samej. Nierozsądne byłoby stracenie daru osoby ze względu na dar dziewictwa. Znam historię jednej pary, która była bliska zaręczenia się, ale ostatecznie zerwali, gdyż chłopak nie mógł zaakceptować przeszłości swojej dziewczyny. To było smutne, bo nie widział, że nie akceptując jej przeszłości, tracił piękną przyszłość. W międzyczasie radzę Wam porozmawiać z dobrym księdzem lub doradcą życia rodzinnego, aby otrzymać dobre wprowadzenie w sakrament małżeństwa.