Kobiecość

(197 - styczeń 2014)

Kobiety Nowego Testamentu

Krzysztof Jankowiak

Pochwała wiary kobiety sąsiaduje z wezwaniem do wiary skierowanym do mężczyzny

O kobietach Nowego Testamentu można pisać w różny sposób. Ja chciałbym spojrzeć na nie przez pryzmat ról, jakie pełnią.

Wypełniające zwykłe obowiązki

Co nam się kojarzy gdy myślimy o roli kobiety – zwłaszcza w tradycyjnych społeczeństwach? Prace domowe i rozmaite posługi z tym związane. W Nowym Testamencie wiele na ten temat nie znajdziemy. Najbardziej znana jest historia odwiedzin Pana Jezusa u Marty i Marii, gdzie Marta skarży się na siostrę, iż jej nie pomaga (Łk 10, 38-42). Całe to wydarzenie podkreśla nadrzędność słuchania Słowa Bożego, przez to akurat ta rola kobiet nie jest specjalnie w tym momencie doceniona. Może więc niejako dla przeciwwagi warto zauważyć, iż Pan Jezus dostrzegał domową pracę kobiet – odwoływał się do niej w przypowieściach, w których możemy przeczytać między innymi o kobiecie sprzątającej dom (Łk 15,8-9) czy robiącej ciasto (Mt 13,33).

Co jednak ciekawe, również Marię, siostrę Marty, Ewangelia ukazuje przy domowej posłudze.Maria wzięła funt czystego, kosztownego olejku nardowego, wylała na Jego nogi i wytarła je swoimi włosami. I po całym domu rozszedł się zapach olejku (J 12, 3). Może wydać to nam się dziwne, ale taki był ówczesny zwyczaj – ważnych gości namaszczano olejkiem i należało to do obowiązków gospodarza.

Ten akurat olejek był bardzo drogi, co wzbudziło oburzenie Judasza (i nie tylko Judasza, jak sugerują w opisie tego samego wydarzenia ewangeliści Mateusz i Marek). Jezus broniąc Marii powiedział: Zachowała ten olejek na dzień mojego pogrzebu(J 12, 7). I właśnie pogrzeb Jezusa jest tym momentem, gdzie znów widzimy kobiety przy posłudze, może nie domowej, ale takiej, która też jest częścią normalnego życia.Przyszły też z Józefem z Arymatei niewiasty, które przybyły z Jezusem z Galilei, i przyglądały się grobowi i złożeniu do niego ciała. A powróciwszy [do domu], przygotowały wonności i olejki. W szabat jednak odpoczywały według przykazania (Łk 23, 55-56). Po szabacie kobiety udadzą się do grobu, by namaścić ciało zmarłego i dzięki temu staną się pierwszymi świadkami zmartwychwstania. Jeśli więc zastanawiamy, czy Pan Jezus kobiece obowiązki doceniał, to myślę że tutaj znajdziemy najlepszą odpowiedź – dzięki nim właśnie kobiety pierwsze usłyszały najważniejszą nowinę w dziejach świata.

Obecne

Za Jezusem szli nie tylko mężczyźni, ale i kobiety. I to nie tylko wśród tłumów, które słuchały Jego nauki, ale również w elitarnym gronie uczniów. Potem chodził po miastach i wioskach, głosząc i zwiastując królestwo Boże. Towarzyszyło Mu dwunastu. I niektóre kobiety, uwolnione od złych duchów i od chorób: Maria zwana Magdaleną, z której wyszło siedmiu czartów i Joanna, żona Chuzy, zarządcy Heroda, i Zuzanna, i wiele innych (Łk 8,1-3).

Ta obecność kobiet wcale nie jest taka oczywista.

To, że kobiety podróżowały wraz z gronem uczniów mogło być postrzegane jako coś gorszącego. Nie znano koedukacyjnego kształcenia dorosłych, zaś uczestnictwo kobiet w nauczaniu Jezusa na równi z Jego uczniami płci męskiej z pewnością gorszyło ludzi postronnych (Craig S. Keener, Komentarz historyczno-kulturowy do Nowego Testamentu, Vocatio, Warszawa 2000).

Jezus przekraczał więc w tym momencie ówczesne zwyczaje, łamał społeczne bariery i konwenanse.

Nie była niczym nadzwyczajnym obecność kobiet na weselu w Kanie Galilejskiej. Można powiedzieć wręcz, że to Jezus jest traktowany jako osoba dodatkowa przy swojej matce:Była tam matka Jezusowa. Zaproszono też na wesele Jezusa i Jego uczniów (J 2,1-2). Ale tam obecność kobiety okazuje się bardzo istotna. To Maryja dostrzega problem braku wina i Maryja nakłania Jezusa do działania. Dzięki temu następuje pierwszy cud. Cud szczególnie ważny.Jezus objawił swoją chwałę. I uwierzyli weń uczniowie Jego (J 2,11). Cud w Kanie Galilejskiej uważany jest za dopełnienie Objawienia – jego trzeci element po pokłonie mędrców i chrzcie w Jordanie.

Był zaś moment, jeden z momentów kluczowych, kiedy to właśnie przede wszystkim kobiety były obecne:Pod krzyżem Jezusa stała Jego matka i siostra Jego matki, Maria Kleofasowa, i Maria Magdalena(J 19,25). Z następnego zdania dowiadujemy się, że był tam jeszcze Jan, ale przewaga liczebna kobiet nie budzi wątpliwości i można powiedzieć, jest druzgocąca. Czy dlatego nowinę o zmartwychwstaniu pierwsze usłyszały kobiety? 

Słuchające

Oczywiście, Słowa Bożego słuchają i kobiety, i mężczyźni. Skoro odpowiadają na wezwanie Jezusa i idą za Nim, to niewątpliwie muszą najpierw Słowo usłyszeć. Ale Nowy Testament jako przykłady osób słuchających Słowa wskazuje wyłącznie kobiety.

Najpierw trzeba wskazać Maryję. „Zachowywanie w sercu”, „rozważanie w sercu” – takich określeń używa Ewangelia św. Łukasza opisując postawę Matki Jezusa wobec usłyszanych słów i wydarzeń, w których uczestniczy (Łk 2,19.51). 

Kolejny przykład to oczywiście wspomniana Maria, siostra Marty i Łazarza. Siedząc u stóp Pana słuchała Jego słów (Łk 10,39), zasługując na jednoznaczną ocenę Nauczyciela: Maria wybrała najlepszą cząstkę, która nie zostanie jej zabrana (Łk 10,42).

W Dziejach Apostolskich przykładem osoby słuchającej jest Lidia, sprzedawczyni purpury z Tiatyry: Pan sprawił, że uważnie słuchała słów Pawła (Dz 16,14). Następstwem tego słuchania było powstanie pierwszego Kościoła na kontynencie europejskim.

Co ciekawe, nie ma żadnych przykładów takiego słuchania Słowa w odniesieniu do mężczyzn. Rzecz jasna, mężczyźni wchodzili w skład ludu, który słuchał Jezusa z zapartym tchem (Łk 19,48), pewnie nawet stanowili w tym tłumie większość, gdy jednak chcielibyśmy znaleźć konkretnego pojedynczego człowieka pokazanego w Nowym Testamencie jako wzór słuchania, znajdziemy wyłącznie kobiety. 

Wierzące

Wśród osób, które są przedstawiane jako wzór wiary, są również kobiety. Niewiasto, wielka jest twoja wiara, niech spełni się twoja prośba! – mówi Jezus do kobiety kananajskiej proszącej o uzdrowienie córki (Mt 15,28). Wiara tej kobiety to wiara mimo przeszkód, wiara mimo odrzucenia, wiara wytrwała aż do heroizmu. Można powiedzieć, że nikt z proszących o uzdrowienie nie został potraktowany tak źle jak ona, a mimo to nie zachwiała się w swojej wierze (Mt 15,21-28).

O nic nie prosiła Jezusa kobieta cierpiąca na krwotok. Wierzyła: Jeśli tylko dotknę Jego okrycia, wyzdrowieję (Mk 5,28). I tak się dzieje. Jezus zaś mówi do niej: Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od twojej dolegliwości (Mk 5,34).

Warto zauważyć, że całe to zdarzenie dzieje się w drodze do domu Jaira, który prosi o uzdrowienie swojej konającej córki. Zaraz po uzdrowieniu kobiety przychodzi wiadomość, że córka umarła. Nie lękaj się, tylko wierz! – mówi Jezus Jairowi (Mk 5,36). Sytuacje są nieporównywalne, więc nie sposób wyciągać jakichś daleko idących wniosków, niemniej faktem jest, że pochwała wiary kobiety sąsiaduje z wezwaniem do wiary skierowanym do mężczyzny.

Nawracające się oraz odrzucające Ewangelię

Myliłby się ten, kto sądziłby, że Nowy Testament przedstawia kobiety wyłącznie w pozytywnym świetle. Biblia jest księgą prawdziwą, również na kobiety patrzy realistycznie. Są osobami grzesznymi, więc również do nich skierowane jest wezwanie do nawrócenia.

Do bardziej plastycznych opisów nawróceń zawartych w Nowym Testamencie należy historia kobiety cudzołożnej, która wdziera się do domu faryzeusza, gdzie Jezus spożywa posiłek i płacze u Jego stóp, namaszczając je olejkiem (Łk 7,36-50). Odpuszczone są jej liczne grzechy, bo wiele umiłowała – mówi Jezus.

Nie wiemy, czy nawróciła się kobieta pochwycona na cudzołóstwie (J 8,3-11). Idź i odtąd nie grzesz więcej – powiedział do niej Jezus. Czy posłuchała tego wezwania? Nie wiadomo.

Wiadomo natomiast, że nie wszystkie kobiety się nawróciły. Chronologicznie pierwsza była Herodiada. Wezwanie do zmiany życia kierowane do niej i do Heroda Antypasa przez Jana Chrzciciela nie tylko pozostało bez odpowiedzi, ale Jan został uwięziony, a Herodiada podstępem doprowadziła do jego śmierci (Mk 6, 17-29).

Cofnęła się z drogi nawrócenia Safira (razem z mężem Ananiaszem), która najpierw włączyła się do wspólnoty chrześcijańskiej, później jednak próbowała oszukać Apostołów (Dz 5,1-11). Kobiety miały również udział w zakończeniu misji Pawła i Barnaby w Antiochii Pizydyjskiej: Żydzi podburzyli pobożne a wpływowe kobiety oraz wybitne osobistości w mieście, zaczęli prześladować Pawła i Barnabę, wyrzucając ich poza swoje granice (Dz 13,50). 

Głoszące

Może kogoś to zaskoczy, ale najwięcej kobiet w Nowym Testamencie widzimy w roli głoszących Dobrą Nowinę.

Pierwsze wydarzenie, o których chciałbym wspomnieć, nie jest ściśle głoszeniem Ewangelii. Niemniej trzeba o nim powiedzieć ze względu na ważne słowa, jakie zostają wypowiedziane. Nawiedzenie, spotkanie dwóch kobiet – Maryi i Elżbiety. Jezus jest Panem – to pierwsze wyznanie wiary chrześcijan (por. Rz 10,39). „Pan” to po grecku Kyrios – słowo, które w greckim przekładzie Starego Testamentu oznaczało Boga (było odpowiednikiem tetragramu JHWH). Pierwsza tego słowa w odniesieniu do Jezusa użyła Elżbieta witając Maryję: Czym zasłużyłam sobie, że przychodzi do mnie matka mojego Pana? (Łk 1,43)

I nie sposób pominąć słów, które wypowiada w czasie tego spotkania Maryja. Magnifikat – hymn na cześć Pana, wielkie wyznanie wiary. Znamy go doskonale,  jest to przecież jeden z ważniejszych tekstów Nowego Testamentu, codzienna modlitwa Kościoła.

Pierwszą kobietą w Nowym Testamencie, która opowiada innym o Bogu jest prorokini Anna: Wielbiła Boga i rozpowiadała o Nim wszystkim, oczekującym wybawienia Jeruzalem (Łk 2,38).

Druga kobieta głosząca nie jest Izraelitką. Kobieta zostawiła dzban i poszła do miasta. Tam mówi ludziom: Chodźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co zrobiłam. Czy to nie jest Mesjasz? Tak skończyła się rozmowa Jezusa z kobietą z samarytańskiego miast Sychar (J 4,1-28). Natychmiast po poznaniu Mesjasza zostawić wszystko i iść odpowiadać o Nim innym – to wzór, do którego tak często nam daleko. Nic dziwnego, że jej misja była skuteczna. Wielu Samarytan z tego miasta uwierzyło w Niego dzięki kobiecie, która oświadczyła: Powiedział mi wszystko, co uczyniłam (J 4,39).

Szczególny czas głoszenia przez kobiety ma miejsce w poranek wielkanocny. One pierwsze poznają prawdę o zmartwychwstaniu i one przekazują tę prawdę Apostołom. Poszczególne Ewangelie nieco różnią się tutaj w opisach, nie do końca są też zgodne w imionach poszczególnych kobiet, które były u grobu. W każdej jednak powtarza się imię Marii Magdaleny. Z tego powodu Maria Magdalena nazywana jest już od starożytności chrześcijańskiej Apostołką Apostołów – im przecież zaniosła tę najważniejszą nowinę.

Nieco podobna sytuacja ma miejsce w Dziejach Apostolskich. Oto kobieta objaśnia Ewangelię niezwykle dynamicznemu jej głosicielowi. Tym głosicielem był Apollos a kobietą Pryscylla. Do Efezu przybył Żyd Apollos, pochodzący z Aleksandrii, znakomity mówca i znawca Prawa. Znał on już drogę Pana. Pełen zapału nauczał wiernie o tym, co dotyczy Jezusa, choć znał tylko chrzest Jana. Gdy zaczął śmiało nauczać w synagodze, usłyszeli go Pryscylla i Akwila, wzięli go do siebie i dokładnie wyłożyli mu naukę Bożą (Dz 18,24-26). 

Pryscylla zawsze jest wymieniana razem z mężem Akwilą – są więc oni przede wszystkim przykładem bardzo zaangażowanego w życie Kościoła małżeństwa. Pojawiają się na kartach Dziejów oraz w Listach św. Pawła – do Rzymian, 1 do Koryntian i 2 do Tymoteusza. Niektórzy komentatorzy zwracają uwagę, że w większości sytuacji to Pryscylla jest wymieniona na pierwszym miejscu, co niewątpliwie jest zgodne z dzisiejszymi zasadami grzeczności, ale niekoniecznie było zgodne z zasadami panującymi w patriarchalnym społeczeństwie starożytnym. Przypuszczają, że być może przyczyną było to, że to Pryscylla pełniła główną rolę w Kościele, który gromadził się w ich domu.

Od dziecka znasz Pisma święte, które mogą ci dać mądrość, prowadzącą do zbawienia przez wiarę, jaką mamy w Chrystusie Jezusie – pisze Paweł do Tymoteusza (2 Tm 3,15). A dzięki komu Tymoteusz poznał te Pisma? Tego również dowiadujemy się od św. Pawła: Dobrze pamiętam twoją szczerą wiarę; mieszkała ona najpierw w sercu twojej babki, Lois, i twojej matki, Eunice, a przekonałem się, że mieszka także i w tobie (2 Tm 1,5). Chyba jest to jedyny nowotestamentowy przykład przekazywania wiary kolejnym pokoleniom. Czy to, że przekazującymi wiarę były tutaj wyłącznie kobiety, było prorocką zapowiedzią tych niezliczonych sytuacji w dziejach chrześcijaństwa, w których tylko kobiety dbały o przekaz wiary? 

Na koniec wypada zająć się kobietą, która wywołała sporo zamieszania, choć znamy ją tylko z króciutkiej wzmianki w Liście do Rzymian. Pozdrówcie Andronika i Junię, moich krewnych i współwięźniów, którzy należą do grona wybitnych apostołów, którzy jeszcze przede mną należeli do Chrystusa – pisze św. Paweł (Rz 16,7). Jak widać, św. Paweł określa Junię mianem apostoła i w dodatku wybitnego apostoła. Nic więcej o niej nie wiemy, ale to określenie wskazuje, iż Junia była zaangażowana w głoszenie Ewangelii i to na dużą skalę.

A skąd zamieszanie? Ano stąd, że niektóre przekłady nie mówią o Junii tylko o… Juniasie. Można w związku z tym znaleźć artykuły snujące spiskowe teorie, jak to Kościół katolicki zmienił płeć, aby tylko nie pozwolić, by kobietę nazywano apostołem.

Rzecz jednak nie jest taka prosta. Starożytność nie miała wątpliwości co do płci Junii. Teza, iż chodziło o mężczyznę pojawiła się w późnym średniowieczu. Poszedł za nią Marcin Luter, stąd akurat dawne protestanckie przekłady na język polski (Biblia Brzeska, Biblia Gdańska) używają formy męskiej. Przekłady katolickie, oparte na Wulgacie (starożytnym przekładzie na język łaciński, dokonanym przez św. Hieronima) mówią o Junii. 

Rzeczywistość skomplikowała się w naszych czasach, gdy katolicy zaczęli przekładać Biblię z greckiego oryginału. Spośród polskich współczesnych przekładów Biblia Tysiąclecia wymienia Juniasa, natomiast Biblia Warszawska (protestancka) Junię. Biblia Poznańska i przekład Wydawnictwa św. Pawła mówią o Junii, Biblia Warszawsko-Praska i przekład ekumeniczny o Juniasie. Autorzy przekładów używający formy męskiej mają zapewne jakieś racje za takim tłumaczeniem, ale nie zdołałem ich znaleźć.

Jak widać, kobiety w Nowym Testamencie pełnią rozmaite role – nie ograniczają się bynajmniej do zadań potocznie uważanych za kobiece. Oczywiście – w starożytnym świecie na pierwszym planie byli jednak w większości mężczyźni, stąd i w Nowym Testamencie więcej przeczytamy o mężczyznach. Bywają jednak chwile, gdy to kobiety wychodzą na pierwszy plan. I takim jest wydarzenie najważniejsze – śmierć i zmartwychwstanie Jezusa to czas kobiet.