Eucharystia

(146 - wrzesień - październik 2006)

Komentarze

Michał Wsiołkowski

Komentarz to pewnego rodzaju ostateczność, do której uciekamy się wtedy i tylko wtedy, gdy dobro konkretnej wspólnoty się tego domaga.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa nie było żadnych komentarzy, nawet dla katechumenów czy neofitów, którzy rozpoczynali swoje uczestnictwo w liturgii. Dopiero potem, w katechezach mistagogicznych wtajemniczano ich w znaczenie obrzędów. Komentarze pojawiły się jako owoc Ruchu Liturgicznego z przełomu XIX i XX wieku, który chciał uczyć czynnego uczestnictwa w celebracji. Jednak od tego czasu język liturgii zmienił się z nieznanej powszechnie łaciny na języki narodowe, a obrzędy zostały znacznie uproszczone, by lud mógł w nich uczestniczyć bardziej świadomie, bez konieczności słuchania komentarzy.

Funkcja komentatora w obecnie znanej nam formie została wprowadzona przez Sobór Watykański II. Podobnie jak inne ważne zmiany, wprowadzone w duchu soborowej odnowy liturgii, zajmuje ona poczesne miejsce w programie formacyjnym Ruchu Światło-Życie.

Podobnie jak przygotowanie modlitwy wiernych czy posług ołtarza, praca nad komentarzami jest doskonałą nauką dla samych ich autorów, którzy muszą dogłębnie przemyśleć komentowane przez siebie treści, a także wykazać się stosownymi umiejętnościami literackimi. Dlatego też posługę komentatorki w programie formacyjnym służby liturgicznej podejmuje się stosunkowo późno. Ze względu na jej wychowawczy (służba wspólnocie, obowiązkowość), jak i formacyjny (formacja duchowa i intelektualna) charakter nie należy jej pomijać, a także ograniczać zainteresowania nią jedynie do grup dziewcząt.

     Oczywiście jednak podstawową funkcją komentarzy jest wyjaśnianie w zwięzłej i przystępnej formie członkom zgromadzenia liturgicznego znaczenia poszczególnych obrzędów świętej liturgii, pomoc w czynnym uczestnictwie i kierowanie ich udziałem, przyjmowanymi postawami czy wykonywaniem stosownych w danym momencie gestów. Tym bardziej więc warto docenić niebłahą funkcję komentatora lub komentatorki, która niejednokrotnie wiąże się z koniecznością wcześniejszego redagowania tekstów do wygłoszenia - ze względu na trudne i niesłychanie odpowiedzialne zadanie tych posługujących.

Pierwszym krokiem, prowadzącym do napisania komentarza powinna być niewątpliwie wnikliwa lektura tekstów liturgii słowa i modlitw liturgicznych, połączona z ich modlitewnym rozważaniem.

Po przeprowadzeniu takiego kręgu liturgicznego (we wspólnocie lub prywatnie) trzeba zastanowić się nad momentami, w których komentarze chcemy wygłosić. Można je stosować tylko tam, gdzie są naprawdę potrzebne, a nigdy nie powinny się pojawić w momencie, w przeżycie którego nic nie wnoszą. Komentarz to pewnego rodzaju ostateczność, do której uciekamy się wtedy i tylko wtedy, gdy dobro konkretnej wspólnoty się tego domaga. Miejsca w strukturze Mszy Świętej, w których Kościół przewiduje zastosowanie komentarzy, wskazuje nam on w przepisach liturgicznych. Obok Ogólnego Wprowadzenia do Mszału Rzymskiego i instrukcji Redemptionis Sacramentum1, bardzo ważnym źródłem są wskazania Episkopatu Polski2 - po pierwsze dość dokładnie poruszają kwestię komentarzy, a ponadto ustalają zasady obowiązujące w naszym kraju w tych miejscach, w których Mszał pozostawia dowolność lub nie wypowiada się.

W punkcie 9 biskupi piszą: Po liturgicznym pozdrowieniu kapłan z miejsca przewodniczenia, względnie diakon lub osoba świecka z miejsca wyznaczonego dla komentatora (zob. OWMR 50 i 124) wprowadza wiernych w tematykę i charakter celebracji, która się rozpoczyna. Wprowadzenie to powinno być jasne i bardzo krótkie, aby nie zakłócać rytmu celebracji. Komentarz na początku liturgii może być najważniejszym, a nawet jedynym, który zostanie zastosowany i - zgodnie z jakże ważnym zaleceniem biskupów w zwięzłych słowach - nawiązywać do tajemnicy dnia, przeżywanej celebracji, a nawet głównej myśli liturgii słowa.

Wskazania, punkt 12: Kapłan przewodniczący lub odpowiedni komentator w krótkich słowach może przed czytaniami wprowadzić wiernych do liturgii słowa (zob. OWMR 31, 105 b). Początek liturgii słowa to drugi moment, w którym często stosuje się komentarze (może to być jeden tekst przed całą liturgią słowa lub oddzielny dla każdej z jej części). Niestety, często przybierają one formę pouczenia, wyjaśniania słowa Bożego, streszczania go; często pod względem treści i długości aspirują niemal do miana homilii. Wszystkich tych cech komentarz do liturgii słowa powinien być pozbawiony. Komentator - jak wyżej wspomniano - powinien pomóc w uczestnictwie, nastawić lud Boży na przyjęcie Chrystusa przychodzącego w Swoim słowie. Dobry komentarz zwraca uwagę na pewną myśl, zawartą w lekcji czy śpiewie, być może trudną do uchwycenia bez wcześniejszej medytacji (która okazuje się być przywilejem komentatora), nigdy zaś nie streszcza całej treści.

     Na wzór Mszy papieskich czy innych uroczystych celebr, w małych wspólnotach często stosuje się komentarz przed procesją z darami. Niejednokrotnie jednak może się okazać, że ów komentarz nie wnosi nic nowego w przeżycie danej procesji. W różnych wspólnotach i podczas konkretnych Eucharystii może jednak znaleźć swoje prawowite miejsce, na przykład gdy w procesji niesione są inne niż tylko chleb i wino okolicznościowe dary albo kiedy brak jednolitości postaw uczestników zgromadzenia domaga się udzielenia zwięzłych wskazówek.

     W niektórych wypadkach stosuje się także komentarze w innych momentach, np. przed prefacją (nigdy w czasie modlitwy eucharystycznej), przed procesją komunijną czy przed rozesłaniem. Pierwsze dwa wiążą się z ryzykiem niepotrzebnego przerywania liturgii, więc powinny być stosowane tylko w wyjątkowych sytuacjach. Z kolei komentarz przed rozesłaniem, będący podsumowaniem najważniejszych myśli z danej celebracji może okazać się bardzo cenny dla zgromadzonych. Najlepiej, jeśli wygłosi go celebrans (który głosił homilię, a przynajmniej przewodniczył wspólnej modlitwie); może być jednak także odczytany przez komentatora.

Posługa komentatora należy do najtrudniejszych nie tylko jeśli chodzi o redagowanie komentarzy. Samo ich głoszenie wymaga wzorowej dykcji, wyczucia odpowiedniego momentu, a także stosownego stroju. Następujący zapis o posłudze komentatora znajdziemy w Ogólnym Wprowadzeniu do Mszału Rzymskiego: Komentator, który za pomocą objaśnień i pewnych pouczeń wprowadza wiernych w liturgię i przygotowuje ich do lepszego jej zrozumienia. Uwagi podawane przez komentatora powinny być starannie przygotowane, zwięzłe i jasne. Podczas pełnienia swej funkcji komentator stoi w odpowiednim do tego miejscu, mając przed sobą wiernych, ale nie na ambonie3.

Jak podkreśla dokument, żadne komentarze nie powinny być głoszone od ambony, która jest miejscem zarezerwowanym dla głoszenia słowa Bożego. Do spełniania swojej posługi komentatorzy powinni więc wykorzystywać inny pulpit, znajdujący się poza prezbiterium, nigdy zaś stół słowa Bożego.