Duch i materia wiary

(212 - wrzesień - październik 2016)

Ku pełni życia

ks. Adam Pieckenhagen

Sakramentalia nie są konieczne do zabawienia, ale ich lekceważenie jest świadectwem minimalizmu religijnego

Życie Kościoła nie ogranicza się tylko do sprawowania sakramentów. Chociaż ich celebrowanie najlepiej „usposabia wiernych do owocnego przyjmowania tej łaski, do właściwego oddawania czci Bogu i do pełnienia dzieł miłości” (Konstytucja o Liturgii Soboru Watykańskiego II, n. 59), to przez inne znaki liturgiczne Kościół również realizuje swoją misję w świecie. Sakramentalia, na podobieństwo sakramentów, wskazują przede wszystkim na duchowe dobra pochodzące ze wstawiennictwa Kościoła. Każdy z nich, choć w różny sposób i w różnym stopniu stanowi celebrację Paschalnego Misterium Chrystusa, to ich celem jest uwielbienie Boga i uświęcenia człowieka. 

Uczniowie Chrystusa modlili się także w zaciszu własnego domu (por. Mt 6,6), lub gromadzili się razem modląc się według formuł wyrosłych ze wspólnotowej świadomości chrześcijan harmonijnie łącząc przekaz ewangelijny i elementy kultury ludowej. Pierwotne formy pobożności stanowią owoc działania Ducha Świętego, a wiele z nich zostało zatwierdzonych i zaleconych przez sam Kościół. 

Liczba sakramentaliów nie jest ograniczona. O ile sakramenty uświęcają główne momenty życia, o tyle sakramentalia mają na celu uświęcenie różnych sytuacji życia ludzkiego, różnych jego okoliczności, przynoszą łaskę wspomagającą. Nie są konieczne do zabawienia, ale ich lekceważenie jest świadectwem minimalizmu religijnego. 

Wśród sakramentaliów znajdują się najpierw błogosławieństwa (osób, posiłków, przedmiotów, miejsc). Niektóre z nich mają charakter stały, ich skutkiem jest poświęcenie pewnych osób Bogu oraz zastrzeżenie pewnych miejsc i przedmiotów do użytku liturgicznego. Kiedy natomiast Kościół publicznie i na mocy swojej władzy prosi Jezusa Chrystusa o ochronę przed napaścią Złego i uwolnienie od jego władzy mówimy o egzorcyzmie. 

W wielości sakramentaliów ujawnia się wielorakość łask. Przez błogosławieństwo osób i przedmiotów ukazywana jest miłość Boga i Jego miłosierdzie. W poświeceniach dla posług w Kościele, oraz budynków i przedmiotów do liturgii staje się doświadczalne absolutne Sacrum. W egzorcyzmach ukazuje się ludziom nowa przestrzeń wolności, która jest owocem zwycięstwa Chrystusa nad szatanem. 

Sakramentalia przygotowują wiernych do owocniejszego przyjęcia sakramentów oraz promują ich skutki np. posługiwanie się wodą pobłogosławioną pogłębia świadomość chrztu świętego. Błogosławieństwo pokarmów ma związek z Eucharystią oraz stanowi kontynuację jej misterium. 

Choć klasyfikacja sakramentaliów nie utożsamia ich z celebracją sakramentów, to wiele z nich zawartych jest właśnie obrzędach sakramentów lub w samym mszale. Mszał zawiera błogosławieństwa, których udziela się w ciągu Roku Pańskiego, są one częścią liturgii mszalnej. Znane wszystkim poświęcenie świec na święto Ofiarowania Pańskiego, popiołu w środę popielcową, palm w Niedzielę Palmową ect. Również obrzęd sakramentu małżeństwa zawiera błogosławieństwo obrączek. Pontyfikał natomiast zawiera poświęcenie świętych olejów, kościoła, ołtarza i sprzętów liturgicznych. 

Nic zatem dziwnego, że nasza pobożność ludowa czerpiąc inspirację z liturgii będzie mobilizowała katolików by posługiwać się rzeczami poświęconymi. Nadal żywa jest praktyka, że modli się dopiero na poświęconym różańcu. 

 W jubileuszowym roku 1050 rocznicy chrztu Polski, jedną z inicjatyw duszpasterskich było rozbudzenie w wiernych duchowości chrzcielnej. Jednym z jej znaków jest domowa kropielnica. Jej pierwowzorem jest miedziany basen stojący przed Przybytkiem jerozolimskiej świątyni, który służył do rytualnych ablucji. Kropielnica przypomina nam o królewskiej i prorockiej misji, jaką mamy w świecie do spełnienia. Także wychodząc z domu warto uczynić znak krzyża wodą błogosławioną, może nasza międzyludzka życzliwość będzie większa, mniej złorzeczenia a więcej błogosławieństwa w naszych relacjach. 

W maju, który to miesiąc jest czasem I Komunii świętych, w zakrystii mojej parafii pojawiają się co jakiś czas rodzice by poświęcić książeczkę, świecę albo różaniec. Oby na samym poświęceniu się nie skończyło. Samo poświęcenie tych rzeczy nie uczyni nas świętymi. Dopiero ich użycie, a więc modlitwa otworzy człowieka na życie Boże, pomoże łasce dotrzeć do duszy człowieka. 

W niektórych kręgach katolików bardzo popularne stały się ostatnio różnego rodzaju medaliki i szkaplerze (nie tylko św. Benedykta czy Matki Bożej). Warto pamiętać, by nie była to czysta formalność, bez dłuższego przygotowania, bez zapoznania się z istotą stowarzyszenia i bez znajomości przyjętych na siebie obowiązków. Co więcej, nakładanie szkaplerza dokonuje się w czasie specjalnego nabożeństwa i przez kompetentne osoby.

Spotykana jest również praktyka posługiwania się wodą, solą czy olejem egzorcyzmowanym. Ich zadaniem jest ochrona miejsc przed negatywnymi wpływami. Niektórzy zachęcają do spożywania tychże, jako ochronę przed złym duchem. Przy używaniu tych sakramentaliów należy pamiętać o istnieniu realnego niebezpieczeństwa, a mianowicie, że zostanie im nadane zbyt wielkie znaczenie oraz uwierzy się w to, ze uwolnienie nastąpi jedynie dzięki przesadnemu użyciu tych środków.

Pojawia się także pytanie, co należy zrobić, jeśli któreś z używanych przez nas poświęconych przedmiotów się zużyje czy popsuje. Dobrą praktyką będzie zakopanie w ziemi tak, aby nie narazić kogoś na zgorszenie oraz uniknąć niebezpieczeństwa wyrzucenia takich rzeczy do śmietnika. Wodę święconą, jeśli będziemy mieli wątpliwości, co do jej zdatności można również wylać na ziemię, nie do kanalizacji.

Niestety istnieje realne niebezpieczeństwo, że sakramentalia zostaną użyte niewłaściwie, to znaczy może być przeakcentowana ich wartość duchowa. 

Miarą i kryterium w ocenie każdej z form pobożności chrześcijańskiej, jest zawsze Ewangelia. (…) Do pobożności ludowej odnosi się to samo, czego oczekuje się od liturgii chrześcijańskiej, a mianowicie, że absolutnie nie może ona przyjmować „obrzędów związanych z magią, zabobonem, spirytyzmem, dążeniem do zemsty czy mających konotację seksualną” (Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii, n. 12). 

Zdrowa pobożność ludowa, która będzie korzystać z sakramentaliów zawsze będzie skierowana ku pełni życia chrześcijańskiego, czyli Eucharystii, ku zjednoczeniu się z Chrystusem i rozbudzała pragnienie wzajemnej służby.