Święci

(182 - listopad - grudzień 2011)

z cyklu "Na płytach"

Liczy się każdy dzień

Jan Paweł Brzozowski

„Jest tylko jedno Ale... Alle­luja". Takimi słowami roz­poczyna się najnowsza pły­ta zespołu TGD. Jest to dwupły­towy (CD+DVD) zapis koncer­tów podsumowujących ostatnie dziesięć lat pracy zespołu.

Jak to szybko mija. Pamiętam jak w 1998 roku pierwszy raz usłyszałem Trzecią Godzinę Dnia. Oj, ciężko spisywało się słowa utworów z „magneciaka". Materiał na płycie „Liczy się każ­dy dzień - the best of 2000-2010" jest to profesjonalizm w każdym calu. Już przygotowując poprzed­nią płytę muzycy z TGD z Pio­trem Nazarukiem na czele stwier­dzili, że będą nagrywać na żywo. I to działa. Niby to płyta muzycz­na, ale w połączeniu z obrazem (DVD) daje możliwość przeżywania wraz z zespołem każdego utworu. Chór, a właściwie cały zespół, żyje każdym utworem, a te są naprawę różne, np. „Alleluja" z oratorium Haendla, w połączeniu z tekstem rapera Koli.

Materiał ma właściwie same mocne strony. Teksty, które łatwo wpadają w ucho, mówiące o wierze i przeżywaniu jej na co dzień: „Choć mam wiele pytań, nie będę wróżyć z kart. Info zodiakalne to mało śmieszny żart. Kiedy patrzę w górę nieważny układ gwiazd. Bo tam trochę wyżej jest najpiękniejsze z miast, a w nim Ten co przy­szłość zna".

Ale to dopiero początek. Na instrumentach klawiszowych sza­lejący Bzim (Paweł Zarecki), a na gitarze basowej Piotr Płecha; or­kiestra symfoniczna oraz soliści - zawsze porywający i śpiewający z namaszczeniem Mietek Szcze­śniak, Natalia Nie­men, MateO, Basia Włodarska (New Life M.) - po prostu „czad".

Uwielbienie, radość i zaduma, to wszystko na jednym krążku, a właściwe na dwóch, bo CD za­wiera utwory, zaś DVD to całość koncertu oraz materiały dodatko­we. To wszystko w książeczce (40 stron) ze świadectwami arty­stów i historią zespołu.

Po prostu posłuchajcie, a na pewno któryś utwór będziecie nucić pod nosem.