Pytania o szatana

(191 - luty - marzec 2013)

z cyklu "To lubię"

Małe męstwo

Rachab

Airsoft to stosunkowo mało znany w Polsce sport, polegający na różnego typu grach i symulacjach militarnych z użyciem airsoft gun, czyli replik broni palnej, wykonanych najczęściej w skali 1:1 , o realistycznym wyglądzie, których mechanika jest zbliżona do broni pneumatycznej, jednak ich siła jest bardzo niska (waha się od 1 do 3 J). Airsoft występuje w kilku odmianach: od gier o najprostszych scenariuszach, trwających od kilkunastu minut do kilku godzin, aż do zaawansowanych symulacji militarnych (z ang. milsim), które rozgrywają się bądź w fikcyjnej bądź w inspirowanej historycznie rzeczywistości polityczno-militarnej, i trwają kilkanaście do kilkudziesięciu godzin. Poza tym maniacy airsoftu spotykają się na zlotach, targach, biegach terenowych i szkoleniach, biorą też udział w grupach rekonstrukcyjnych.

Kolebką airsoftu jest Japonia, gdzie po II Wojnie Światowej, w czasach obowiązkowej demobilizacji, szukano sposobu na podtrzymanie potencjału bojowego. Pierwsze komercyjne repliki broni zaczęto sprzedawać w latach osiemdziesiątych, a w Polsce sport ten rozwija się od około 15 lat. Środowiska i tzw. ekipy ASG znajdują się właściwie na terenie całej Polski, jednak pod względem ich ilości wyraźnie wyróżnia się Pomorze, Małopolska i Mazowsze.

Wszystkie środowiska ASG, zarówno w kraju, jak i znane mi zagraniczne, cechuje nacisk na przestrzeganie tzw. prawa ASG, czyli zbioru nieformalnych, ale powszechnie znanych reguł gier airsoftowych. Najważniejsze z nich to występujący absolutnie wszędzie nakaz posiadania ochrony oczu podczas rozgrywek, zakaz strzelania do osoby nieposiadającej takiej ochrony, zakaz strzelania do postronnych osób znajdujących się przypadkowo na terenie rozgrywki i obowiązek przyznania się do otrzymania strzału, a w Polsce także prohibicja i zakaz przebywania na terenie gry dla osób będących pod wpływem środków psychoaktywnych. Pozostałe reguły, występujące bardzo często, to ograniczenia mocy replik na małych odległościach, zakaz umyślnego strzelania w głowę i twarz, czy też nakaz transportowania replik broni w pokrowcach w miejscach publicznych.

Dlaczego gram w airsoft? Trudno jest mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Gracze ASG często samych siebie nazywają maniakami, bo ten sport ma w sobie coś z manii: wstawanie bladym świtem w dni wolne od pracy i szkoły, wyprawy na drugi koniec Polski, spędzanie nocy w lesie, marznięcie, moknięcie, wysiłek wykraczający niekiedy ponad to, na co zdecydowaliby się inni. Do tego wątpliwości budzi często sama forma tego sportu, polegająca przecież na odgrywaniu scen walki zbrojnej.

Mogę jedynie powiedzieć, co mi daje airsoft, jak go przeżywam bądź co osobiście zaobserwowałam. Jest to rzeczywistość skrajnie rożna od tego, czego doświadczam w pracy, domu czy na ulicy, więc już samo to powoduje, że gra stanowi doskonały sposób na rozładowanie całotygodniowego stresu. Jako sport ekstremalny wymaga dobrej kondycji, zrównoważenia psychicznego, odpowiedzialności. Rozwija umiejętności pracy w grupie, pozwala odkryć indywidualne predyspozycje, uczy dyscypliny. Pomaga wytworzyć niezwykle silne więzi międzyludzkie. Nade wszystko zaś uczy pokory, gdy już zobaczysz, że walka toczy się zawsze na trzech płaszczyznach:  z przeciwnikiem, z przyrodą i – co najtrudniejsze – ze sobą samym.