Praca nad sobą

(176 - styczeń 2011)

Męskość - ankieta

Kiedyś usłyszałem, że prawdziwy mężczyzna to skrzyżowanie komandosa z siostrą miłosierdzia…

Jaka jest Twoim zdaniem najważniejsza cecha prawdziwego mężczyzny i jak starasz się realizować ją w swoim życiu – na to pytanie odpowiadają członkowie naszego Ruchu.

 

Pierwszą cechą prawdziwego mężczyzny, jaka się nasuwa, jest odpowiedzialność, lecz po namyśle, wydaje się, że równie ważne jest zaufanie. Facet, który nie potrafi nikomu zaufać, otworzyć się jest tak naprawdę cały czas dużym dzieckiem.

Dla mnie zaufać to uznać, że sam nie mogę zdziałać wszystkiego, uznać, że chcę i potrzebuję drugiego człowieka, czy jeszcze bardziej Boga. To rezygnacja z samospełnienia i samozadowolenia – te rzeczy szczęścia nie dają. Postacie filmowych twardzieli, którzy milcząco i samotnie rozbijają trzy miejskie gangi, czy przy pomocy żyletki i gumy do żucia unicestwiają batalion nieprzyjaciela wsadźmy jednak między bajki.

Wojtek

 

Kiedyś usłyszałem, że prawdziwy mężczyzna to skrzyżowanie komandosa z siostrą miłosierdzia… mojej żonie bardzo ta krzyżówka przypadła do gustu.

Czy można być kimś silnym, odważnym, niosącym nadzieję i poczucie bezpieczeństwa a jednocześnie pełnym zrozumienia, czułości, łagodności, wybaczenia – bez wiary? Bez zapatrzenia w Chrystusa? Ja nie dałbym rady na pewno. Myślę że wiara, i nieustanne jej pogłębianie jest najważniejszą sprawą mężczyzny. Kiedy Bóg jest na pierwszym miejscu to wszystko inne jest na właściwym miejscu. To Bóg mnie uzdalnia do pracy na rzecz utrzymania rodziny, do niesienia pomocy, rozwiązywania kłopotów i konfliktów, do miłowania w zdrowiu i chorobie, do przezwyciężania swoich słabości, do nieustannego umierania mojego egoizmu dla najbliższych. Zapatrzenie w Chrystusa, ciągłe zadawanie pytania: Jezu, jak Ty byś to, czy tamto zrobił? I szukanie odpowiedzi – to najważniejsze zadanie mężczyzny, męża i ojca.

Andrzej

 

Dla mnie kluczową cechą mężczyzny jest odpowiedzialność, pojmowana bardzo szeroko:

1.odpowiedzialność za siebie – odpowiednie przygotowanie się do pełnienia jakiejś funkcji, wypełnienia zadania, za podejmowane działania (przewidywanie ich skutków)

2.odpowiedzialność za najbliższych – za żonę, dzieci, ich wychowanie, stopniowe wprowadzanie w życie (w tym pomoc w odkrywaniu przez każde dziecko zamysłu Bożego dla ich życia – modlitwa w tej intencji, „nocne Polaków rozmowy”),

3.odpowiedzialność za ROZWÓJ DUCHOWY RODZINY (wspólna modlitwa, koniecznie wspólnota stołu – w dni powszednie przynajmniej kolacja spożywana razem będącą okazją do podsumowania dnia, pożartowania – humor jako absolutnie niezbędny element wspólnego przebywania ze sobą, zaplanowanie dnia następnego w dni świąteczne czytanie ewangelii na daną niedz./święto przed śniadaniem, inne posiłki też w miarę możliwości spożywane razem), wspólne wyjazdy wakacyjne (jak na razie wszystkie dzieci chcą z nami jeszcze jeździć) – przynajmniej 7-10 dniowe

4.odpowiedzialność za podjęcie niezbędnych decyzji – mężczyzna nie musi być alfą i omegą (i na pewno nie jest), nie musi wszystkiego wiedzieć najlepiej, musi umieć korzystać z mądrości współmałżonki – jest odpowiedzialny za to aby wszystkie konieczne decyzje (w różnych sferach) zostały podjęte. Zupełnie oddzielną sprawą jest sposób dochodzenia do wspólnych ustaleń. My w przypadku stanięcia przed nami ważnego problemu i posiadania pewnego „luzu” czasowego modlimy się o rozwiązanie tego dylematu, wyznacznikiem jest obopólny pokój w naszych sercach, jeśli któreś z nas go nie ma – modlimy się dalej, jeśli jest to traktujemy, iż taka jest Boża wola. Jeśli zbliża się już czas a my nie mamy pokoju – decyzję podejmuję ja (oczywiście także po „świeckim” rozważeniu wszystkich za i przeciw), również w przypadku gdy brakuje czasu ja po krótkiej konsultacji z Anią podejmuję decyzję,

5.odpowiedzialność za dom (przysłowiowe wbicie gwoździa, przykręcenie kontaktu elektr., itp.)

6.odpowiedzialność za otaczający nas świat (uczestnictwo w radzie osiedla, radzie rodziców)

7.odpowiedzialność za Ojczyznę (modlitwa, dyskusje na różne tematy toczone np. podczas wyjazdów)

Pkt 6 i 7 „trąci” patosem, ale myślę że wiesz o co chodzi.

Druga bardzo istotną cechą związaną zresztą trochę z powyższą jest RYCERSKOŚĆ – zwłaszcza wobec kobiet, przejawiającą się w zwykłej (coraz bardziej zanikającej) kulturze bycia – przepuszczanie w drzwiach, całowanie w rękę, braku dwuznaczności w różnych sytuacjach, wstawaniu gdy do pomieszczenia wchodzi kobieta itp.; wobec dzieci i osób starszych – np. obrona przed silniejszymi, ustępowanie miejsca; wobec innych osób – szanowanie poglądów, łamanie stereotypów, braku agresji np. słownej (nad tym pracuję).

Benedykt

 

Cechą prawdziwego mężczyzny winna być moim zdaniem konsekwencja. Oczywiście, mądrze rozumiana. Na pewno nie chodzi o głupi upór, ale o wytrwałą służbę ideałom, do których jest się przekonanym oraz o sukcesywne realizowanie wyznaczonych celów.

Z konsekwencją człowiek na pewno się nie rodzi. Trzeba się jej uczyć i to niejednokrotnie w bólach. Ale daje naprawdę wiele – efekty, których się pragnie oraz szacunek do samego siebie.

Krzysztof

 

Męskość jest dla mnie zawsze powiązana z odpowiedzialnością – za siebie, żonę i dzieci, za sprawy, które podjąłem w swoim życiu osobistym, rodzinnym, zawodowym, społecznym itd. Jest to tak ważna cecha, że mógłbym postawić znak równości: męskość=odpowiedzialność.

Darek

 

Trudno na tak postawione pytanie odpowiedzieć krótko i rzeczowo. Jeżeli jednak nie można inaczej, to taką cechą jest na pewno, pozostająca ze sobą w równowadze para – „miłość i odpowiedzialność”. Jest ona istotnym wymiarem każdego dojrzałego człowieka, kobiety i mężczyzny. Ponieważ jednak jest parą, więc zawiera w sobie tajemnicę wewnętrznej równowagi, różnej u różnych osób. W przypadku wielu mężczyzn, będzie to równowaga z akcentem położonym bardziej na „odpowiedzialność”. Wspólne dojrzewanie we wspólnocie małżeńskiej jest więc dla nas wezwaniem do przesuwania tego akcentu w kierunku „miłości”. Przez całe życie odkrywamy trud dochodzenia do tej przedziwnej harmonii. Z realizacją tego życiowego zadania bywa oczywiście różnie. Cierpliwość i wsparcie ze strony naszych małżonek są tu dla nas zawsze bezcennym darem serca.

Jacek

 

Najważniejszą cechą mężczyzny jest dla mnie poczucie odpowiedzialności. Wyraża się ono na wielu płaszczyznach, chciałbym wskazać na dwie sprawy: nie uciekanie od problemów i odwagę podejmowanie decyzji.

Prawdziwy mężczyzna jest człowiekiem, który potrafi zmierzyć się problemem – nawet jeśli ten problem go przerasta. Nie będzie przerzucał problemu na innych (np. na żonę), nie będzie uciekał, tylko weźmie problem na siebie. Oznacza to, że mężczyzna będzie umiał również zmierzyć się z sytuacją, w której zawiódł, nie spełnił czyichś oczekiwań. Będzie umiał stanąć wobec takiej sytuacji, przyznać się, spróbować naprawić to, co się da naprawić.

Odwaga podejmowania decyzji nie oznacza nieliczenia się ze zdaniem innych. Oznacza natomiast, że w sytuacji, gdy o decyzję trudno (a trzeba ją podjąć), gdy decyzja wymaga odwagi, mężczyzna będzie potrafił to zrobić. Nie tylko podejmie decyzję, ale będzie za nią stał i przyjmie na siebie jej konsekwencje.

Krzysztof

 

Jeśli chodzi o cechy męskości, to dla mnie, nie wiem jedynie czy to dotyczy tylko mężczyzn, ale dla mnie jako faceta, najważniejsza jest DOBROĆ. Ona przejawia się szczegółowo na wiele sposobów, np. w postaci wrażliwości na potrzeby innych, spolegliwości, rycerskości, oczywistego szacunku do niewiast. Jej wyrazem jest szlachetność, kultura osobista, gotowość usłużenia słabszym. To także szczerość, prawdomówność, kompetencja, wierność, ofiarność, to zdolność do jasnych poglądów, to przejrzystość moralna... i wiele innych, podobnych do tych wymienionych wyżej cech. Myślę, że w każdej sytuacji mam być darem dla innych i tak staram się żyć, i ufam, że nierzadko mi to wychodzi, choć nie jest łatwe...

Ryszard

 

Odpowiedzialność (za siebie, swoje zbawienie, zdrowie fizyczne, warunki materialne, także dla potencjalnej rodziny; za innych – np. bliskich), umiejętność podejmowania decyzji i ponoszenia konsekwencji swoich działań, używanie rozumu.

Staram się dbać o siebie: w sensie duchowym – życie sakramentami, uczestnictwo w formacji, udział w rekolekcjach (nie tylko w roli odpowiedzialnego); w sensie fizycznym – uprawianie sportów, regularne odwiedzanie lekarzy specjalistów (stosownie do potrzeb), poddawanie się badaniom. Staram się rozsądnie wydawać pieniądze, pamiętając że kiedyś będę się musiał nimi dzielić z rodziną. Staram się dostrzegać potrzeby innych, a także napominać, jeśli widzę, że robią coś źle. Staram się nie uciekać od odpowiedzialności za to, co robię, umieć przyznać się do błędu przed sobą i innymi. Bardzo dobrą okazją dla mnie do kształcenia tych cech jest zaangażowanie w Ruch – staram się podejmować różnych zadań i dzięki temu mam okazję poznać siebie w różnych sytuacjach i zobaczyć nad czym jeszcze muszę pracować.

Krzysztof

 

Najważniejszą cechą mężczyzny jest według mnie odpowiedzialność.

Jako mężczyzna jestem w szczególny sposób powołany do tego, by odpowiadać za swoje życie i za życie tych, których Pan Bóg powierzył mojej opiece, zwłaszcza za żonę i dzieci. Poczuwam się do odpowiedzialności nie tylko za zabezpieczenie ich potrzeb doczesnych (mieszkanie, środki do życia, wykształcenie, rozrywka), ale również – a może przede wszystkim – za prowadzenie duchowe, za jakość życia duchowego mojej rodziny i za wytworzenie warunków, które sprzyjają jego wzrostowi.

Na pytanie ze strony Pana Boga: „Gdzie jesteś?” (por. Rdz 3,9) nie mogę odpowiadać jak Adam: „Przestraszyłem się i ukryłem się”. Odpowiedzialność to gotowość, by w każdej chwili móc powiedzieć: „Tutaj jestem – ja i moja rodzina. Blisko Ciebie, Panie”.

 

Tomek