Oaza III stopnia

(157 - kwiecień 2008)

Mistagogia

ks. Wojsław Czupryński

Wspólnoty katechumenalne, w których dokonuje się wprowadzenie w misterium chrześcijańskie są warunkiem trwania Kościoła.
Mistagogia jest wprowadzeniem w misterium Chrystusa. Jest przejściem od tego, co widzialne do tego, co niewidzialne.

Nie można wprowadzić w to misterium samym nauczaniem. Nie jest ono bowiem zbiorem prawd. Chrześcijańskim misterium jest Osoba Jezusa Chrystusa, a wprowadzeniem w misterium jest pokorna pomoc innym w poznaniu tej Osoby i oddaniu Jej swego życia. Ten proces wzrostu dokonuje się we wspólnocie Kościoła.

Autorzy programu duszpasterskiego na rok 2007 odnotowali następujące zagrożenia, a zarazem wyzwania dla współczesnego duszpasterstwa:

- niebezpieczeństwo zredukowania Kościoła do wymiaru instytucjonalnego. Kościół traci  swoją apostolską sprawność. Instytucja stanowi bowiem przeszkodę na drodze ewangelizacji.

- niezdolność przełożenia orędzia ewangelicznego na język egzystencjalny. Nieskuteczność katechezy, bierze się z nieumiejętności egzystencjalnego interpretowania doktryny. Katecheza często przyjmuje kształt wykładu na temat doktryny, czyli jest analizą doktryny bez odniesień egzystencjalnych, bez związku z życiem katechizowanego.

- niebezpieczeństwo duszpasterskiego „uśpienia”. Deklaracja światopoglądowa nie implikuje postawy religijnej w codzienności. Statystki podające znaczący procent osób wierzących nie powinny przesłaniać prawdy o rzeczywistości i przyjęcia faktu, że Polska jest krajem wymagającym reewangelizacji.

Niedomogi tradycyjnego modelu duszpasterstwa  ujawniły się w obszarze Kościoła o najstarszej tradycji chrześcijańskiej. Przykład takich krajów, jak Francja, Hiszpania jest bolesnym potwierdzeniem obumierania starego „chrześcijaństwa”. Sam fakt przyjęcia sakramentów, a nawet uczestnictwa w różnorodnych formach życia religijnego nie przesądza o życiu inspirowanym Ewangelią.

Już w 1966 r., kiedy powstawał pierwszy podręcznik dla studentów: Kerygmatyczna odnowa katechezy (zorientowanie w problematyce) ks. Blachnicki zauważał, że religijność polska, choć momentami bardzo intensywnie przeżywana i manifestowana, naznaczona jest tradycjonalizmem  i obrzędowością.

Ocena polskiej religijności sformułowana przez ks. Franciszka Blachnickiego jest bardzo surowa i radykalna:

religijność ludowa jest w dużej mierze religijnością prymitywną i naturalną z domieszką treściową pewnych elementów chrześcijańskich, a nie autentyczną i nadprzyrodzoną religijnością chrześcijańską. Dlatego też wchodzi ona w stadium zamierania i zaniku1.

O większości ochrzczonych właściwie nie należałoby mówić, że są chrześcijanami. To smutne stwierdzenie jest punktem wyjścia refleksji ks. Blachnickiego. Często formułuje się pytanie: Dlaczego większość katolików żyje tak, jak żyją poganie? Cała refleksja naukowa ks. Blachnickiego zdaje się stanowić odpowiedź: Zaniedbano katechumenat jako drogę do dojrzałości chrześcijańskiej. Dzisiejsze formy katechumenatu nie są w stanie sprostać wymaganiom współczesności. Katecheza jest obciążona grzechem intelektualizmu. Niepokój ks. F. Blachnickiego jak się okazało nie był bezzasadny.

Właśnie mistagogia, która jest wtajemniczeniem w życie Kościoła-wspólnoty, która stanowi inicjację do życia słowem Bożym, do modlitwy, życia sakramentalnego i ciągłego nawracania się, świadectwa i służby2 jest doskonałym narzędziem w przezwyciężaniu wyżej opisanych zagrożeń.

Pojęcie mistagogia rzadko pojawia się w leksykonach, słownikach czy encyklopediach, a nawet w opracowaniach katechetycznych. Nieobecność ta może zastanawiać, a nawet budzić pewien rodzaj niepokoju, gdyż mistagogia nie należy do nieznanych pojęć w chrześcijaństwie, wręcz przeciwnie, jest jedną z tych kategorii, które decydują o określeniu jego istoty czy tożsamości.

Nawet pobieżny ogląd rzeczywistości Kościoła daje prawo formułować stwierdzenie, że życie wielu współczesnych chrześcijan nie jest dojrzałe. Ich wiara opiera się często bardziej na tradycji, zwyczajach, aniżeli osobowej relacji z Bogiem. Nigdy też tak naprawdę nie doświadczyli, czym jest odpuszczenie grzechów, nie poznali wartości chrześcijańskiego świadectwa, nie odczytali swojego chrześcijańskiego powołania. Dzieje się tak dlatego, że obecnie w Kościele zaniedbano katechumenat.

Odwołując się do starożytności chrześcijańskiej, a wprost do instytucji katechumenatu, odnajdziemy integralnie związaną z nim katechezę mistagogiczną czy katechezy mistagogiczne, które miały miejsce bezpośrednio po udzieleniu sakramentów inicjacji chrześcijańskiej: chrztu, bierzmowania i Eucharystii. Zadaniem tych katechez było wyjaśnianie neofitom znaczenia przyjętych sakramentów i wskazywanie na praktyczne konsekwencje, jakie wynikały z nich dla życia we wspólnocie chrześcijańskiej

Księga liturgiczna „Obrzędy Chrześcijańskiego Wtajemniczenia Dorosłych” może być uważana za podstawowy współczesny podręcznik wskazujący drogę wtajemniczenia w życie z Bogiem we wspólnocie Kościoła. Zawiera on nie tylko obrzędy i celebracje przeznaczone dla dorosłych przygotowujących się do sakramentów świętych, lecz także zasady ogólne, dotyczące wprowadzenia w misterium Chrystusa i Kościoła. Najbardziej wyróżnione są dwie z nich:

- wtajemniczenie chrześcijańskie może dokonywać się w rzeczywistej wspólnocie Kościoła

- owo wprowadzenie w Misterium Chrystusa realizowane jest na drodze etapów, składających się na dłuższy proces formacyjny.

Te zasady znalazły pełne urzeczywistnienie w formacji Ruchu Światło-Życie.

Tylko mała grupa stwarza możliwości powstawania wspólnoty chrześcijańskiej, której członkowie mogliby rozwijać bliskie osobiste więzi, wzrastać duchowo, dzielić się doświadczeniem wiary. Ma to swoje głębokie uzasadnienie w naturze ludzkiej. Tylko we wspólnocie możliwa jest wzajemna komunikacja na wielu płaszczyznach: afektywno-uczuciowej, intelektualnej, psychicznej, werbalnej, duchowej czy w końcu religijnej3. Różnorodne wspólnoty i ruchy religijne, których podstawowym narzędziem ewangelizacji jest mała grupa są zatem nieocenioną pomocą dla katechezy tradycyjnej, jak również w całym dziele urzeczywistniania żywego Kościoła.

Pierwszy obraz mistagogii odnajdujemy we wspólnocie uczniów Chrystusa. Prawie trzyletni okres był czasem asymilacji wiary nie tylko w jej wymiarze teoretycznym, ale przede wszystkim rodzajem doświadczenia - szczególną szkołą życia. Grono uczniów Chrystusa to wspólnota wędrująca ze swoim Mistrzem. Uczniowie są świadkami objawiania się Królestwa Bożego w słowach i czynach swojego Mistrza. Są pierwszymi odbiorcami Jego nauczania, obserwatorami cudów. Na ich oczach Chrystus naucza, wskrzesza, uzdrawia, wzywa do nawrócenia, modli się. Uczniowie Jezusa nie tylko otwierają się na doświadczenie wiary, ale przyjmują zadania misji i świadectwa, przygotowując się tym samym do dzieła ewangelizacji.

Ojcowie Kościoła nie wyjaśniali katechumenom obrzędów sakramentalnych w okresie przygotowania na ich przyjęcie. Obowiązywała w tej dziedzinie disciplina arcani. Św. Ambroży wyraźnie pisze, że katechezę mistagogiczną na temat sakramentów przekazywał dopiero wtedy, gdy miał do czynienia z nowo ochrzczonymi, a więc z tymi, którzy uwierzyli. Tak do nich mówił:

Rozpoczynam wyjaśnienie sakramentów, któreście przyjęli. Nie wypadało tego czynić wcześniej, ponieważ u chrześcijanina wiara zajmuje pierwsze miejsce. Dlatego w Rzymie wiernymi nazywa się tych, którzy zostali ochrzczeni (...). Tak więc przyjęliście chrzest, uwierzyliście.

Biskup Mediolanu był przekonany, że przekazywanie wyjaśnień ludziom jeszcze nie wtajemniczonym (nie ochrzczonym) byłoby bardziej zdradą niż powierzeniem treści sakramentów, albowiem

światło misteriów lepiej przenika do wnętrza tych, którzy stykają się z nimi jakby z zaskoczenia, niż tych, których uprzedzono jakimś wyjaśnieniem.

W podobnym duchu sformułowane są przepisy Wprowadzenia teologicznego i pastoralnego do podręcznika Obrzędów Chrześcijańskiego Wtajemniczenia Dorosłych dotyczące okresu mistagogii czyli pogłębionego wtajemniczenia:

Pełniejsze i bardziej owocne pojmowanie „misteriów” staje się udziałem neofitów dzięki pogłębionej katechezie, a zwłaszcza doświadczeniu wynikającemu z przyjętych sakramentów (n. 38). Zasadnicze znaczenie tego okresu dla neofitów wypływa z ich osobistego przeżywania sakramentów świętych i z doświadczenia wspólnoty (n. 40)

Oaza III stopnia w systemie formacji deuterokatechumenalnej odpowiada okresowi mistagogii przeżywanemu w formie rekolekcyjnej. Założeniem programu Oazy III stopnia jest umożliwienie przeżycia tajemnicy Kościoła-wspólnoty. Chodzi jednak nie tylko o teoretyczne ukazanie prawdy o Kościele-wspólnocie, lecz dynamiczne przeżycie tejże wspólnoty. Wyrazem autentycznego doświadczenia tej prawdy jest czynne podjęcie diakonii we wspólnocie Kościoła.

     Autorzy opracowania „Podstawy formacji służby liturgicznej Ruchu Światło-Życie” czynią ważne spostrzeżenie:

     Przyczyną słabo rozwijających się diakonii oraz wycofania się wielu osób z Ruchu Światło-Życie jest zaniedbanie rzetelnej formacji podstawowej, szczególnie trzeciego stopnia. To powoduje, że Ruch w zasadniczym trzonie jest stale ruchem młodzieżowym i mimo wyraźnych założeń nakreślonych przez jego twórcę, ciągle niewiele w nim osób dorosłych (...) Konieczną rzeczą jest więc rzetelne podejście do  formacji trzeciego stopnia i dostrzeżenie, iż jest ona pomostem wprowadzającym w dorosłe życie chrześcijańskie.

Cel Oazy III stopnia wskazuje na jej organiczną łączność z poprzednimi etapami formacji, które stawiały w centrum osobowe zjednoczenie z Chrystusem w Duchu Świętym, dokonujące się przez Słowo i sakrament w dialogu z drugim człowiekiem.

Drogę do odkrywania tajemnicy Kościoła można odnaleźć w formule Ecclesia Mater - Mater Ecclesiae. Formuła ta wskazuje na Maryję, która jest typem Kościoła ze względu na osobową relację całkowitego oddania Chrystusowi, co stanowi istotę Kościoła żywego. Idea Maryjna jest więc na oazie III stopnia istotnym elementem formacyjnym.

Drugi znak, wokół którego koncentruje się na Oazie III stopnia przeżywanie Kościoła, to znak świątyni. Nawiązuje się tu do biblijnej teologii świątyni, która znalazła swój wyraz w tekstach liturgicznych na poświęcenie i rocznicę poświęcenia kościoła. Ten element programu łączy się z wyprawami do różnych kościołów, w których sprawowana jest Eucharystia i Liturgia Godzin.

Kolejnym znakiem jest „znak Piotra” - opoki, na której Chrystus zbudował swój Kościół. Odkrywany jest w trojaki sposób: przez pielgrzymkę do miejsc związanych z jego pobytem (jeżeli oaza odbywa się w Rzymie), przez Stolicę Piotrową, trwającą w jego następcach i wreszcie przez żywą osobę Ojca Świętego. Szczególnym miejscem spotkania z tajemnicą Kościoła objawiającą się w Piotrze są msze święte „mystagogiczne” z niedziel wielkanocnych roku A, gdzie czyta się Pierwszy list świętego Piotra i fragmenty z Dziejów Apostolskich, opisujących jego apostolską działalność.

Codzienne zdobywanie doświadczenia wspólnoty eklezjalnej, połączone z modlitewną refleksją nad jej życiem wiąże się ze spotkaniem biblijnym w małej grupie. Stanowi ona czwarty znak umożliwiający w oazie przeżycie tajemnicy Kościoła.

Wreszcie piątym znakiem są spotkania ze wspólnotami żywego Kościoła naszych czasów.

Po przeżyciu Oazy III stopnia w kolejnym roku formacji droga ucznia Chrystusa kontynuowana jest w cotygodniowych spotkaniach, których tematyka stanowi pogłębienie świadomości eklezjologicznej. W okresie zimowym stwarza się możliwość przeżycia specjalistycznych oaz o charakterze mystagogicznym, w czasie których uczestnicy mogą podjąć decyzję swojej służby we wspólnocie Kościoła lokalnego, w oparciu o rozpoznany charyzmat. Zakończeniem tej formacji jest Triduum Pentekostalne, w czasie którego następuje udzielenie misji i błogosławieństwa tym, którzy podjęli służbę animatora lub inną diakonię.

W podsumowaniu tej refleksji wypada sformułować bardzo ważny postulat docenienia mistagogii we współczesnym modelu duszpasterstwa.

Błędnie zakłada się bowiem, że Kościół posiadając zorganizowany system nauczania religii w szkole, ma tym samym również dobrze funkcjonujący katechumenat4. Funkcjonujący system katechizacji, jednostronnie racjonalistycznej, spełnia tylko część zadań katechumenatu. Nauka religii w szkole może pełnić funkcję ewangelizacyjną (jeśli w ogóle ją pełni). Natomiast nie jest w stanie realizować wszystkich funkcji katechezy, a w szczególności wtajemniczenia chrześcijańskiego. We współczesnym życiu Kościoła nie ma faktycznie działającej instytucji katechumenatu, w której rzeczywiście dokonywałby się proces inicjacji do życia eklezjalnego5.

Cały wysiłek duszpasterstwa powinien być skoncentrowany na tworzeniu małych wspólnot, w których członkowie w bezpośrednich międzyosobowych relacjach mogą mieć doświadczenie środowiska wiary i wspólnoty chrześcijańskiej. To jest właśnie istotnym elementem metody wychowawczej proponowanej przez Ruch Światło-Życie.

Tylko w ten sposób można realizować chrześcijańskie wtajemniczenie: wdrażanie do życia w relacji do słowa Bożego przyjmowanego jako słowo życia, czyli jako słowo wcielane w życie, dla życia normatywne; wdrażanie do życia osobowej modlitwy pojętej jako przeżywanie communio z Bogiem, dążenie do stałej przemiany z człowieka cielesnego w człowieka duchowego; wdrażanie do życia liturgicznego, sakramentalnego, aby sakramenty były przeżywane jako wyraz i jako sposób pogłębiania communio z Bogiem i z braćmi; wdrażanie do świadectwa, które musi być naturalną konsekwencją nowego życia w Chrystusie i wreszcie wdrażanie do diakonii, czyli do służby we wspólnocie i na rzecz wspólnoty za pomocą posiadanych darów - charyzmatów.

     Odnowa katechumenatu jest dziś kluczowym zadaniem w życiu Kościoła, które zadecyduje o jego przyszłości.

     Ks. arcybiskup Bolesław Pylak, któremu bliskie jest doświadczenie ruchu oazowego zauważył:

     W naturze każdego człowieka tkwi pragnienie, by być postrzeganym jako osoba. Dlatego też każda parafia winna mieć wspólnoty, w których wierni czują, że są naprawdę ważni dla Kościoła, że są zauważeni, że są kimś. Dobra, żywa parafia to parafia pełna wspólnot, grup formacyjnych spotykających się i regularnie pracujących. Naprawdę przyszłością Kościoła są małe wspólnoty. Kiedy spotykam proboszcza, który mówi mi, nie ile „dusz” ma w parafii, ale ile rodzin i ile wspólnot, wtedy wiem, że mam przed sobą kogoś, kto rozumie, czym jest Kościół6.

     Na tle ogólnego kryzysu wiary i postępującej laicyzacji, nienajlepszej kondycji rodziny (natu-ralnego środowiska katechumenalnego) i katechezy (pozbawionej funkcji wtajemniczenia chrześcijańskiego) wszelkie wspólnoty katechumenalne, w których dokonuje się wprowadzenie w misterium chrześcijańskie są warunkiem trwania Kościoła.

W tym kontekście dzieło Ruchu Światło-Życie nabiera szczególnego znaczenia.

 

1Zob. F. Blachnicki, Kerygmatyczna odnowa katechezy. (Zorientowanie w problematyce), Warszawa 2005, s.38-39
2Zob. F. Blachnicki, Sympatycy czy chrześcijanie? Katechumenat na dzisiejszą godzinę, Krościenko 2002, s.15-16.
3Zob. T. Kotlewski, Dynamika wspólnoty i rola lidera, Kraków-Sandomierz 1997, s. 16.
4 F. Blachnicki, Katechetyka fundamentalna, Skrypt dla studentów KUL, Lublin 1970, s. 102-106.
5 Zob. F. Blachnicki, Charyzmat i wierność, Carlsberg 1985, s. 120-121.
6B. Pylak, Przyszłością Kościoła są małe wspólnoty, Pastores 23(2004), s. 83.