Idźcie i głoście

(152 - lipiec - sierpień 2007)

z cyklu "Szkoła modlitwy"

Modlitwa uwielbienia

ks. Adam Prozorowski

Chcemy, aby nasza modlitwa była modlitwą biblijną, a więc taką, która czerpie wskazania z Biblii, kształtowana jest przez ducha Pisma Świętego, a zarazem taką, która z Biblii czerpie przykład modlitwy. Zapoznaliśmy się z modlitwami Jezusa i z modlitwami św. Pawła. Chciałbym przyjrzeć się niektórym innym modlitwom Nowego Testamentu.

Magnificat (Łk 1,46-55), jedna z najbardziej znanych modlitw biblijnych, obecna w liturgii Kościoła, to przykład modlitwy uwielbienia. Modli się osoba, która doświadczyła w swoim życiu działania Pana Boga, zobaczyła też Boga działającego w otaczającym ją świecie.

Czego możemy się nauczyć z tej maryjnej modlitwy? Z każdego niemal wersetu wyziera znajomość Pana Boga. Maryja może się modlić modlitwą uwielbienia nie tylko dlatego, że rozpoznała Boga działającego w swoim życiu, ale dlatego, że wie, kim Bóg jest. Święte jest Jego imię, Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie, On przejawia moc swego ramienia, władców strąca z tronu, głodnych nasyca dobrami, ujmuje się za swoim sługą Izraelem.

W modlitwie uwielbienia ważna jest więc znajomość Boga, wiedza o Nim. Ona daje mi pewien zasób pojęć, twierdzeń, którymi mogę się posłużyć w modlitwie uwielbienia. Jeśli rozpoznaję Boga i Jego działanie, wtedy mogę Go uwielbiać.

Przykładem podobnej modlitwy, zachwytu nad Panem Bogiem, nad tym co Bóg robi jest hymn napisany przez św. Pawła w Liście do Efezjan (Ef 1,3-14). Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie. I dalej następuje opis Bożego działania wobec człowieka. Paweł nie mógłby się tak modlić, gdyby nie znał Boga, gdyby nie wiedział, co Bóg czyni w życiu ludzi.

Aby więc modlitwa uwielbienia mogła się rozwijać w naszym życiu, musimy poznawać Pana Boga, ciągle postępować w poznawaniu Go. Modlitwa uwielbienia jest przecież zachwytem nad tym, kim Bóg jest i co czyni.

Modlitwa prośby może się rozwijać poprzez potrzeby człowieka, które będzie przedkładał Panu Bogu. Modlitwa dziękczynienia może się rozwijać gdy będzie się dziękować za wysłuchanie próśb. Natomiast rozwój modlitwy uwielbienia jest niemożliwy bez ciągłego poznawania Pana Boga.

Z modlitwy dziękczynnej czy modlitwy prośby możemy wywnioskować, jaka jest egzystencja człowieka. Natomiast modlitwa uwielbienia daje poznanie tego, kim jest Bóg. Na podstawie Magnificat czy pieśni z Listu do Efezjan można napisać całe traktaty o Panu Bogu.

Inną modlitwą, na którą chciałbym zwrócić uwagę, jest modlitwa celnika z przypowieści o celniku i faryzeuszu (Łk 18,9-14): Boże, miej litość dla mnie grzesznika (Łk 18,13). To jest modlitwa na czas kryzysu - mogę z nią przyjść do Boga wtedy, kiedy czuję się brudny, grzeszny, kiedy wszystko mi mówi, że właściwie nie powinienem do Niego przychodzić.

Jeden z moich znajomych dzielił się ze mną, że przez kilka lat jedyną modlitwą, jaką mógł wymawiać, było „Boże, miej litość dla mnie grzesznika”. Ta modlitwa niosła go przez kilka lat aż do uwolnienia, do rozradowania się Panem Bogiem.