Ziemia Święta

(213 - listopad - grudzień 2016)

Moja Ziemia Święta

świadectwo

Usłyszałem jak spod Ściany Zachodniej rozległ się krzyk: Jeszua, Jeszua, Jeszua

Chciałbym podzielić się z Wami kilkoma migawkami moich spotkań z Ziemią Świętą. 

Zacznę od sceny, kiedy po raz pierwszy stanąłem w Jerozolimie pod Ścianą Zachodnią (zwana też murem płaczu). Pamiętam jakby to było wczoraj. Pan włożył mi w serce wielką miłość do Izraela i pamiętam jak stojąc w pewnym oddaleniu aby nie przeszkadzać innym, modliłem się prosząc aby Izrael zaczął wzywać Imienia Jezusa; prosiłem o wypełnienie się proroctw. I wtedy usłyszałem na własne uszy jak spod Ściany Zachodniej rozległ się krzyk: Jeszua, Jeszua, Jeszua. Myślałem, że padnę na ziemię ze wzruszenia. I chociaż potem okazało się, że to ojciec (chyba) wzywał swojego syna, ale w kontekście czynów proroczych widzę Bożą odpowiedź na moją modlitwę – nadejdzie taki dzień, że to słowo wypełni się dosłownie.

Kolejne miejsce. Bazylika Narodów zbudowana w naszych czasach nad skałą gdzie Jezus się pocił się krwawym potem. Niezwykłość tego miejsca polega na tym, że można po umówieniu się z ojcami franciszkanami przyjść wieczorem na godzinę świętą. Niezwykły czas osobistej modlitwy, jest cicho, ciemno i w sercu są słowa Jezusa: „Czuwajcie i módlcie się abyście nie ulegli pokusie”. Każda grupa, z którą uczestniczyłem w Godzinie Świętej, mocno przeżywała ten czas modlitwy i skupienia.

Dla tych, którzy pragną poczuć przez chwilkę piękno Ziemi Świętej ważne będzie zatrzymanie się na Górze Błogosławieństw. Doskonale utrzymane ogrody, śliczna, żywa zieleń bogactwo kwiatów i mnóstwo oddalonych od siebie malutkich kaplic, często ukrytych między drzewami stwarzają doskonałą okazję do osobistej refleksji. Pamiętam jedną z Eucharystii, które celebrowaliśmy właśnie tam i odśpiewane w tym miejscu Kazanie Na Górze. Pamiętam jak śpiew brzmiał w moich uszach, a Słowo zakorzeniało się w sercu. Zachęcam aby będąc tam, podarować sobie chwilkę czasu na przeczytanie modlitewne Kazania na Górze (Mt 5 – 7). Robi wrażenie .

Pośród skalistej pustyni blisko Morza Martwego znajduje się Oaza En Gedi wraz ze Źródłem Dawida. Wchodząc tam napotkałem nie tylko wspaniałą ciszę i piękne widoki, ale niezwykłą bliskość zwierzyny, która oswojona z ludźmi nie ucieka, dzięki czemu można przechodzić się między stadami kóz a na drzewach i skałach podziwiać z bliskiej odległości góralki. Tam też nad samym źródłem można spotkać synogarlice, gołębice i całe bogactwo drobnego ptactwa. Przy Źródle Dawida warto przeczytać fragmenty Pieśni nad Pieśniami.

Kolejnym miejscem, które porusza moje serce, ilekroć w nim jestem jest Yad Vashem. Miejsce, która upamiętnia zagładę europejskich Żydów oraz upamiętnia ofiarę i odwagę Sprawiedliwych. To miejsce przerażające, budzące grozę, a jednak może przynieść duchowe umocnienie. Pozwólcie, że przytoczę jedna historię. Byłem tam kilka razy, raz razem z grupą uczniów ze Szkoły Biblijnej. Mieliśmy za sobą już kilka godzin bytności w Yad Vashem. Usiedliśmy na jednej z ławek i przez chwilę milczeliśmy. Ogrom zła, którego przejawy widzieliśmy, był niewyobrażalny. Czuło się ciężar i duchową presję, jakby piekło swoimi oparami zatruło to miejsce. I wtedy ktoś rzucił hasło: „poczytajmy Biblię”. Ale co można czytać w takim miejscu? Wybór nasz padł na Księgę Lamentacji Jeremiasza. Czytając całą Księgę, werset po wersecie, odkryliśmy, że Bóg daje słowo płaczu i pociechy. To czego nie potrafią wyrazić słowa, to czego nie jest w stanie unieść dusza człowieka, to może uczynić Pan. Jego Słowo przychodzi z pomocą w każdej okoliczności. Po lekturze Pisma wyszliśmy umocnieni i wyciszeni. Bóg Żywy okazał swoją moc. Wychodząc z Instytutu widzieliśmy żywy Izrael. Plan szatana zniszczenia Bożego Nasienia nie powiódł się.

I ostatnia migawka z Izraela. To spotkania z ludźmi. Podczas wyjazdów staram się zawsze spotykać ludzi. Jest jeszcze dosyć liczna grupa Żydów, chociaż kurcząca się z roku na rok, którzy pochodzą z Polski, są siostry zakonne i księża pochodzący z Polski z którymi warto się spotkać. Pozwalają oni zobaczyć żywy kraj, który nie jest muzeum, kościołem lub co gorsza skansenem. Spotkanie z ludźmi Izraela pokazuje, jak skomplikowaną jest tamtejsza rzeczywistość, jakiej wielkiej miłości i taktu potrzeba aby z pokorą modlić się słowami psalmu: „Prosimy o pokój dla Ludu Twego, niech żyją w pokoju ci, którzy ciebie miłują”.

prezbiter Adam