Cierpienie

(149 - luty - marzec 2007)

z cyklu "Wieczernik Domowy"

Multimedialny film o NPR

Krzysztof Janowski

W ramach prowadzonych katechez dla narzeczonych co pewien czas przeprowadzaliśmy z żoną ankietę, w której uczestnicy mogli napisać co im się podobało, a co by zmienili. Jedną z rzeczy do zmiany, która pojawiała się w ankietach, to wykorzystanie komputera w katechezie dotyczącej NPR; zrobienie prezentacji multimedialnej na ten temat...

Kiedy więc dowiedziałem się, że Agnieszka Szwabowicz, doradca rodzinny pracujący przy Duszpasterstwie Akademickim Maciejówka we Wrocławiu w założonym przez siebie Wydawnictwie Multimedialnym Signum (www.mojarodzina.pl/npr) przygotowała płytę z filmem „Podstawy rozpoznawania płodności” pomyślałem, że to jest właśnie to!

Zamówiłem płytę. Nadeszła bardzo szybko, a gdy otworzyłem kopertę, znalazłem w niej ładną ulotkę informacyjną i samą płytę w eleganckiej kolorowej oprawce. Drobną uwagą dotyczącą przesyłki jest to, że płyta jest w plastikowym pudełku, które zajmuje troszkę miejsca i czasami pęka. Myślę, że ładne tekturowe opakowanie byłoby mniejsze i równie dobrze chroniło samą płytę. Druga ważna sprawa, którą uzmysłowiłem sobie na początku, to zastrzeżenie licencyjne. Na płycie napisano: „Wszelkie prawa nagranego utworu zastrzeżone. Nieautoryzowane kopiowanie, publiczna prezentacja, adaptacja, wypożyczanie, odpłatne pożyczanie, sprzedaż wtórna, udostępnianie w kawiarenkach internetowych, odpłatne udostępnianie, emitowanie, transmisja telewizyjna, rozpowszechnianie całości bądź fragmentów tego produktu jest zabronione”. Tak więc płyta nadaje się do prywatnego oglądania przez małżonków chcących nauczyć się lub odświeżyć zasady NPR, ale licencja nie daje prawa do tego, aby jej fragment odtworzyć na katechezie dla narzeczonych czy lekcji przygotowania do życia w rodzinie. Może wydawcy przewidzą również taką formę licencji?

Teraz spójrzmy na zawartość płyty. Jest tam 5 filmów: „Wstęp”, „Temperatu-ra”, „Śluz”, „Karta”, „Niepłodność przedowulacyjna” oraz krótka zapowiedź kolejnej płyty dotyczącej reguł NPR po porodzie. Filmy na płycie przedstawiają zasady metody wielowskaźnikowej (zwanej też metodą podwójnego sprawdzenia, metodą angielską, czy metodą Birmingham) promowanej w Polsce przez Polskie Stowarzyszenie Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny (http://www.psnnpr.pl).

Przejdźmy do samych filmów. Minusem jest to, że widać je w małym okienku i nie udało się ich powiększyć na cały ekran. Gdy oglądają to dwie osoby z bliska, to taki mały obraz wystarczy, ale jeśli chciałaby obejrzeć to większa rodzina...

Na szczęście według zapewnień autorki filmu, można go oglądać na pełnym ekranie telewizora, jeśli ktoś posiada odtwarzacz DVD podłączony do telewizora. W takim przypadku film automatycznie uruchomi się na pełny ekran telewizora. Natomiast jeżeli chodzi o komputery, to można użyć prostego triku. Mianowicie uruchomić darmowy program Microsoft Windows Media Player (wersja jak najnowsza). Włączyć menu i wybrać „Odtwórz” a potem „DVD, VCD lub CD audio”. Po takim poleceniu film uruchomi się z możliwością obejrzenia na pełnym ekranie. Film jest nagrany jako VCD i nie wymaga żadnych płatnych kodeków. Wykorzystałem tę wskazówkę autorki i tym razem udało mi się obejrzeć film na pełnym ekranie komputera korzystając z programu Windows Media Player.

Pierwszy film nosi tytuł „Wstęp”. Jak sama nazwa wskazuje, zapoznaje nas z tematyką NPR. Bardzo spodobały mi się symbole do oznaczenia fazy potencjalnie płodnej (brzuszek kobiety w stanie błogosławionym) i niepłodnej (zwykły brzuszek kobiety) oraz to, że już we wstępie pokazano różne możliwe przebiegi temperatury, co potwierdza, że NPR może być stosowane nie tylko w „książkowych” sytuacjach.

W filmie dotyczącym pomiaru temperatury omówiono ten temat bardzo dokładnie. Jedyna wątpliwość jaka się rodzi, to kwestia termometru używanego do pomiaru. W filmie zasygnalizowano, że termometry rtęciowe mogą być niebezpieczne dla zdrowia (gdy się rozbiją) i polecano dobry termometr elektroniczny, np. Microlife. Ale nie wspomniano o tym, że część organizacji promujących NPR (w tym według wiedzy autora INER i LMM) mówi, że termometr rtęciowy do pomiarów temperatury używanych w NPR jest dokładniejszy i używanie termometrów elektronicznych kwituje stwierdzeniem „na odpowiedzialność użytkownika”. Słyszałem o badaniach mających pokazać, że termometry Microlife są równie skuteczne do pomiarów temperatury na potrzeby NPR, ale niestety nie znam ostatecznych wyników tych badań... Znane są natomiast urządzenia korzystające z termometrów elektronicznych i wykorzystywane w dziedzinie NPR (bioself, „śpioszek”). Druga wątpliwość dotycząca temperatury, to pojawiające się w filmie stwierdzenie, że korekta temperatury (ze względu na inną niż ustalona godzinę pomiaru) ma mieć miejsce tylko gdy interpretacja wykresu jest niemożliwa. Słyszałem, że taka korekta nie zawsze jest potrzebna, ale zawsze jest dozwolona.

W kolejnym filmie pt. „Śluz” bardzo dokładnie wyjaśniono ważny dla NPR termin szczytu śluzu. Fantastyczne jest też porównanie okresu płodnego i niepłodnego z wodą i piaskiem. Porównanie dość dobrze znane, ale tym razem zrobione jako piaszczysta plaża nad morzem lub jeziorem. Fantastycznie to wygląda.

Kolejny film pod tytułem „Karta” pokazuje jak należy interpretować objawy na karcie do obserwacji NPR. Film bardzo staranny, tylko... pokazuje pierwszą kartę użytkowniczki, a zgodnie z regułami w pierwszym cyklu przyjmujemy niepłodność od początku cyklu. Ale gdy na samym początku zobaczymy, że z cyklu (przyjmijmy książkową długość 28 dni) więcej niż 14 dni jest potencjalnie płodnych, to to może zniechęcać. Osobiście co najmniej omówiłbym jeszcze kartę użytkowniczki doświadczonej, aby pokazać, że tym razem więcej jest dni niepłodnych i w ten sposób zachęcić do zebrania obserwacji jak najwcześniej (już przed ślubem, jeśli oglądają to np. narzeczeni). Ale w takim przypadku pewnie właściwsza byłaby zamiana kolejności i ten film powinien być filmem ostatnim. Drugi drobiazg w tym filmie, to brak zaznaczenia, że cykl owulacyjny, to taki, który ma co najmniej trzydniowy wzrost temperatury (taką definicję przyjmuje się w NPR), jeśli wzrost temperatury był krótszy (1 lub 2 dni), to dalej uznajemy cykl za bezowulacyjny.

Ostatni film pt. „Niepłodność przedowulacyjna” ma swoje uzupełnienie w ulotce załączonej do płyty (są tam opisane reguły postępowania na początku cyklu w zależności od doświadczenia użytkowniczki NPR). Wszystko bardzo dokładnie opisane i wytłumaczone. No może jedna drobna uwaga. W przypadku gdy zaraz po miesiączce mamy stałą nie zmieniającą się wydzielinę to każda zmiana tej wydzieliny oznacza, że rozpoczyna się okres potencjalnie płodny. I tak jest też powiedziane podczas filmu, ale na widocznym przykładzie jest to zmiana ze śluzu niepłodnego na płodny (pojawia się odczucie „mokro”). Myślę, że lepiej aby była to zmiana z jednego rodzaju śluzu niepłodnego na inny, aby również wzrokowo utrwaliła się ta reguła o jakiejkolwiek zmianie śluzu.

Po obejrzeniu całej prezentacji zrodziły się w mojej głowie jeszcze dwie drobne uwagi. Po pierwsze wspaniale, że mamy na okładce adres stowarzyszenia promującego tę metodę NPR (sam znałem stary adres strony www, a nowy poznałem dopiero z tej okładki), ale papierowe okładki mogą zginąć. Myślę, że warto dodać ten adres też gdzieś w prezentacji, a co najmniej na stronach wydawcy (http://www.mojarodzina.pl) do których jest już odnośnik z prezentacji. Druga kwestia do rozważenia, to możliwość poszerzenia ilości lektorów. Może jakieś fragmenty dałoby się sprowadzić do czegoś w rodzaju dialogu między kobietą a mężczyzną, bo taki bardziej urozmaicony dźwięk też głębiej zapada w pamięć.

Osobiście uważam, że płyta warta jest polecenia. Myślę, że pozwoli małżonkom na poznanie podstaw NPR (i późniejszą wizytę w poradni w celu wspólnej interpretacji pierwszych paru cykli) jak i przypomnienie sobie reguł co jakiś czas. W korespondencji z autorką filmu udało się mi ustalić, że nie ma ona nic przeciwko wykorzystywaniu fragmentów filmu w prezentacji czy katechezie, gdy jest to połączone z realną możliwością zakupu tego filmu. Liczę, że w przyszłości znajdzie to odbicie również w licencji np. przez dodanie zwrotu, że wymienione w licencji rzeczy są zabronione bez pisemnej zgody wydawcy. Wydawca w swojej zgodzie, o którą powinna zwrócić się wtedy osoba chcąca np. wykorzystać fragmenty filmu, mógłby podać warunki obwarowujące tę zgodę. Wszystkie te obwarowania wynikają z faktu, że film powstał ze środków własnych autorki, na legalnym oprogramowaniu zakupionym specjalnie w tym celu. Chciałbym zaproponować również, aby osoby doskonale znające NPR rozważyły, czy nie zamówić sobie chociaż jednej płytki tego filmu, może to być doskonały prezent dla kogoś bliskiego (np. na najbliższy ślub), a jednocześnie będzie to nasz finansowy udział w dalszy rozwój tego dzieła.

 Ja sam z niecierpliwością czekam na kolejne płyty dotyczące NPR opracowywane przez Wydawnictwo Multimedialne Signum...