Młodzież

(160 - wrzesień - październik 2008)

Na górze Tabor (Błyszcz 3 VIII 2008)

W pierwszym rozdziale książki „Godziny Taboru” ks. Blachnicki pisze: „Góra zwana w język ludowym Błyszcz (833m) w rejonie Suchego Gronia w Beskidzie Sądeckim zamyka horyzont Krościenka od północnego wschodu swoim regularnym stożkowatym kształtem przypominającym wulkan. Od samego początku była celem wędrówek dla oaz powstających w Krościenku i okolicy. Kiedy w 1971 roku pojawiła się myśl, aby zorganizować dla wszystkich oaz danego turnusu spotkanie w celu wyrażenia i przeżycia jedności, i kiedy zaczęto zastanawiać się nad dogodnym miejscem tego spotkania - wybór padł od razu na górę Błyszcz. (...) Już pierwsze spot-kanie na Błyszczu stało się przeżyciem tak radosnym i głębokim, że (...) spontanicznie na-sunęła się myśl, aby to miejsce nazwać górą Tabor albo górą Przemienienia”. Taki był początek dni wspólnoty przeżywanych w 13. dniu oazy.

Potem były następne dni wspólnoty z najsławniejszym, który odbył się 16 VIII 1972 roku. Uczestniczył w nim kard. Karol Wojtyła mówiąc ważne słowa o sensie oazy. Z tego spotkania pochodzi często reprodukowane zdjęcie przedstawiające Kardynała i ks. Blachnickiego wspinających się do góry w strojach turystycznych. W tle można dostrzec ówczesnego kapelana Kardynała - ks. Dziwisza. Ten dzień wspólnoty pozostał w pamięci również dlatego, że w czasie Eucharystii rozpętała się burza gradowa.

Później oaz było coraz więcej, dni wspólnoty odbywały się w różnych miejscach, nie było spotkań na górze Tabor.

Tradycja powróciła w ostatnich latach. Na górze Błyszcz stanęła niewielka kaplica upamiętniająca dzień wspólnoty z 1972 roku, pojawiły się pamiątkowe tablice (ufundowane przez Związek Podhalan i przez nasz Ruch). W 2002 roku, podczas swojej ostatniej pielgrzymki, Jan Pa-weł II wspominał : „Pamiętam, że dokładnie przed trzydziestu laty, 16 sierpnia, na Błyszczu koło Tylmanowej uczestniczyłem w tzw. Dniach Wspólnoty. Powiedziałem wtedy, że osobiście bliski jest mi ten styl życia, jaki zaproponował młodym sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki”.

Wkrótce po papieskiej pielgrzymce, w sierpniu 2002 roku biskup tarnowski Wiktor Skworc poświęcił kaplicę. Od tej pory co roku w niedzielę poprzedzającą święto Przemienienia Pańskiego uczestnicy rekolekcji oazowych oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości spotykają się mszy świętej na Górze Błyszcz.

W tym roku spotkanie odbyło się 3 sierpnia. Przewodniczył mu ks. kard. Stanisław Dziwisz razem z bpem Wiktorem Skworcem oraz arcybiskupem niemieckiej diecezji Bamberg - Ludwigiem Schickiem. Podczas homilii kardynał powiedział m.in.: „Co roku, w niedzielę poprzedzającą święto Przemienienia Pańskiego, stajecie na tej górze, która staje się Górą Tabor. Staje się miejscem spotkania z Wszechmogącym. Staje się miejscem spotkania z Jego Jednorodzonym Synem w Słowie i Eucharystii. Wychodzimy na górę, by spojrzeć w niebo. By otworzyć się na Boga. Ale wychodzimy również po to, by spojrzeniem ogarnąć wszystkie nasze ziemskie sprawy. By otworzyć się na sprawę człowieka. Tak więc na tej górze spotyka się niebo z ziemią. (...)

Sięgam pamięcią do odległego dnia 16 sierpnia 1972 roku. Towarzyszyłem wtedy księdzu kardynałowi Karolowi Wojtyle w wejściu na Błyszcz. (...) Ksiądz kardynał wygłosił krótką homilię. Przytoczę z niej jeden, charakterystyczny fragment: «My-ślę: jeżeli jest oaza, to znaczy, że - niestety - jest pustynia, bo oaza ma tylko rację bytu na pustyni. To, oczywiście, że jest pustynia, nie może bynajmniej nas zniechęcić. To tylko może nas zachęcić do tego, by było jak najwięcej oaz, bo pustynia tylko wtedy jest groźna, jeżeli na niej nie ma oazy. Grozi nam pustynia. Albo jeszcze inaczej powiem: groziłaby nam pustynia, gdybyśmy nie tworzyli oaz» .

Myślę, że w tych prostych i jednocześnie głębokich słowach zapisany jest cały sens istnienia Ruchu Światło-Życie, oazowego Ruchu. Jakże często świat wokół nas przypomina duchową pustynię, pozbawioną życia, wartości, ideałów. Ale przecież uczeń Chrystusa nie ucieka od świata. On do tego świata jest posłany. Uczeń Chrystusa przemienia ten świat, tworząc w nim przestrzenie życia. Tworząc oazy, do których każdy utrudzony wędrownik może dotrzeć, by zaczerpnąć orzeźwiającej wody. Czyż może być piękniejsze powołanie? (...)

Drodzy Bracia i Siostry, trzydzieści sześć lat temu spotkało się na tej górze dwóch ludzi, którzy z wielką pasją służyli Chrystusowi i Kościołowi. Dziś jeden i drugi jest Sługą Bożym. Czekamy na oficjalne potwierdzenie ich świętości. Kardynał Karol Wojtyła dostrzegł palec Boży w tworzonym przez księdza Franciszka Blachnickiego dziele. Kar-dynał wspierał to dzieło w jego początkach. Wspierał je tym bardziej jako pasterz Kościoła po-wszechnego - jako Piotr naszych czasów. Dostrzegał bowiem wspaniałe owoce dzieła. Ksiądz Blachnicki miał ewangeliczną odwagę stawić czoło bezbożnej ideologii komunistycznej i zorganizować duchową, pogłębioną formację ogromnej rzeszy młodych dziewcząt i chłopców w naszej ojczyźnie. Oni rzeczywiście tworzyli świeże, tętniące życiem oazy wiary na pustyni materialistycznej ideologii i totalitarnego systemu, usiłującego odebrać człowiekowi godność dziecka Bożego.

Formacja Ruchu Światło-Życie sprawdziła się. Jest nadal potrzebna Kościołowi w Polsce w nowych warunkach, w odzyskanej wolności. Bo naszej wewnętrznej wolności zawsze będzie zagrażał grzech, egoizm, obojętność na sprawy Boże, izolacja od wspólnoty Kościoła. Potrzeba nam dzisiaj świadomego, odpowiedzialnego, mężnego świadectwa, składanego Chrystusowi i Jego Ewangelii. Potrzeba świadectwa, że tylko życie budowane na Chrystusie i z Chrystusem będzie życiem udanym, bo będzie budowane na skale. W taki projekt życia wprowadza ruch oazowy i dlatego jest on nam nadal potrzebny!”

Przed uroczystościami na górze Błyszcz kard. Stanisław Dziwisz oraz bp Skworc i abp Schick odwiedzili Centrum Ruchu. Spotkali się z moderatorem generalnym ks. Adamem Wodarczykiem oraz diakonią stałą posługującą na Kopiej Górce. Modlili się w kaplicy Chrystusa Sługi i nawiedzili grób księdza Franciszka Blachnickiego. Kardynał wpisał do księgi znajdującej się przy grobie następujące słowa: „Ks. Franciszku, modlimy się i czekamy na Twoje wyniesienie do chwały świętych”.