Światło-Życie

(195 - wrzesień - październik 2013)

Nasycone miłością

Grażyna Wilczyńska

Znak „Światło-Życie” na Kopiej Górce

Staję na Kopiej Górce – w sercu Ruchu Światło-Życie. Po pokonaniu kilkudziesięciu stopni, by dostać się na to miejsce, zatrzymuję się przy figurze Niepokalanej. Niepokalana, Matka Kościoła wyciąga swoje ręce ku przybywającym, równocześnie kieruje ich wzrok ku źródłu wytryskającemu u jej stóp. Nad źródłem napis: „ΖΏΗ” (greckie: życie) Woda to życie, to najprostszy znak. Jednak nie znajdujemy tu słowa „bios”, ale właśnie „zoe”, które oznacza życie prawdziwe, życie wieczne, które jest możliwe także w czasie, i którego nie narusza już następująca potem śmierć fizyczna. Dlatego istotną rzeczą jest już teraz rozpocząć to „życie”, prawdziwe życie, którego nic i nikt nie zdoła już zniszczyć” (Benedykt XVI. Jezus z Nazaretu. Część II, s. 69).

Początek wędrówki po Centrum Światło-Życie odsyła nas zatem do tego najważniejszego początku w życiu chrześcijanina.

O tym początku mówią również cytaty z Pisma Świętego wyryte na oparciach ławek ustawionych wokół źródła. Czytamy tam:

W Tobie jest źródło życia (Ps 36(35), 10a);

Uderz w skałę a wytryśnie z niej woda (Wj 17, 6);

W Jeruzalem wytryśnie woda żywa (Za 14, 8) 

A oto wypłynie woda spod progu świątyni w kierunku wschodnim (Ez 47, 1);

Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie, niech przyjdzie do Mnie i pije (J 7, 37);

Kto będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki. Lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującym ku życiu wiecznemu (J 4, 14);

A z tej śmierci życie tryska [liturg. „Króla wynoszą się znamiona…”] 

Ja pragnącemu dam darmo pić ze źródła wody życia (Ap 21, 6);

Spoglądając znad źródła w górę, napotkamy wzrokiem drugie bliskie nam słowo ФΏΣ (greckie: światło). Widnieje na drzwiach Namiotu Światła. Tu znów, podobnie jak przy źródle, cytaty z Pisma Świętego kierują nasze myśli ku prawdziwemu światłu. By je odnaleźć, podnosimy głowę, bo napisy są umieszczone pod stropem namiotu.

Wtedy Bóg rzekł, niech się stanie światłość i stała się światłość (Rdz 1, 3).

Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką, nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło (Iz 9, 1).

Wy jesteście światłem świata… Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie (Mt 5, 14. 16).

Światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela (Łk 2, 32).

A słudzy Boga będą oglądać Jego oblicze… A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków (Ap 22, 4-5).

Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu. Postępujcie jak dzieci światłości (Ef 5, 8).

Kto miłuje swego brata, ten trwa w światłości… kto zaś swego brata nienawidzi, żyje w ciemności (1 J 2, 10-11).

W Twej światłości oglądamy światłość (Ps 36(35), 10b).

Powstań i świeć Jeruzalem, bo przyszło Twe światło. I chwała Jahwe rozbłyska nad Tobą! Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy. A ponad Tobą jaśnieje Jahwe i jego chwała jawi się nad tobą i pójdą narody do twojego światła (Iz 60, 1-3).

Ogromna lampa (400 kg wagi) zawieszona pośrodku stropu, zbudowana z brył kolorowego szkła, przywołuje słowa z Apokalipsy: Źródło jego światła podobne do kamienia drogocennego, jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu (Ap 21, 11b). 

Warto w tym miejscu przypomnieć też słowa Założyciela Ruchu, który nauczał: 

Człowiek jest istotą rozumną, która kieruje się światłem znajdującym się w jego świadomości i człowiek – jeżeli ma być człowiekiem – jest zobowiązany do postępowania zgodnie ze światłem. (…) Światło dla człowieka jest zawsze pewnym wezwaniem, pewnym postulatem i człowiek w obliczu tego światła określa siebie, podejmuje decyzję swoją wolą (Ideał człowieka s. 21)

Wielką lampę otacza 12 małych światełek, przypominających kształtem języki ogniste, w postaci których Duch Święty zstąpił na Apostołów w Wieczerniku w dniu Pięćdziesiątnicy (Zielonych Świąt), aby w Jego mocy stali się świadkami Chrystusa aż po krańce ziemi.

W sercu Centrum Światło-Życie w kaplicy Chrystusa Sługi pogłębiamy refleksję o ideale naszego Ruchu, o nowym człowieku, w którym światło staje się życiem, który budując nową wspólnotę – Kościół, tworzy nowa kulturę, przemieniając świat bardziej ludzki, bardziej Boży.

Za pulpitem słowa Bożego umieszczono więc napis ФΏΣ (greckie: światło): Słowo Boże jest dla człowieka światłem: Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich i światłem na mojej ścieżce (Ps 119(120), 105), gdy przyjmuje on je jako słowo życia, gdy ono kształtuje jego postawy i postępowanie.

Po stronie zaś tabernakulum widnieje napis ΖΏΗ (greckie: życie). Jezus Eucharystyczny jest chlebem życia, pokarmem pielgrzymujących przez ziemię do domu Ojca. Przyjmowanie Go w Eucharystii domaga się żywej wiary i trwania we wspólnocie z bliźnimi.

Te prawdy przywołuje kształt tabernakulum. Srebrzyste trójkąty, wśród których jest umieszczone, przypominają zasłony namiotu. W czasie wędrówki Ludu Wybranego do Ziemi Obiecanej Mojżesz postawił na pustyni namiot, w którym spotykał się z Bogiem, w którym Bóg rozmawiał z nim twarzą w twarz. Mojżesz nazwał to miejsce Namiotem Spotkania (Wj 33, 7-11).

Praktykę codziennej, osobistej modlitwy nazywamy w Ruchu właśnie Namiotem Spotkania dla podkreślenia istoty modlitwy, którą jest spotkanie z Bogiem żywym. Zaleca się, aby jeśli to tylko możliwe, modlić się przed Najświętszym Sakramentem.

Drzwiczki tabernakulum pokryte są małymi okręgami, tworzącymi jeden duży okrąg. Ten symbol można odczytywać w różny sposób: jako znak jednego chleba, złożonego z wielu ziaren (po otwarciu tabernakulum powstaje znak przełamanego chleba); jako znak wspólnoty, łączącej wiele osób (gdy trwam w jedności z Bogiem, jestem we wspólnocie z innymi); jako znak Kościoła – Mistycznego Ciała Chrystusa, składającego się z wielu członków; jako znak Kościoła, będącego wspólnotą wspólnot.

Przed tabernakulum dzień i noc pali się lampka oliwna. Jej płomyk jest znakiem żywej wiary, z którą winniśmy przystępować do Boga. Podtrzymywanie tego płomienia wymaga pewnej troski, pewnego wysiłku, podobnie jak podtrzymywanie i rozwijanie żywej wiary w człowieku domaga się jego współpracy z łaską Boga, co nie jest możliwe bez trudu i wyrzeczeń.

Pośrodku między ФΏΣ i ΖΏΗ, za ołtarzem – figura Chrystusa, który sam jest Światłem i Życiem, którego znakiem są właśnie oba słowa ze sobą splecione.

Widzimy je w witrażu na tylnej ścianie kaplicy. W nim związane nierozerwalnie literą „Ώ” (omega) ФΏΣ i ΖΏΗ tworzą krzyż.

Ten tak dobrze nam znany symbol Ruchu Światło-Życie, to znak zobowiązujący do poddawania życia światłu, czyli do życia według poznanych i uznanych prawd i praw.

W Roku wiary warto też przypomnieć, że Ks. Franciszek Blachnicki nauczając o wierze, mówił:

W gruncie rzeczy bowiem stosunek do siebie tych dwóch pojęć: wiara i świadectwo, odpowiada temu stosunkowi, jaki zachodzi między pojęciami: światło i życie. Odpowiednikiem światła jest wiara. Wiara, o ile staje się życiem, staje się świadectwem. „Światło-wiara” –„ życie-świadectwo”. Dzięki wierze poznajemy nową rzeczywistość. To poznanie zawsze jest dla nas światłem. Światło wyraża obrazowo to, co dokonuje się w nas przez poznanie. Otóż wiara jest takim światłem i takim poznaniem, które domaga się wcielenia w życie. Uwierzyć, to znaczy zacząć żyć tą rzeczywistością, którą ukazuje wiara. Życie inspirowane przez wiarę, rodzące się z wiary – staje się świadectwem wiary. Jak podkreślamy nierozłączną jedność pojęć „światło-życie”, tak musimy podkreślać tę nierozdzielną jedność pomiędzy wiarą a świadectwem. (Wiara i świadectwo, s. 7-8)

O tym zaś, że życie według światła ma być naszym sposobem istnienia zawsze i wszędzie przypomnimy sobie schodząc do jadalni, gdzie również ujrzymy nasz znak pośród słów, wyrażających istotne funkcje życiowe Kościoła – nowej wspólnoty (koinonia): martyria, leiturgia, diakonia (świadectwo, liturgia, służba).

Jak widzimy, ks. Franciszek Blachnicki projektując Kopią Górkę stworzył specjalną przestrzeń dla swoich duchowych dzieci. Centrum Ruchu Światło-Życie jest miejscem, w którym wartości drogie dla ruchu oazowego można chłonąć wieloma zmysłami. Gdy myślę o tym, ks. Blachnicki jawi mi się jako troskliwy ojciec a Kopia Górka jako miejsce szczególnie nasycone miłością tego kapłana – duchowego przewodnika.