Pielgrzymowanie

(161 - listopad - grudzień 2008)

Niech zstąpi...

ks. Zbigniew J. Snarski

Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi!

Zstąp Duchu Święty i odnów moje oczy!

Bym dostrzegał piękno stworzonego przez Ciebie świata przyrody.
Niech ogarnie mnie zachwyt i podziw nad Twoim dziełem.
Bym w naturze świata odkrywał Artystę Stworzyciela.
Pozwól przyjąć i zrozumieć znaki przez które przemawiasz:
ziarno, które musi obumrzeć, by wydać plon;
lilie na polu piękniejsze od Salomona;
wiatr, który wieje kędy chce;
burza na jeziorze;
strumień wody żywej tryskający ze źródła, co ciągle daje i daje;
pustynia do wędrowania, kuszenia i oczyszczenia;
góry, które są bliżej nieba;
słońce, które daje światło i ciepło;
wszystkie zwierzęta żyjące zgodnie ze swą naturą;
wiosna odnawiająca wszystko po zimie.

Zstąp Duchu Święty i odnów moje serce!
Najlepiej daj mi takie całkiem nowe:)
Zabierz to kamienne, zimne, pełne ran po grzechach,
bez egoizmu i zamartwiania się o siebie,
bez lęku przed umieraniem na co dzień.
Nowe serce pozwalam Ci uwieść,
niech Cię kocha ponad wszystko,
niech będzie ciche jak dziecko w Twych rękach,
niech umie płakać i cierpieć,
niech będzie ubogie,
niech łaknie i pragnie,
niech będzie czyste i miłosierne,
niech wyrywa się z piersi tęskniąc za domem Ojca,
rozpal w nim ogień miłości do Ciebie i braci.

Zstąp Duchu Święty i odnów moją duszę!

Najpierw oczyść przebaczeniem...
Wyprowadź na pustynię pokutą, postem i modlitwą.
Mów szeptem w łagodnym powiewie,
oświecaj swym Słowem,
nakarm mądrością i zrozumieniem,
daj poznać wolę Ojca
i wlej pragnienie...
By żyć w posłuszeństwie jak Syn - Sługa,
by chcieć tego, co Ty chcesz,
by każdego dnia umierać na nowo dla siebie,
by rodzić się co rano w Twoim Królestwie,
by spalać się w służbie Twojej - diakonii,
by tracić życie, zyskując je na wieki...

Zstąp Duchu Święty i odnów mą nadzieję!

Nadzieję na nową ziemię i nowe niebo.
Że przyjdziesz i zwyciężysz,
że sił do walki mi nie zabraknie,
że bieg ukończę i wiarę ustrzegę,
że naręcze dobrych owoców przyniosę,
że innych do Ciebie pociągnę.
Nadzieję na nasycenie w Tobie,
na pełne, wieczne zjednoczenie,
na wydoskonalenie w miłości,
na niekończące się życie w obfitości,
na bezgraniczne, nie do wypowiedzenia szczęście.

Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi!
...polskiej ziemi.
...ziemi mego serca.