Jan Paweł II

(0 - maj - czerwiec 2005)

Nowa Pięćdziesiątnica

Jan Paweł II

Jak bardzo potrzeba dziś dojrzałych chrześcijan, świadomych swojej tożsamości nadanej im przez chrzest, świadomych swojego powołania i misji w Kościele i w świecie! Jak potrzebne są żywe wspólnoty chrześcijańskie! Dlatego właśnie powstały ruchy i nowe wspólnoty kościelne
Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru i na­pełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z og-nia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął je­den. I wszyscy zo­stali napełnieni Duchem Świętym” (Dz 2, 2-4).

Drodzy Bracia i Siostry!

1 Te słowa z Dziejów Apostolskich wprowadzają nas w samo serce wydarzenia, jakie dokonało się w dniu Pięćdziesiątnicy: ukazują nam uczniów zgro­madzonych wraz z Maryją w wieczerniku, którzy otrzy­mują dar Ducha Świętego. W ten sposób spełnia się obietnica Jezusa i rozpoczyna się czas Kościoła. Od tej chwili tchnienie Ducha będzie pro­wadziło uczniów Chrystusa aż po najdalsze krańce ziemi. Doprowa­dzi ich nawet do mę­czeństwa jako nieustraszonych świadków Ewangelii.

To, co nastąpiło w Jerozolimie dwa tysiące lat temu, dzisiejszego wie­czoru dokonuje się niejako od nowa na tym placu, w centrum chrześci­jańskiego świata. Jak wówczas apostołowie, tak i my dzisiaj gromadzimy się w wielkim wieczerniku Pięćdziesiątnicy, oczekując zesłania Ducha Świętego. Pragniemy tu wyznać wraz z całym Kościołem, że „jeden jest Duch, jeden Pan, jeden Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich” (por. 1 Kor 12, 4-6). Pragniemy zaznać na nowo takiego właśnie klimatu jed­ności, prosząc o dary Ducha Świętego dla każdego z nas i dla wszystkich ochrzczonych.

2 Witam kard. Jamesa Francisa Stafforda, przewodniczącego Papie­skiej Rady ds. Świeckich, i dziękuję mu za słowa, jakie na początku naszego spotkania zechciał do mnie skierować także w waszym imieniu. Wraz z nim witam obecnych tu księży kardynałów i biskupów. Słowa szczególnej wdzięczności kieruję do Chiary Lubich, Kiko Arguello, Jeana Vaniera i ks. Luigiego Giussaniego za ich wzruszające świadectwa. Wraz z nimi witam założycieli i przełożonych reprezentowanych tutaj nowych wspólnot i ruchów. Na ko­niec, gorąco pragnę zwrócić się do każdego z was, bracia i siostry, członkowie różnych ruchów kościelnych. Z entuzja­zmem przyjęliście zaproszenie, jakie skierowałem do was w dniu Zesłania Ducha Świętego 1996r., i przygotowaliście się starannie, pod kierownic­twem Papieskiej ds. Świeckich, tego niezwykłego spotkania, które prowadzi nas do Wiel­kiego Jubileuszu Roku 2000.

Wydarzenie, które dziś przeżywamy, naprawdę nie ma precedensów: po raz pierwszy bowiem wszystkie nowe ruchy i wspólnoty kościelne zgromadziły się tu na spotkaniu z Papieżem. Jest to wielkie „wspólne świadectwo”, jakiego oczekiwałem w roku, który na drodze Kościoła ku Wielkiemu Jubileuszowi jest poświecony Duchowi Świętemu. Duch Święty jest tutaj z nami! To On ożywia to niezwykłe przeżycie komunii Kościoła. Do­prawdy „oto dzień, który Pan uczynił: radujmy się zeń i weselmy!” (Ps 118/117/, 24) (...).

3 W Jerozolimie dwa tysiące lat temu, w dniu Pięćdziesiątnicy Piotr wystąpił wobec zdumionego tłumu, który szydził z apostołów, gdyż nie rozumiał przemiany, jaka się w nich dokonała: „Jezusa Nazarejczyka - powiedział odważnie - Męża, którego po­słannictwo Bóg potwierdził wam (...), przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabili­ście. Lecz Bóg wskrzesił Go” (Dz 2, 22-24). W słowach Piotra ujawnia się samoświado­mość Kościoła, oparta na przekonaniu, że Jezus Chrystus jest żywy, działa w teraźniej­szości i przemienia życie człowieka.

Duch Święty, który działał już w chwili stworzenia świata i w Dziejach Stare Testa­mentu, objawia się przez wcielenie i Paschę Syna Bożego, a w dniu Pięćdziesiątnicy przechodzi niczym „huragan”, aby kontynuować w czasie i przestrzeni misję Chrystusa Pana. Za sprawą Ducha Świętego Kościół staje się jakby strumieniem nowego życia, któ­ry płynie przez dzieje ludzkości.

4 Kościołowi, który według określenia Ojców jest miejscem, „gdzie zakwita Duch” (KKK 749), Pocieszyciel ofiarował za naszych dni, wraz z Soborem Waty­kańskim II, nową Pięćdziesiątnicę, wzbudzając w nim nowy i niespodziewany dynamizm.

Każda interwencja Ducha Świętego jest zdumiewająca. Duch powoduje wydarzenia, które zaskakują swoją nowością, zmieniają radykalnie ludzi i historię. Na tym właśnie po­legało niezapomniane doświadczenie Powszechnego Soboru Watykańskiego II, podczas którego Kościół, prowadzony przez Ducha Świętego, odkrył, że wymiar charyzmatyczny jest jednym z jego wymiarów konstytutywnych. „Duch Święty nie tylko przez sakramenty i posługi uświęca i prowadzi Lud Boży oraz cnotami go przyozdabia, ale «udzielając każ­demu, jak chce» (1 Kor 12, 11) darów swoich, rozdziela między wiernych wszelakiego stanu także szczegółowe łaski, (...) mające na celu odnowę i dalszą pożyteczną rozbudo­wę Kościoła” (Lumen gentium, 12)

Aspekty instytucjonalny i charyzmatyczny to jakby dwa równie istotne elementy kon­stytutywne Kościoła, które razem - choć na różne sposoby - kształtują jego życie, przyczyniając się do jego odnowy i do uświęcenia Ludu Bożego. Właśnie to opatrzno­ściowe odkrycie charyzmatycznego wymiaru Kościoła dało początek - przed i po Sobo­rze - niezwykłemu rozwojowi ruchów kościelnych i nowych wspólnot.

5 Dzisiaj Kościół raduje się widząc, że znowu spełniają się słowa proroka Joela, któ­rych wysłuchaliśmy przed chwilą: „wyleję Ducha mojego na wszystkie ciało” Wy tu­taj zgromadzeni, jesteście namacalnym dowodem tego ”wylania” Ducha Świętego. Każdy ruch różni się od innych, wszystkie jednak są zjednoczone w tej samej komunii i przez tę samą misję. Niektóre charyzmaty wzbudzone przez Ducha wdzierają się niczym gwałtow­ny wicher, który porywa ludzi i popycha ich na nowe drogi misji i radykalnej służby Ewangelii, aby głosili niestrudzenie prawdy wiary, przyjmując w darze żywe dziedzictwo Tradycji i budząc we wszystkich gorące pragnienie świętości.

Dzisiaj chcę wołać do was wszystkich, zgromadzonych tutaj na placu św. Piotra, i do wszystkich chrześcijan: otwórzcie się z pokorą na dary Ducha! Przyjmijcie z wdzięczno­ścią i uległością charyzmaty, które Duch Święty nieustannie rozdziela! Nie za­pominajcie, że każdy charyzmat jest dany dla wspólnego dobra, to znaczy dla pożytku całego Kościo­ła!

6 Charyzmaty ze swej natury udzielają się innym i w ten sposób dają po­czątek „duchowemu pokrewieństwu” (por. Christifideles laici, 24) oraz przyjaźni w Chrystu­sie, z której rodzą się „ruchy”. Przejście od pierwotnego charyzmatu do ruchu dokonuje się dzięki tajemniczej sile przyciągania, z jaką założyciel oddziałuje na tych, którzy pragną mieć udział w jego doświadczeniu duchowym. Tak więc ruchy uznane oficjalnie przez władze kościelne jawią się jako odblaski jedynego Koś­cioła i różne formy jego samorealizacji.

Nowe ruchy powstawały i rozwijały się w życiu Kościoła jako element no­wy i niespodziewany, a czasem nawet naruszający dotychczasową równowa­gę. Rodziło to wątpliwości, niepokoje i napięcia; czasem wiązało się z przeja­wami zaro­zumiałości i nieumiarkowania z jednej strony oraz licznymi uprze­dzeniami i zastrzeżenia­mi z drugiej. Ten okres poddał ruchy próbie wierności i pozwolił ocenić autentyczność ich charyzmatów.

Dzisiaj otwiera się przed wami nowy etap: etap kościelnej dojrzałości. Nie znaczy to, że wszystkie problemy zostały rozwiązane. Jest to raczej pewne wyzwanie. Droga, którą trzeba przejść. Kościół oczekuje od was „dojrzałych” owoców jedności i działania.

7 W naszym świecie, często zdominowanym przez zeświecczoną kulturę, która upo­wszechnia wzorce życia oderwanego od Boga, wiara wielu ludzi poddana jest trud­nej próbie, a nierzadko słabnie i gaśnie. Odczuwamy zatem pilną potrzebę skutecznego głoszenia wiary oraz solidnej i głębokiej formacji chrześcijańskiej. Jak bardzo potrzeba dziś dojrzałych chrześcijan, świadomych swojej tożsamości nadanej im przez chrzest, świadomych swojego powołania i misji w Kościele i w świecie! Jak potrzebne są żywe wspólnoty chrześcijańskie! Dlatego właśnie powstały ruchy i nowe wspólnoty kościelne: są one odpowiedzią, wzbudzoną przez Ducha Świętego na to dramatyczne wyzwanie schyłku naszego tysiąclecia. To wy właśnie jesteście tą opatrznościową odpowiedzią.

Prawdziwe charyzmaty muszą prowadzić do spotkania z Chrystusem w sakramen­tach. Kościelne wspólnoty do których należycie, pomogły wam odkryć powołanie chrzcielne, wykorzystać dary Ducha Świętego otrzymane w sakramencie bierzmowania, zawierzyć miłosierdziu Bożemu w sakramencie pojednania i uznać Eucharystię za źródło i szczyt całego chrześcijańskiego życia. Również dzięki temu głębokiemu doświadczeniu Kościoła powstały wspaniałe chrześcijańskie rodziny otwarte na życie, prawdziwe „koś-cioły domowe”, zrodziły się liczne powołania do kapłaństwa i do życia zakonnego, a tak­że nowe formy życia ludzi świeckich, inspirowane radami ewangelicznymi. W waszych ruchach i nowych wspólnotach nauczyliście się, że wiara nie jest abstrakcyjnym rozumo­waniem ani mglistym uczuciem religijnym, ale nowym życiem w Chrystusie, wzbudzo­nym przez Ducha Świętego.

8. W jaki sposób można zachować i zabezpieczyć autentyczność chary­zmatu? Podsta­wowym tego warunkiem jest podporządkowanie się każ­dego ruchu rozeznaniu kompetentnej władzy kościelnej. Dlatego żaden cha­ryzmat nie zwalnia od obowiązku podporządkowania się pasterzom Kościoła. Sobór stwierdza jednoznacznie: „sąd o ich autentyczności i o właściwym wprowadzaniu ich w czyn należy do tych, któ­rzy są w Kościele przełożonymi i którzy szczególnie powołani są, by nie gasić Ducha, lecz doświadczać wszystkiego i zachowywać to, co dobre” (Lumen gentium, 12). To daje wam niezbędną gwarancję, że idziecie właściwą drogą.

 Pośród zamieszania panującego w dzisiejszym świecie bardzo łatwo jest zbłądzić, ulec złudzeniom. Niech zatem w procesie chrześcijańskiej formacji prowadzonej przez ruchy nie zabraknie nigdy elementu ufnego posłuszeństwa biskupom jako następcom apostołów trwającym w komunii z następcą Pio­tra! Znacie wymienione w adhortacji apostolskiej Christifideles laici (por. n. 30) kryteria, które pozwalają uznać kościelną tożsamość zrzeszeń wiernych świeckich. Proszę was, byście się zawsze nimi kierowali, przyjmując postawę wielko­duszności i pokory, włączając wasze doświadczenia w życie Koś­ciołów lokalnych i parafii, trwając zawsze w komunii z pas­terzami i stosując się do ich wskazań.

9 Jezus powiedział: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął”. Gdy Kościół przygotowuje się do prze­kroczenia progu trzeciego tysiąclecia, przyjmijmy to wezwanie Chrystusa, aby Jego ogień zapłonął w naszych sercach i w sercach naszych braci.

Dzisiaj z tego wieczernika na placu św. Piotra wznosi się wielka modlitwa: Przyjdź, Duchu Święty, przyjdź i odnów obli­cze ziemi! Przyjdź i przynieś swoje siedmiorakie dary! Przyjdź Duchu życia, Duchu prawdy, Duchu jedności i miłości! Kościół i świat potrzebują Ciebie. Przyjdź, Duchu Święty i spraw, aby charyzmaty, których udzieliłeś, przynosiły co­raz obfitsze owoce. Daj nową moc i misyjny zapał Twoim synom i córkom tutaj zgroma­dzonym. Rozszerz ich serca, ożyw ich chrześ­cijańskie działanie w świecie. Uczyń ich od­ważnymi zwiastunami Ewangelii, świadkami Jezusa Chrystusa zmartwychwstałego, Od­kupiciela i Zbawiciela człowieka. Umocnij ich miłość i wierność Kościołowi.

Skierujmy teraz wzrok ku Maryi, pierwszej spośród uczniów Chrystusa, Oblubienicy Ducha Świętego i Matce Kościoła, która towarzyszyła apostołom w dniu pierwszej Pięć­dziesiątnicy; módlmy się aby przykład jej fiat pomógł nam nauczyć się posłuszeństwa gło­sowi Ducha Świętego.

Dziś na tym placu Chrystus powtarza każdemu z was: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu !” (Mk 16, 15). On liczy na każdego z was, liczy na was także Kościół. „A oto Ja jestem z Wami - obiecuje Chrystus - przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20).

Jestem z wami. Amen!