Pamięć i tożsamość

(145 - lipiec - sierpień 2006)

z cyklu "Skarbnica Kościoła"

O świętych kapłanów

Marta Dalgiewicz

W liście do kapłanów „Abyśmy nie ustali w drodze” (kwiecień 2006 r.) biskupi polscy napisali, że „w obliczu współczesnych wyzwań potrzebni są duchowni z wyrazistą świadomością swego powołania”. Taką osobą był z pewnością założyciel Ruchu Światło-Życie - ks. Franciszek Blachnicki. Nic dziwnego więc, że i jego postać została wspomniana obok niosącego „przejrzystość świadectwa w życiu i posłudze kapłańskiej Ojca Świętego Jana Pawła II i wyniesionych do chwały ołtarzy wielu polskich kapłanów, heroicznych świadków pasterskiej miłości”, spośród których biskupi wymieniają kard. Stefana Wyszyńskiego, ks. Jerzego Popiełuszkę i ks. Wincentego Granata.

Gorliwość duszpasterska ks. Blachnickiego swą prawdziwością pociągnęła wielu kapłanów, którzy postanowili służyć na rzecz dzieła, które on założył. To ci, którzy zapragnęli prowadzić innych po szlakach 10 Drogowskazów, przekazując charyzmaty Ruchu Światło-
-Życie.

Od początku gromadzeni przez ks. Franciszka Blachnickiego wokół ideału Chrystusa Sługi, kapłani Ruchu utworzyli Stowarzyszenie „Unia Kapłanów Chrystusa Sługi”. Zamysłem Założyciela było, by w ten sposób duchowni mogli jednoczyć się w swoim powołaniu, wspierać i razem umacniać w wierze.

Jest to ważne również dla tych młodych kapłanów, którzy poprzez formację w Ruchu odkryli w sobie powołanie do służby kapłańskiej. Dzięki uczestnictwu w Unii Kapłanów mogą oni silniej odczuwać więź z Ruchem, odkryć, że nie zakończył się ich czas wzrostu. W sposób szczególny zadanie stałej formacji, jaką proponuje Unia Kapłanów Chrystusa Sługi ma wskazywać na „jedność i ciągłość powołania kapłańskiego: powołanie do kapłaństwa staje się, po przyjęciu sakramentu święceń przez prezbitera, powołaniem w kapłaństwie” (Jan Paweł II, Posynodalna adhortacja apostolska „Pastores dabo vobis”, 70).

Powróćmy jeszcze do listu biskupów do kapłanów. Podjęli oni temat stałej formacji, bo - jak piszą - „szybko i powszechnie zachodzące zmiany oraz często zeświecczone, typowe dla współczesnego świata, środowiska społeczne, są dodatkowymi czynnikami wpływającymi na konieczność podjęcia przez prezbitera właściwego przygotowania, by nie utracić własnej tożsamości i odpowiedzieć na potrzeby nowej ewangelizacji i na konkretne oczekiwania ze strony wiernych świeckich”.

Biskupi zachęcają prezbiterów do włączenia się w różne formy formacji permanentnej. Jedną z nich są organizacje i stowarzyszenia kapłańskie, takie jak Unia Apostolska Kleru czy właśnie Unia Kapłanów Chrystusa Sługi.

 Dwukrotnie zatem w tekście tym pojawia się nawiązanie do Ruchu - poprzez wspomnienie postaci założyciela i formacji kapłańskiej, którą pragnął wprowadzić. Warto to podkreślić, bo gdy mowa o powołaniu w Oazie, na myśl automatycznie przychodzi formacja rodzin w Domowym Kościele. Tymczasem Ruch jest w sposób szczególny miejscem przygotowania do kapłaństwa i do jego późniejszego kształtowania.

Czas wakacji,  rekolekcji i pielgrzymek dla szeregu młodych chłopców będzie zapewne odkryciem tego Bożego światła, które utwierdzi ich w przekonaniu, że kapłaństwo jest drogą ich życia. Czas spędzony z moderatorami i opiekunami Ruchu pozwoli w bliższy sposób dostrzec ich wysiłek, poświęcenie i modlitwę - ich zanurzenie w charyzmacie Chrystusa Sługi.

Czy powstanie Wspólnoty Kapłanów Chrystusa Sługi także należy do tych zadań, przed wypełnieniem których trudno byłoby mi śpiewać radosne „nunc dimittis”?

Już tyle razy dochodziłem w tym punkcie do stwierdzenia; Chyba do tego dzieła nie jestem powołany. może tu leży to moje „mojżeszowe”: „nie wejdziesz tam!”

- Miłosierdzie Boże jest nieograniczone, dobroć Niepokalanej niepojęta! Ale - byłby to już dla mnie chyba „nadmiar dobroci”? Więc zostawiam to Tajemnicy Bożych wyroków i Bożej Miłości. Amen. 18.06.1986 (ks. Franciszek Blachnicki, Testament).