Formowanie następców

(218 - listopad - grudzień 2017)

Od modlitwy do modlitwy

Gabriela i Józef Sobczykowie

Jak przygotować następców?

Czas posługi podejmowanej w Ruchu szybko biegnie i zmierza ku końcowi. Zatem każdy posługujący powinien podjąć działania, które pozwolą mu na „przekazanie pałeczki” odpowiednim osobom.

Nasze rozważanie na ten temat trzeba rozpocząć od podkreślenia, że służba w Kościele ma w sobie element nadprzyrodzony – Pan Bóg powołuje do niej osoby, które według własnego mniemania często czują się niegodne czy nie wystarczająco utalentowane. Jak ktoś kiedyś nam powiedział, Pan Bóg nie powołuje zdolnych, ale uzdalnia powołanych.

Dlatego też pierwszym i nieodzownym krokiem na drodze znalezienia naszych następców musi być modlitwa w tej intencji. Bez niej nie wyobrażamy sobie mądrego i właściwego przygotowania kolejnych osób do pełnienia posługi. 

W przygotowaniu następców ważną rolę pełni nasze nastawienia do pełnienia posługi. Trzeba być świadomym, że „radosnego dawcę miłuje Bóg”. A czymże innym jest nasza posługa, jak nie darem dla innych i dla wspólnoty? Dlatego warto prosić Boga o dar radości, aby w realizowaniu obowiązków wynikających z posługi odnajdywać radość. I aby umieć właśnie tą radością się dzielić. Dla nas zawsze radością było i jest spotkanie z drugim człowiekiem. A Pan Bóg podczas naszej posługi niejednokrotnie obdarowywał i obdarowuje nas miłymi niespodziankami. One pokazują nam, że Bóg jest nami stale zainteresowany i wie o naszych potrzebach. Nie pozostawia nas samymi w trudnych okolicznościach. Pozwala czasem dostrzec dobre owoce naszych starań. Tym doświadczeniem pomocy Bożej i obdarowania przez Boga warto się dzielić z innymi. Ono pozwala dostrzec innym, że pełniący posługę mają wsparcie u naszego Pana.

Ważne jest w pełnieniu posługi zachowanie pokory: miejmy świadomość, że nie jesteśmy niezastąpieni i że zostaliśmy powołani do pełnienia posługi tylko na pewien czas. Pokora jest bardzo ważna, abyśmy nie łączyli „łaski stanu” – to jest darów Bożych danych nam na czas i na potrzeby pełnionej posługi z własnymi predyspozycjami czy cechami charakteru. Pokora pozwala nam też trzeźwo spojrzeć na własne możliwości i skłania do stosowania w praktyce zasady pomocniczości. Nie wykonujmy wszystkiego sami, lecz dzielmy obowiązki tam, gdzie tylko jest to możliwe. Prośmy innych o pomoc w konkretnych obowiązkach. Angażujmy braci i siostry w Ruchu do szczegółowych zadań i dzielmy się odpowiedzialnością. Dostrzegajmy potencjał drzemiący w innych, nawet jeżeli oni sami go w pierwszej chwili nie dostrzegają. W ten sposób pozwolimy innym odkryć w sobie możliwości, a poprzez współpracę zachęcić ich do aktywności. To właśnie współudział w odpowiedzialności za określone dzieła czy zadania stanowi świetny sposób przygotowania do podejmowania kolejnych posług. Pokazuje on przy okazji że jako wspólnota z uwagi na posiadane talenty jesteśmy w stanie zdziałać znacznie więcej razem niż sami.

 

Musimy być świadomi, że bardziej niż słowa budująca i zachęcająca jest nasza postawa. Także w tej dziedzinie spełnia się słowo bł. Pawła VI: „świat bardziej potrzebuje świadków niż nauczycieli, a jeżeli nauczycieli, to o tyle, o ile są świadkami”. Dlatego jedną z ważnych w naszej opinii zasad przygotowania następców jest nie zniechęcanie innych do podejmowania aktywności, lecz zapraszanie do wspólnego podejmowania odpowiedzialności przy realizowaniu konkretnych zadań.

Pobudzające do diakonii w ruchu są też rekolekcje, czy to w ramach podstawowej formacji III stopień Oazy Żywego Kościoła, czy też rekolekcje Oazy Rekolekcyjnej Diakonii (ORD). Możemy zaświadczyć, że wizja całości Ruchu ukazana w niej przez Założyciela pobudza do aktywności i brania odpowiedzialności za Ruch. Zachęcajmy do udziału w rekolekcjach, dawajmy świadectwo o tym, co dokonało się w naszym życiu po ich przeżyciu.

Rozpoczęliśmy od modlitwy i kończymy tym samym: szukając kandydatów na następców musimy patrzeć bardziej sercem niż oczami, prosić Boga o pomoc w dobrym rozeznaniu, jaka jest Jego wola i kogo On widzi, a nie kogo my, patrząc po ludzku, widzimy. Oddanie sprawy naszych następców Panu Bogu i poszukiwanie Jego woli jest najlepszą drogą przygotowania następców i przekazania posługi w dobre ręce.