Jezus Chrystus

(169 - styczeń 2010)

Operacja Madryt 2011

rozmowa z ks. Maciejem Krulakiem

Wieczernik:„Operacja Madryt 2011” to nowa inicjatywa naszego Ruchu. Jest ksiądz jej pomysłodawcą i głównym organizatorem. Czym ma być „Operacja Madryt 2011”?

ks. Maciej Krulak: W 2011 roku w Madrycie odbędą się Światowe Dni Młodzieży. „Operacja Madryt 2011” to pomysł zaangażowania Ruchu w to spotkanie.

W pewien sposób jesteśmy u podstaw, u początków Światowych Dni Młodzieży. Ojciec św. Jan Paweł II w swojej książce napisał o tym, że miał wielkie pragnienie spotykania się z młodymi ludźmi, tak jak spotykał się z oazami w Polsce. Na początku pontyfikatu brakowało mu tych spotkań, więc zaprosił młodzież do Rzymu. To były pierwsze Światowe Dni Młodzieży. Można więc powiedzieć, że w jakiś sposób Ojciec św. sugerował się tymi spotkaniami, które miał z naszym Ruchem.

W.:Myś, że młodzież z Ruchu na miarę możliwości finansowych uczestniczy w Światowych Dniach Młodzieży.

ks. M.K.: Nam zależy na tym, aby pojechać do Madrytu nie tylko jako uczestnicy, ale jako ewangelizatorzy. Aby tam ewangelizować, głosić Dobrą Nowinę. Zauważyłem, że Światowe Dni Młodzieży są wielką i niewykorzystaną do końca szansą. Przyjeżdżają tysiące, setki tysięcy młodych ludzi z całego świata, jest to bardzo miłe, pełne radości spotkanie, ale często brakuje w nim czegoś najważniejszego.

W poprzednich Światowych Dniach Młodzieży w Australii, w Sydney bardzo mocno posługiwały wspólnoty neokatechumenalne. Przyjechały wcześniej i ewangelizowały. To stało się inspiracją do zaangażowania Ruchu. Chcemy włączyć się w tę pierwszą ewangelizację.

W.:Czy celem jest rozszerzanie Ruchu Światło-Życie za granicą?

ks. M.K.: Nie jest naszym zamiarem ewangelizować ludzi do Ruchu Światło-Życie, tylko ewangelizować dla Jezusa Chrystusa. Jeżeli Pan Bóg pobłogosławi i będzie chciał, by powstawały gdzieś wspólnoty Ruchu – chwała Panu. Ale najważniejsze jest głoszenie Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie zmartwychwstałym i żywym.

W.:Jak to wszystko konkretnie ma wyglądać?

ks. M.K.: Chcemy wyjechać do Hiszpanii kilka tygodni wcześniej. Będziemy chcieli znaleźć się w różnych diecezjach Hiszpanii, by tam ewangelizować – zarówno Hiszpanów jak i Polaków mieszkających w Hiszpanii. Spotkanie w Madrycie będzie poprzedzone, tak jak podczas innych ŚDM, tzw. dniami w diecezjach. Najpierw, na kilka dni, uczestnicy Światowych Dni będą zapraszani do diecezji pozamadryckich. Chcemy pomóc w ich animacji. Potem po przyjeździe do Madrytu chcielibyśmy przygotować ewangelizację uliczną w ramach Youth Festival.

W.:Co jest Youth Festival?

ks. M.K.: Wydarzenia (koncerty, spotkania modlitewne, ewangelizacje itp.) dziejące się na ulicach miasta, które przeżywa Światowe Dni Młodzieży.

W.:I w ramach tego podejmiemy ewangelizację uliczną?

ks. M.K.: Tak, ale to nie będzie jedyne, co wtedy chcemy robić. W tych dniach będziemy uczestniczyć także w pracy z polską młodzieżą, która przybędzie do Madrytu. Będzie tam triduum katechetyczne w środę, czwartek i piątek. W jego ramach jest katecheza jednego z polskich biskupów, msza św. z homilią biskupa i mogą być występy zespołów ewangelizacyjnych, pantomimy, świadectwa. Biskup Tomasik, odpowiedzialny w Polsce za Światowe Dni Młodzieży już nam obiecał, że przynajmniej jeden taki punkt dostaniemy.

W.:Do Światowych Dni Młodzieży mamy jeszcze dobrze ponad półtora roku. Dlaczego już teraz ogłoszono „Operację Madryt 2011”?

ks. M.K.: Do tego dzieła chcemy przygotować się w sposób zorganizowany. Po pierwsze powstanie coś takiego jak oazowe centrum Światowych Dni Młodzieży. Będziemy funkcjonować tak jak poszczególne diecezje, a diecezje mają swoje centra i swoich koordynatorów. Ruch Światło-Życie będzie miał więc swojego koordynatora i swoje centrum przygotowujące do Światowych Dni Młodzieży. Będziemy mogli wysyłać grupy na Światowe Dni Młodzieży nie tylko z diecezji ale również ponaddiecezjalne, firmowane przez Ruch Światło-Życie. Już teraz będziemy reprezentowani na ogólnopolskim forum młodzieży.

Poprzez Konferencję Episkopatu Polski już zaczęliśmy starania, aby nawiązać współpracę z Konferencją Episkopatu Hiszpanii i z głównym biurem organizacyjnym Światowych Dni Młodzieży.

Ale przede wszystkim mówimy o tym już teraz, bo pierwszą fazą przygotowań będzie oaza III stopnia w najbliższe wakacje – w 2010 r. Chcemy ją przeprowadzić na Camino de Santiago czyli na drodze pielgrzymkowej do Santiago de Compostela. To jest pielgrzymkowa trasa z XII wieku, gdzie pielgrzymowali mieszkańcy Europy, pielgrzymowano wtedy w trzy miejsca: do Jerozolimy, Rzymu i właśnie do Santiago de Compostela.

W.:Jak długa jest ta trasa?

ks. M.K.: Trasa, którą chcemy przejść, będzie miała ok. 300 km To nie jest całe Camino. Całe Camino, najkrótsze, ma ponad 700 takie konkretne. My przejdziemy 300 km. Nie będziemy szli tak jak jest to w zwyczaju w Polsce czyli dużą grupą z nagłośnieniem itd. Zgodnie z tradycją Camino będziemy podzieleni na małe grupy. Będą one bardzo samodzielne, także pod względem logistycznym. Ich zadaniem ewangelizować tych, z którymi idą i ewangelizować na noclegach. Będziemy spotykać się codziennie na Eucharystii.

W.:Wszystkie grupy będą iść tą samą trasą?

ks. M.K.: W zależności od tego, ile osób się zgłosi, pójdziemy jedną lub wieloma trasami. W tym momencie są opracowane cztery trasy, którymi możemy pójść. Jeśli będzie nas więcej, spotkamy się dopiero przed Santiago, aby wejść z Monte de Gozo do Santiago razem już jako cała wspólnota. Wstępnie zaprosiliśmy biskupa Adama Szala, delegata Episkopatu ds. Ruchu Światło-Życie. Mamy nadzieję, że dojedzie, by sprawować Eucharystię piętnastego dnia w Santiago de Compostela.

W.:W jaki sposób ta oaza będzie przygotowywać do Światowych Dni Młodzieży? Czy tylko tym, że będzie odbywać się w Hiszpanii?

ks. M.K.: Ten III stopień będzie troszeczkę inny – będzie połączony z elementami ORAE. Będzie to także przygotowanie ewangelizacyjne.

Celem tej oazy jest powstanie zespołów ewangelizacyjnych. Każda mała grupa, mniej więcej cztero, sześcioosobowa będzie zaczynem zespołu ewangelizacyjnego, który w pojedzie do innej diecezji hiszpańskiej.

W.:Czy więc tylko ci, którzy będą na tym III stopniu, będą mogli pojechać na ewangelizację podczas Światowych Dni Młodzieży?

ks. M.K.: Oczywiście nie. Grono, które pojedzie w 2011 r. będzie szersze. Chcemy jednak rozpocząć przygotowania już teraz, już nawiązywać kontakty, by zespoły ewangelizacyjne były mocniejsze także poprzez zżycie się uczestników.

W.:Kiedy dokładnie odbędzie się oaza III stopnia na Camino de Santiago?

ks. M.K.: We wrześniu 2010, prawdopodobnie od 1 do 17. To się jeszcze może zmienić, bo np. może się okazać, że 2 września będzie korzystniejszy z punktu widzenia komunikacyjnego, ale w tym momencie planujemy 1-17 września.

W.:Jakie są warunki uczestnictwa?

ks. M.K.: Formacja konieczna do III stopnia. Nie trzeba być wcześniej na trójce, choć tak samo jak na III stopień w Rzymie wcześniejszy udział w III stopniu jest mile widziany.

W.:Ponieważ mówimy o przygotowaniu do Światowych Dni Młodzieży, to oaza dotyczy zapewne tylko młodzieży?

ks. M.K.: Nie. Zasadniczo Światowe Dni Młodzieży są przeznaczone dla osób między 16 a 35 rokiem życia – jako uczestników. To jednak nie oznacza, że ci którzy jadą tam posługiwać, muszą spełniać to kryterium wiekowe. Mogą być także osoby starsze albo młodsze razem ze swoimi rodzicami. Mogą pojechać całe rodziny.

W tej chwili na oazę mam zgłoszenia również z Domowego Kościoła – z Warszawy i Wrocławia.

W.:Czy trzeba znaćzyk hiszpański?

ks. M.K.: Nie – ani na oazie ani podczas Światowych Dni Młodzieży. Mile widziany jest jakikolwiek język poza polskim. Ale nawet jeśli ktoś zna tylko polski, to nie jest problem. Natomiast liturgia codziennie będzie w innym języku: po łacinie, hiszpańsku, angielsku i polsku na zmianę. Mszalik w tych językach kosztuje 7 zł. Chodzi o to, że chcemy zapraszać innych do udziału w naszej liturgii.

W.:A skąd dokładnie będzie się iść?

ks. M.K.: Kluczowym jest lotnisko Oviedo, niedaleko Oviedo, w Asturii. Tam z lotniska jest tylko kilometr do Camino del Norte czyli północnego szlaku pielgrzymkowego do Santiago.

W.:Są połączenie z Polski do Oviedo?

ks. M.K.: Nie, ale są tanie połączenia z Londynu i Alicante, a tam można dolecieć z każdego miasta Polski. A więc z jedną przesiadką w Londynie albo w Alicante na południu Hiszpanii, dolecimy do Oviedo i tak samo z Santiago de Compostela przez Londyn lub Alicante możemy wrócić do dowolnego miasta w Polsce.

W.:Czy wyjazd będzie wspólny?

ks. M.K.: Każdy decyduje sam jak dojedzie, tylko konsultując się ze mną. Umawiamy się konkretnego dnia w ustalonym miejscu.

W.:Wypada zapytać o koszty.

ks. M.K.: Na dzień dzisiejszy myślę, że to są koszty ok. półtora tysiąca złotych. Koszty nie są duże, związane jest to z tym, że nocować będziemy w refugiach czyli domach pielgrzymich, koszt jednego noclegu jest od 3 do 7 euro.

W.:Co miałby zrobić ktoś, kto chciałby się zgłosić na oazę?

ks. M.K.: Wszystkich, którzy są chętni, zapraszam do kontaktu ze mną, najlepiej osobiście. Zgłoszenia przyjmuję do końca roku kalendarzowego. Zaliczka w wysokości 100 euro do początku lutego. W pierwszą sobotę lutego odbędzie się spotkanie wszystkich zainteresowanych w Warszawie.

W.:Na koniec chciałbym zapytać o to, co po Madrycie? Będą następne dni młodzieży.

ks. M.K.: Santiago jest tylko etapem przygotowania do Madrytu. A Madryt nie zakończy sprawy. Pomysł jest taki, że chcielibyśmy jako Ruch Światło-Życie po prostu zaangażować się na rzecz Światowych Dni Młodzieży. Nie tylko tych najbliższych ale każdych. Chcemy wyjść do ludzi spoza naszego środowiska. Na Camino de Santiago rocznie przebywa ok. 100 tys. ludzi, przechodzi przez Camino. Światowe Dni Młodzieży w Europie to jest rzędu milion, dwa miliony uczestników. Chcemy rozpocząć posługę na ich rzecz.

 

rozmawiał Krzysztof Jankowiak