Praca nad sobą

(176 - styczeń 2011)

Osiągnąć cel

Renata Skoraszewska

Osiąganie celu polega zasadniczo na podejmowaniu działań a nie wyłącznie na powstrzymywaniu się. Nawet gdy myślimy o pozbyciu się wady warto jednocześnie wspomagać się wypracowywaniem odpowiedniej zalety

Praca nad sobą to wysiłek prowadzący do poprawy nas samych i naszego życia oraz pośrednio życia naszych bliskich. Możemy dążyć do tej poprawy przez zrealizowanie postawionych sobie zadań, celów oraz przez zmianę stylu życia. W pierwszym przypadku bardziej akcentujemy wykonany dobry czyn w drugim wprowadzenie trwałej zmiany w naszym zachowaniu czy stylu życia.

Wybór celu

Cel jaki stawiamy sobie podejmując pracę nad sobą musi być osobisty tzn. realizacja celu musi zależeć od nas samych, a nie od przychylnych okoliczności lub oczekiwanego przez nas zachowania się drugiej osoby. Jeżeli chcemy podjąć jakąś pracę nad sobą wspólnie ze współmałżonkiem (np. jako wspólną regułę życia – zobowiązanie Domowego Kościoła), warto określić swój zakres odpowiedzialności, planowanych działań oraz ustalić, co zrobimy gdy druga osoba nie będzie wypełniała tego do czego się zobowiązała. Możemy drugą osobę zachęcać, mobilizować, a nawet stosować silniejsze formy nacisku, ale nie zmienimy jej tylko dlatego, że chcemy by ona się zmieniła.

Skuteczna praca nad sobą powinna zasadniczo skupiać się na jednym problemie. Wysiłek poprawy ma sens w odniesieniu do takich trudności, które mają charakter powtarzalny, a nie incydentalny. Oczywiście świadomi swoich rozlicznych niedociągnięć możemy mieć pragnienie uporania się z kilkoma jednocześnie. Praktyka pokazuje jednak, że rzadko jest to zakończone powodzeniem.

Wysiłek zmiany – największy zwykle na początku

Potrzebujemy zrozumienia co powoduje, że nie żyjemy tak jak pragnęlibyśmy – zarówno tego co nas zachęca do zmiany postępowania, co je ułatwi, jak i tego co utrudnia, zniechęca, z jakimi kosztami i stratami musimy się liczyć.

Nasz wysiłek związany jest także z wyhamowaniem, wycofaniem się z bezwartościowego, a czasem niewłaściwego zachowania. Potrzebujemy też sporo energii i samozaparcia żeby trenować i utrwalać nowe, pożyteczne. To wszystko wymaga dużego zaangażowania, bycia czujnym, a nasza uwaga ma ograniczoną pojemność. Nie da się jednocześnie dłuższy czas myśleć o kilku istotnych sprawach. Im bardziej skomplikowana i nowa słabo jeszcze przyswojona umiejętność tym więcej uwagi wymaga.

Czynności często powtarzane, dobrze wyuczone, stają się nawykowe, zautomatyzowane.

Np. uczenie się prowadzenia samochodu z początku wymaga myślenia o sposobie prowadzenia pojazdu i o znakach drogowych. Stopniowo dochodzimy do coraz większej wprawy, jesteśmy w stanie jednocześnie rozmawiać. Czasami, zwłaszcza na dobrze znanej trasie, jeździmy na pamięć. Zbyt mało skupiamy się na tej czynności oczekując, że drogowcy nie zmienili organizacji ruchu a inni użytkownicy drogi będą zachowywali się poprawnie.

W podobny sposób, przez ćwiczenie i powtarzanie możemy wypracować dobre nawyki.

Świadomość konieczności pokonania oporów przed zmianą.

Obecność utrwalonego problemu każe nam przypuszczać, że stan ten jest dla nas niejednoznaczny: np. zły i wygodny jednocześnie. Określony stan faktyczny wiąże się z pewnymi uświadomionymi lub nie korzyściami. Przy zmianie, poprawie zachowania natomiast musimy liczyć się z własnymi wewnętrznymi oporami, wysiłkiem, poniesieniem kosztów, a często jednocześnie ze stratą dotychczasowych choćby doraźnych korzyści. Możemy wpaść na ich trop przyglądając się usprawiedliwieniom jakie stosujemy przed innymi, a także przed sobą samym. Używamy zwykle dwóch odmian usprawiedliwień: nie robię tego bo...... (nie, bo...), oraz zrobiłbymtak jak mówisz, ale.....(tak, ale...). W obu sformułowaniach możemy wyśledzić przeciwstawne tendencje. Np. podjęcie zobowiązania do bycia uczciwym w rozliczeniach podatkowych wiąże się ze zmniejszeniem budżetu, przynajmniej początkowo.

Treść

Spośród trudności jakich doświadczamy powinniśmy wybrać tę, która najbardziej nas niszczy (waga problemu). Ograniczamy w ten sposób straty w życiu i przeciwdziałamy pojawieniu się kolejnych problemów. Podobna zasada odnosi się do pomagania osobom z kilkoma problemami jednocześnie, w kryzysie życiowym. Interwencja kryzysowa polega na zapewnieniu schronienia i zaspokojenia podstawowych potrzeb a następnie zastanowienia się co dalej. Najpierw ochrona przed przemocą, potem praca nad uzależnieniem.

Rozeznajemy też, który z problemów jest pierwotny, a który jest tylko skutkiem innego (pierwotność problemu). W tym przypadku powinniśmy oczywiście zacząć od pracy nad tym problem, który przyczynia się do istnienia kolejnych, wtórnych.

Sposób formułowania celu

Aby skutecznie pracować nad sobą warto cel pracy nad sobą sformułować pozytywnie – co osiągniemy, co zyskamy, a nie czego się pozbędziemy (wady, nałogu palenia) lub co stracimy (zbędne kilogramy). Jest to uzasadnione funkcjonowaniem układu nerwowego człowieka, który nie potrafi wyobrazić sobie pustki, braku, nie-istnienia, nie-bytu bez pomyślenia, odniesienia do tego czegoś, istnienia, bytu. Osiąganie celu polega zasadniczo na podejmowaniu działań a nie wyłącznie na powstrzymywaniu się. Nawet gdy myślimy o pozbyciu się wady warto jednocześnie wspomagać się wypracowywaniem odpowiedniej zalety. Walka z wadami czy pokusami jest skuteczniejsza. Wtedy nowy sposób zachowania wypiera, zastępuje stary, niekorzystny czy nawet szkodliwy. Zasadę tę ilustruje powiedzenie: życie nie znosi próżni.

Np. gdy walczymy z pokusą, zaplanujmy co robimy gdy się pojawi.

Cel powinien być możliwy do osiągnięcia, realistyczny. Podejmowanie prób wykonania niemożliwego jest stratą czasu i energii, demobilizuje i zniechęca do aktywności. Nie wystarczy jednak, że cel jest wykonalny w ogóle, to my musimy być przekonani, że damy radę go zrealizować.

Warto planować cel o średnim dla nas stopniu trudności. Zbyt łatwy nie jest dla nas wyzwaniem, zbyt trudny może spowodować spadek motywacji i pogorszenie mniemania o sobie. W przypadku bardzo ambitnego lub długotrwałego celu lepiej jego wykonanie rozłóżmy na etapy.

Cel powinien być konkretny. Jego konkretność może wyrażać się w określeniu naszych działań zmierzających do jego realizacji. Chodzi o zaplanowanie poszczególnych kolejnych kroków lub określeniu jak będziemy reagować w danej, wymagającej zmiany sytuacji. Konkretność celu może się także wyrażać w wyobrażeniu sobie konkretnego skutku. Pomocne jest wyobrażenie sobie sytuacji, stanu po osiągnięciu celu lub/i systematycznym wykonywaniu określonych czynności. Na przykład zaplanowaliśmy pogłębić swój kontakt z Bogiem po czym jednak poznamy, że cel osiągnęliśmy? Ponieważ codziennie przez 5 minut czytaliśmy Pismo święte.

Gdy treść podejmowanego celu zawiera przysłówki np. bardziej, lepiej, uczciwie, też warto przełożyć je na język konkretów – o jaką zmianę naprawdę nam chodzi?

Monitorowanie realizacji celu

Z powyższej cechy wynika kolejna – sprawdzalność celu. Dzięki konkretnemu wyobrażeniu sobie procesu dochodzenia do celu i/lub jego końcowego efektu możemy łatwo sprawdzić kiedy i w jakim stopniu osiągnęliśmy go. Porównujemy naszą wizję z rzeczywistością i wiemy, na ile są one podobne. Możemy wtedy skorygować sposób wykonania lub sam cel oraz ułatwienie w wyznaczeniu sobie kolejnego celu.

Przykładowe cele

Korekta celu

Propozycje realizacji

nie będę narzekać,

przeklinać

cel sformułowany negatywnie

– codziennie wyrażę się z uznaniem minimum o jednej osobie

– gdy zdarzy mi się użycie wulgaryzmu wpłacę do skarbonki 2 zł na zbożny cel

będę lepiej słuchać współmałżonka

co to znaczy lepiej słuchać?

– przerywać wykonywaną czynność, podejść, popatrzeć w oczy?

więcej czasu spędzę z rodziną

 

– w sobotę uszykuję dla wszystkich domowników śniadanie i zaproszę obecnych

zadbam o miłą atmosferę w domu

będę żyć w zgodzie z .........

cel zależny nie tylko od nas, niedookreślony bo nie wiadomo co dla kogo jest miłe – trzeba go ukonkretnić

– codziennie zrobię przysługę jednemu z domowników

– będę wyjaśniał na bieżąco nieporozumienia i przepraszał bez zwlekania