Dar Ruchu Światło-Życie

(198 - luty - marzec 2014)

Oto wszystko czynię nowe

Krzysztof Jankowiak

Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” (J 15,16) – te słowa Jezusa przypominają mi się, gdy myślę o mojej obecności w Ruchu Światło-Życie. Gdy przed wielu laty zainteresowałem się przynależ­nością do Oazy, nie wiedziałem, że istnieje jakiś Ruch (i nie wiedziałem tego jeszcze przez kilka miesięcy, gdy już do Oazy należałem). Przede wszystkim zaś nie miałem pojęcia, że ta decyzja całkowicie zmieni moje życie – nie przy­chodziło mi w ogóle do głowy, że to życie wymaga zmiany.

To przynależność do Ruchu sprawiła, że poznałem Boga jako kochającego Ojca i mogłem odpowiedzieć na zaproszenie do nawiązania osobistej więzi z Jezusem. Z tego właśnie wynikła przemiana mojego życia. Obecność w Ru­chu sprawia, że mogę w przyjaźni z Jezusem trwać i w niej wzrastać, że wra­cam do Niego po wszystkich upadkach, że zostaję zawrócony z błędnych dróg.

Czuję się więc niezasłużenie obdarowany – bo otrzymałem i otrzymuję nie­samowicie wiele dzięki mojej obecności w Ruchu, a wszedłem do niego właści­wie nieświadomy, z czym się ta przynależność wiąże.

W Ruchu Światło-Życie koncentrujemy się na Bogu i na drogach do Niego. Czasem jednak warto zająć się samym Ruchem – choćby po to, by uświado­mić sobie wielkość daru, w którym uczestniczymy ale też po to, by jeszcze le­piej z tego daru czerpać i przekazywać go innym. Stąd pomysł tego numeru „Wieczernika”. Oczywiście nie rości on sobie pretensji do wyczerpującego omó­wienie tematu – rzeczywistość Ruchu jest tak bogata, że nie sposób tego zrobić w jednym numerze jakiegokolwiek czasopisma. Mamy jednak nadzieję, że spojrzenie jakie prezentujemy pozwoli poszerzyć naszą świadomość Ruchu i zachęci do głębszego zaangażowania.