W chorobie

(168 - listopad - grudzień 2009)

Otworzyć serce (świadectwo)

Alicja i Leszek

Kiedy zachęcamy go, aby podziękował za dar Komunii św. bez skrępowania najczęściej i głośno wypowiada słowo: „dziękuję Panie Jezu, że przyszedłeś do mojego serduszka”

Gdy uczestniczyliśmy w rozmowie na temat przygotowania dzieci do przyjęcia Pierwszej Komunii św., pewna znajoma osoba zwróciła się do nas ze stwierdzeniem: „twój syn chyba nie przystąpi do Komunii św., bo nie będzie w stanie wykazać się wiedzą religijną, jakiej oczekuje się od dzieci w drugiej klasie.”

Zupełnie nie mogliśmy zgodzić się z takim sposobem myślenia.

Nasz syn jest dzieckiem niepełnosprawnym intelektualnie w stopniu umiarkowanym i rzeczywiście nie można wymagać od niego posiadania takiego zasobu wiedzy jaki jest udziałem jego rówieśników. Byliśmy jednak przekonani, że to nie może być przeszkodą. Przecież nie jest najważniejsze to, aby umieć recytować przykazania i znać główne prawdy wiary lecz aby otworzyć swoje serce na Bożą Miłość i starać się na nią odpowiedzieć – choć po ludzku zawsze w sposób niedoskonały.

Pan Jezus przecież powiedział: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im (Mk 10,14).

Każdy człowiek – każde dziecko, zdrowe czy chore – niepełnosprawne ma taką samą godność i taką samą wartość w oczach Bożych.

Pan Jezus utwierdził nas w tym przekonaniu i nie pozwolił, aby w naszych umysłach zrodziły się jakiekolwiek wątpliwości. Postawił na naszej drodze zaprzyjaźnioną osobę, od której dowiedzieliśmy się, że w sąsiedniej parafii jest ksiądz – duszpasterz osób niepełnosprawnych, który przygotowuje grupę dzieci do Pierwszej Komunii św. Dołączyliśmy więc do tej grupy i rozpoczęliśmy przygotowania.

 Pierwszy etap – to cykl spotkań dla rodziców i opiekunów dzieci z księdzem i panią katechetką.

Spotkania te poprzez katechezę miały pomóc rodzicom świadomie uczestniczyć w procesie wprowadzania dzieci w święte tajemnice wiary – oczywiście w takim stopniu, na jaki pozwolą możliwości intelektualne dzieci. Przedmiotem katechez było także przedstawienie właściwego spojrzenia na godność i prawa osób niepełnosprawnych. Pojawienie się dziecka niepełnosprawnego w rodzinie to nie kara Boża, ale doświadczenie pozwalające na służenie Chrystusowi cierpiącemu, obecnemu w każdym z nich. Nie dopust Boży, ale powołanie do wypełnienia specjalnego zadania – pomocy Jezusowi w dźwiganiu krzyża. Tych, których Bóg powołuje, tych też uzdalnia do wypełniania powierzonych zadań mocą swej łaski. Osoby niepełnosprawne są pełnoprawnymi członkami wspólnoty Kościoła i mają więc także prawo do uczestnictwa w życiu sakramentalnym.

Stanowisko Kościoła w tej sprawie znajdujemy w adhortacji Ojca Św. Benedykta XVI „Sacramentum Caritatis”, w której czytamy:

Należy również zapewnić Komunię eucharystyczną osobą upośledzonym umysłowo: otrzymują oni Eucharystię w wierze, również w wierze ich rodziny lub wspólnoty, która im towarzyszy (n 58).

Kolejny etap przygotowań to spotkania z udziałem dzieci w kaplicy, w której miała odbyć się uroczystość Pierwszej Komunii św. Niektóre spośród dzieci musiały przyzwyczaić się do nowego miejsca, do obecności księdza, który teraz ukazywał się w stroju liturgicznym.

Katecheza zaś dotyczyła już bezpośrednio sakramentu Eucharystii i obecności Pana Jezusa pod postacią chleba. Chleb spożywamy codziennie, bo jest potrzebny do życia. Przychodzimy do kościoła, aby otrzymać Boży Chleb, który jest również bardzo potrzebny do tego, abyśmy potrafili kochać naszych bliskich i rodziców, rodzeństwo i innych ludzi. Najważniejszym zadaniem rodziców było uzmysłowienie dzieciom, że Boży Chleb to jest inny chleb, niż ten który jemy na śniadanie czy kolację i że ten Chleb możemy otrzymać tylko w Kościele

Na dzień przed Pierwszą Komunią św. dzieci przystąpiły do spowiedzi. Staraliśmy się przygotować do niej naszego synka, dołączając od pewnego czasu do wieczornej modlitwy rodzinnej przypomnienie o tym, że za to, co w danym dniu było niedobre powinniśmy Pana Jezusa przeprosić.

Do spowiedzi dzieci podchodziły do konfesjonału i tam z pomocą księdza przepraszały Pana Boga za to, co było niedobre (bez szczegółowego wyznania grzechów). Podczas spowiedzi naszego synka, klęcząc obok konfesjonału prosiliśmy wraz z mężem o miłosierdzie Boże dla całej naszej rodziny. Po spowiedzi wspólnie dziękowaliśmy Jezusowi obecnemu w Najświętszym Sakramencie za przebaczenie grzechów.

Dzień Pierwszej Komunii napełnił nasze serca wielką radością . Przeżywaliśmy tę uroczystość w pięknie przystrojonej kaplicy. Pan Jezus przyszedł do nas ze swoją miłością i pokojem. Dzieci często bardzo niespokojne podczas wcześniejszych spotkań, podczas Mszy św. pierwszokomunijnej były wyjątkowo wyciszone. Wzruszenie wypełniało nasze serca, kiedy mogliśmy wraz z synkiem zbliżyć się do ołtarza prosząc Pana Jezusa aby przyszedł do naszych serc.

Staramy się pielęgnować przyjaźń z Jezusem obecnym w Eucharystii. Często całą rodziną uczestniczymy we Mszy św. także w dni powszednie. Pomimo pewnych swoich ograniczeń nasze dziecko zna na pamięć słowa konsekracji i wie, że na te słowa należy uklęknąć. Kiedy zachęcamy go, aby podziękował za dar Komunii św. bez skrępowania najczęściej i głośno wypowiada słowo: „dziękuję Panie Jezu, że przyszedłeś do mojego serduszka”. Wie także, że Jezus troszczy się o nas i pragnie nam pomagać. Pamiętamy, że kiedyś bardzo się przestraszył, a nie było nikogo z nas przy nim i z daleka zobaczyliśmy, ze pobiegł pod krzyż ze słowami: „Panie Jezu ratuj!”. Tej dziecięcej ufności i prostoty, z jaką zwraca się do Jezusa, możemy się od niego uczyć.