Radość

(225 - styczeń - luty 2019)

Owoc Ducha

Jacek Skowroński

Owoce Ducha Świętego, także radość, nie są celem samym w sobie. To tylko wskaźnik, czy rzeczywiście jesteśmy poddani działaniu Bożego Ducha

Czym jest wspomniany „owoc Ducha”? Pierwsze skojarzenie biegnie do słów Chrystusa: „poznacie ich po ich owocach” (Mt 7, 20), co pozwala wskazać radość jako jedną z oznak prowadzenia życia prawdziwie chrześcijańskiego. Żeby jednak wydawać takie owoce, trzeba być zakorzenionym w źródle tego życia, to jest w Duchu Świętym. Owoce Ducha Świętego, także radość, nie są celem samym w sobie. To tylko wskaźnik, czy rzeczywiście jesteśmy poddani działaniu Bożego Ducha. Dopiero wtedy, gdy pozwolimy Bogu działać w nas, On przez Ducha Świętego obdaruje nas swoimi darami, w tym charyzmatami i owocami Ducha. Między tymi rzeczywistościami jest pewna subtelna różnica. Charyzmaty udzielane są człowiekowi dla dobra wspólnoty, natomiast owoce Ducha Świętego są darem osobistym udzielanym człowiekowi prowadzącemu życie duchowe. Z otrzymaniem owoców Ducha wiąże się zatem nawrócenie oraz praktykowanie cnót chrześcijańskich.

Dziewięć owoców Ducha Świętego wyliczonych przez Apostoła Narodów (miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie) umieszczonych jest w tekście jakby w przeciwwadze wobec uczynków ciała, których zresztą wymienionych jest o wiele więcej. Przedstawiony katalog przypomina pudełko z listkami papierków lakmusowych, wyraźnie określających jakość naszego życia wewnętrznego. Jednocześnie owoce Ducha są ze sobą powiązane, w szczególności miłość, radość i pokój. 

 

To tylko fragment artykułu, całość w drukowanym Wieczerniku.