Rok Wiary

(187 - lipiec - sierpień 2012)

Owoc wiary

ks. Adrian Put

Wiara nie jest tylko zbiorem zasad, których należy przestrzegać. Wiara nie jest także tylko jakimś systemem etycznym. I co jeszcze ważne – wiara nie jest jakimś systemem kultycznym

W kontekście ogłoszonego przez papieża Benedykta XVI Roku Wiary warto sobie postawić pytanie o najprostszą konsekwencję wiary. A właściwie o najważniejszą konsekwencję wiary, jaką jest miłość i miłosierdzie. Jeśli przeżycie Roku Wiary ma być pełne, to tę najprostszą konsekwencję wiary musimy zobaczyć przed sobą.

Świadectwo miłosierdzia

Do takiego sposobu myślenia o nadchodzącym Roku Wiary zaprasza nas także papież Benedykt XVI, który w Liście apostolskim Porta fidei wprost pisze:

Rok wiary będzie również dobrą okazją do wzmocnienia świadectwa miłosierdzia. Przypomina nam św. Paweł: Trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość (1 Kor 13, 13). Wiara bez miłości nie przynosi owocu, a miłość bez wiary byłaby uczuciem nieustannie na łasce i niełasce wątpliwości. Wiara i miłość potrzebują siebie nawzajem, tak że jedna pozwala drugiej, by mogła się zrealizować. Niemało chrześcijan rzeczywiście poświęca swoje życie z miłością samotnym, znajdującym się na marginesie lub wykluczonym, jako tym, do których trzeba pójść jako pierwszych i najważniejszych, których trzeba wesprzeć, ponieważ właśnie w nich odzwierciedla się oblicze samego Chrystusa. Dzięki wierze możemy rozpoznać w tych, którzy proszą o naszą miłość oblicze zmartwychwstałego Pana (PF 14).

Papieskie nauczanie podprowadza nas jeszcze dalej. Benedykt XVI nie chce tylko przypomnieć nam, że miłość i miłosierdzie są najprostszą konsekwencją wiary, ale zachęca nas do wzmocnienia świadectwa wiary.

Wiary nie można przeżywać inaczej i konsekwentniej niż właśnie poprzez miłość. Nie jest ona przecież tylko zbiorem zasad, których należy przestrzegać. Wiara nie jest także tylko jakimś systemem etycznym. I co jeszcze ważne – wiara nie jest jakimś systemem kultycznym. Ona jest konsekwencją spotkania człowieka z żyjącym Jezusem w Jego Kościele. Z tego spotkania nie można odejść jak z jakiejś wycieczki czy przelotnej przygody. Spotkanie z żywym Jezusem jeśli będzie prawdziwą wiarą tak radykalnie zmieni nasze życie, że od tego momentu jedynym pragnieniem, sensem i celem życia będzie miłość do Zbawiciela. A ta przejawia się miłością i miłosierdziem względem bliźniego: Wszystko co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25, 40).

Ten sam sposób rozumowania przypomina nam także św. Jakub: Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktośdzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić?Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba,a ktoś z was powie im: „Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!” – a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała – to na co się to przyda? Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie.Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków (Jk 2, 14-18).

Boga poznaję przez miłość

Autor 1 Listu św. Jana sprawę miłości i poznania Boga ustawia jednoznacznie: Każdy, kto miłuje narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje nie zna Boga, bo Bóg jest miłością (1 J 4, 7-8). Jeśli wiarę będziemy rozumieli jako formę poczęcia się w Bogu na nowo jako nowy człowiek, to nie możemy żyć inaczej wiarą jak właśnie poprzez miłość.

Dlatego właśnie miłość i miłosierdzie odgrywają tak ogromną rolę w dziele wiary. Miłosierdzie względem bliźniego będzie nie tylko aktem miłości wobec Boga, ale będzie także potwierdzeniem prawdziwości poznania Boga. Owe wzajemne powiązanie wiary, poznania i miłosierdzia niezwykle precyzyjnie opisuje Jan Paweł II w encyklice o miłosierdziu Bożym:

Uwierzyć w Syna ukrzyżowanego, to znaczy „zobaczyć Ojca”, to znaczy uwierzyć, że w świecie jest obecna miłość i że ta miłość jest potężniejsza od jakiegokolwiek zła, w które uwikłany jest człowiek, ludzkość, świat. Uwierzyć zaś w tę miłość znaczy „uwierzyć w miłosierdzie” (DiM 7).

„Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny” (Łk 6, 36)

Wiara będąc także pokornym pełnieniem woli Bożej domaga się od nas decyzji naśladowania Jezusa w Jego miłosierdziu. Miłosierdzie Boże zostało najpełniej objawione w Jezusie Chrystusie po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał.

Wezwanie do miłosierdzia ma swoje szczególne miejsce w nauczaniu kościelnym od samego początku. W formie katechizmowej przybrało to postać uczynków miłosiernych. „Uczynkami miłosierdzia są dzieła miłości, przez które przychodzimy z pomocą naszemu bliźniemu w potrzebach jego ciała i duszy” (KKK 2447). Kościół rozróżnił dwie grupy uczynków miłosiernych: co do duszy i co do ciała. W kontekście Roku Wiary i pytania o miłosierdzie jako konsekwencję wiary warto przypomnieć, że czyniąc uczynki miłosierne wyrażamy w ten sposób doskonale nasza wiarę: Uczynki miłosierdzia względem duszy: Grzeszących upominać, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować, modlić się za żywych i umarłych.

Uczynki miłosierdzia względem ciała: Głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w domu przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać, umarłych pogrzebać.

Często towarzyszy nam taki nieuświadomiony proces, który prowadzi do totemizacji wiary. Spoglądamy na nią w sposób troszkę magiczny próbując podejmować różne ziemskie wysiłki, aby Bogu się przypodobać. Czasami podejmujemy nawet różnego rodzaju praktyki, ale niestety zapominany, że najważniejsza jest w tym miłość. Miłość, która przejawi się miłosierdziem względem bliźniego: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary (Mt 9, 13).

„Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5, 7)

 

Na koniec jeszcze to jedno wyjaśnienie. Miłosierdzie jest tym absolutnym znakiem dostąpienia miłosierdzia od Boga. Kiedy uwierzyłeś Bogu i dostąpiłeś miłosierdzia, nie możesz żyć dalej inaczej, jak tylko z życia swego czyniąc wielkie świadectwo o Bogu miłosiernym. W akcie wiary każdy z nas dostąpił bezgranicznego miłosierdzia ze strony Boga. Niczym sobie na jego miłosierdzie nie zasłużyliśmy. A skoro tak, to od momentu wiary żyć musimy miłością i miłosierdziem. W taki sposób będziemy prawdziwie błogosławionymi.