Eucharystia

(205 - maj - czerwiec 2015)

Pamiątka

ks. Marcin Loretz

Czy Ostatnia Wieczerza była pierwszą Mszą świętą?

Stosunkowo często można spotkać przekonanie, że Ostatnia Wieczerza była pierwszą Mszą świętą. Ta myśl bywa powtarzana zupełnie bezrefleksyjnie. Tymczasem konsekwencje takiego patrzenia na Eucharystię mogą być dość poważne, a samo sformułowanie jest bardzo dużym (zbyt dużym) uproszczeniem. Co zatem celebrujemy w czasie Mszy świętej? Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, należy zwrócić uwagę przynajmniej na dwie kwestie: co wydarzyło się w czasie Ostatniej Wieczerzy i jaki jest jej związek z Eucharystią.

Związek ze Mszą świętą wydaje oczywisty. Wiadomo, że właśnie wtedy Jezus ustanowił Eucharystię. To w czasie Ostatniej Wieczerzy dał swoje Ciało i Krew na pokarm dla swoich uczniów, a pamiętając o Jego słowach z szóstego rozdziału Ewangelii według świętego Jana, wiemy że spożywanie tegoż Pokarmu daje życie wieczne – Zbawienie. 

Takie rozumienie związku Eucharystii z Ostatnią Wieczerzą jest jednak niepełne. W jakimś sensie – a niejednokrotnie przekłada się to na konkretne postawy – redukuje istotę Mszy świętej do powtarzania historycznych gestów Jezusa, zgodnie z Jego poleceniem i z wiarą, że w ten sposób „zadziała” wszystko, co w związku z tą celebracją On sam obiecał. 

Ostatnia Wieczerza staje się w ten sposób zupełnie „samodzielnym” epizodem związanym z naszym Zbawieniem. Jej powiązanie z Ofiarą Jezusa na krzyżu może być wtedy rozumiane w sposób bardziej symboliczny niż realny (staje się ilustracją tego, co później zdarzyło się na krzyżu). Innymi słowy oznacza to, że bez Męki i Śmierci Chrystusa Ostatnia Wieczerza miałaby wartość i mogłaby być mimo tego podstawą ważności i skuteczności Mszy świętej. 

Taka autonomiczna wartość Ostatniej Wieczerzy, polegająca głównie na ustanowieniu sakramentu Eucharystii i szafarzy, którzy mają go sprawować rodzi jednak kilka pytań, na które trudno wtedy znaleźć satysfakcjonującą odpowiedź. 

Przede wszystkim: dlaczego Jezus wybrał akurat ten moment (paschę przed swoją Męką) na ustanowienie Eucharystii? Czy nie mógł tego uczynić w trakcie publicznej działalności, w sytuacji, która wydawała się bardziej dogodna? Wtedy przecież przekazywał fundamentalne zasady życia swoich uczniów. Poza tym, czy spożywanie Ciała i Krwi Jezusa, nawet w takiej bezkrwawej formie nie jest dość dziwnym sposobem zapewnienia sobie Zbawienia?

Czym więc była Ostania Wieczerza? Ksiądz Franciszek Blachnicki, w podręczniku do rekolekcji oazowych drugiego stopnia pisze o niebezpieczeństwie ahistorycznego i niebiblijnego rozumienia sakramentów. Jeżeli sakramenty traktuje się jako środek transmisji łaski zbawienia ustalony arbitralnie przez Boga, trudno uzasadnić dlaczego nie pojawiły się one wcześniej. Sama forma sakramentalna również pozostaje trudna do zrozumienia. Dopiero spojrzenie na działanie Boga w historii człowieka jako na drogę prowadzącą do Wcielenia i centralnego wydarzenia zbawczego jakim jest Pascha Jezusa (przejście przez śmierć do życia) pozwala odnaleźć właściwy sens sakramentów, a więc również (a może przede wszystkim) Eucharystii.

Z tej perspektywy należy spojrzeć na Ostatnią Wieczerzę i jej związek z Mszą świętą. Ten związek polega na czymś więcej niż tylko na przekonaniu Kościoła, że wtedy Jezus ustanowił sakrament, który ma być celebrowany aż do powtórnego Jego przyjścia. Nie można eksponować jako głównej racji sprawowania Mszy świętej aspektu historycznego: pamiątki wydarzenia z Wieczernika (w potocznym rozumieniu słowa „pamiątka”), której celebrowanie ma nam zapewnić Zbawienie. Powodem, dla którego przede wszystkim chrześcijanie mają sprawować Eucharystię jest związek Ostatniej Wieczerzy z Ofiarą Jezusa złożoną na krzyżu. To do niej odwołuje się Jezus, kiedy daje uczniom swoje Ciało i Krew.

 Kościół zawsze dostrzegał ścisły związek między Ostatnią Wieczerzą i śmiercią Jezusa na krzyżu. To co wydarzyło się w Wieczerniku było bezkrwawym sposobem uczestnictwa w jedynej Ofierze Nowego Przymierza. Spożywając paschę z uczniami, Jezus już rozpoczął składanie tej Ofiary. 

Ostatnia Wieczerza, Ofiara na Krzyżu i Zmartwychwstanie nie są oddzielnymi epizodami związanymi ze Zbawieniem, lecz stanowią jedno wydarzenie zbawcze: Misterium Paschalne Chrystusa. W Ewangelii według świętego Jana, Jezus rozpoczyna Ostatnią Wieczerzę ze świadomością, „że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca” (J 13, 1). Rozpoczęła się zatem Jego Pascha. 

Od tego momentu, wszystko, co Jezus czyni, jest już bezpośrednio przyporządkowane do dzieła Odkupienia, którego dokonał składając Siebie w ofierze na krzyżu. To, co stało się w Wieczerniku, nie ma wartości samo w sobie. Wartość tego wydarzenia wynika z Paschy Jezusa. Jego Ciało i Krew są pokarmem dającym Zbawienie tylko dlatego, że spożywając Je mamy udział w Jego Ofierze. Właśnie w ten sposób święty Paweł tłumaczył Koryntianom skutki sprawowania Eucharystii: „Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czy nie jest udziałem we Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa?” (1 Kor 10, 16). 

Taki sposób rozumienia Eucharystii wynika z charakteru ofiary paschalnej. W czasie uczty paschalnej spożywano baranka ofiarowanego w Świątyni w Jerozolimie. W ten sposób wszyscy uczestniczący w wieczerzy mieli udział w ofierze. Ten rodzaj ofiary, nazywanej biesiadną był powszechnie znany w starożytności. W Pierwszym Liście do Koryntian święty Paweł porusza ten temat rozwijając myśl z wersetu cytowanego wcześniej: „Czyż nie są w jedności z ołtarzem ci, którzy spożywają z ofiar na ołtarzu złożonych?” (1 Kor 10, 18b). Spożywając wieczerzę z uczniami, Jezus przedstawił Siebie jako baranka paschalnego. Stał się więc równocześnie ofiarą i tym, który ofiarę składa, czyli kapłanem – Jedynym Kapłanem Nowego Przymierza. Biorąc udział w takiej wieczerzy, uczniowie stali się uczestnikami Jego Ofiary.

Czym jest więc Msza św. w kontekście tak rozumianego sensu Ostatniej Wieczerzy? Oczywiście przede wszystkim celebracją sakramentu Eucharystii ustanowionym w czasie tejże Wieczerzy. To stanowi jej istotę. 

Co do sposobu sprawowania jest ucztą. W ten sposób Kościół powtarza to, co uczynił Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy. Co do treści Eucharystia jest Ofiarą, przy czym, jak przypomina to Katechizm Kościoła Katolickiego, „Ofiara Chrystusa i ofiara Eucharystii są jedną ofiarą” (KKK 1367). 

W czasie Mszy świętej uczestniczymy zatem w Ofierze, którą złożył Jezus, nie celebrujemy natomiast nowej, ani nie powtarzamy nie powtarzamy już złożonej. Sposobem uczestnictwa w tej Ofierze jest uczta. Tak właśnie wygląda celebracja sakramentu Eucharystii: Ofiara i Uczta stanowią jedność. Liturgia ofiary i Komunia święta tworzą jedną część liturgii: Liturgię Eucharystyczną.

Jak w takim razie powinniśmy uczestniczyć w Eucharystii, aby przynosiła ona owoce w naszym życiu i jakie są te owoce? Skuteczność Eucharystii wiąże się z ucztą jako formą uczestnictwa w Ofierze: pełny udział w owocach Odkupienia mają ci, którzy spożywają Ciało i Krew Jezusa. Zatem Ofiara Chrystusa, którą celebrujemy przede wszystkim w czasie Modlitwy Eucharystycznej, staje się naszym udziałem poprzez uczestnictwo w Uczcie – Komunii świętej.

Owoce Eucharystii i jej związek z Ostatnią Wieczerzą, oraz Ofiarą Chrystusa w niezwykły sposób ukazuje święty Jan Ewangelista. W jego Ewangelii rolę „opisu ustanowienia” tego sakramentu spełnia gest obmycia nóg. Jezus wyjaśnia znaczenie tego gestu jako konkretny sposób wypełnienia przykazania miłości. Już samo to wskazuje na związek z Ofiarą krzyżową, ponieważ tam jest wzór i źródło chrześcijańskiej miłości. Jednak chwilę wcześniej Jezus podaje inne znaczenie tego gestu. Kiedy Piotr wzbrania się przed obmyciem nóg, Jezus tłumaczy, że jeżeli tego nie uczyni, apostoł nie będzie miał z Nim udziału (J 13, 8b). W ten sposób Ewangelista wskazuje istotę Ostatniej Wieczerzy: wprowadzenie uczniów w Misterium Paschalne Chrystusa. To właśnie dokonuje się w czasie celebracji Mszy świętej. Dlatego Kościół uznaje Eucharystię jako trzeci z sakramentów inicjacji chrześcijańskiej, której celem jest właśnie wprowadzenie człowieka w Misterium Paschalne Chrystusa (tak wyjaśnia to święty Paweł w szóstym rozdziale Listu do Rzymian, którego fragment jest czytany w czasie Wigilii Paschalnej). Innymi owocami uczestnictwa w Uczcie Eucharystycznej, które same w sobie mogły by być tematem oddzielnego rozważania są pogłębienie swojej więzi z Bogiem i budowa jedności Kościoła (KKK 1325).

Podsumowując, twierdzenie, że Ostatnia Wieczerza była pierwszą Mszą świętą jest dużym uproszczeniem, podobnie jak przekonanie, że Zesłanie Ducha Świętego to pierwszy raz udzielony sakrament bierzmowania. Zarówno Ostatnia Wieczerzy, jak i Eucharystia wskazują na to samo wydarzenie zbawcze: Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa, czyli Jego Paschę. W momencie, kiedy to Jezus, a nie ustanowiony przez Niego szafarz, łamał chleb i błogosławił kielich z winem nie wykonywał znaków, które coś sprawiały. Te znaki, podobnie, jak przy Zesłaniu Ducha Świętego języki ognia, tylko potwierdzały i ilustrowały to, co wydarzyło się już w sferze duchowej i było związane z Bożym działaniem. Tymczasem znaki sakramentalne, a więc również te związane z celebrowaniem Eucharystii mocą Bożą sprawiają i tworzą, a nie ilustrują rzeczywistość duchową.

Eucharystia zawsze wskazuje na Ofiarę Jezusa na krzyżu. Czynienie tego, co uczynił Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy jest sposobem uobecnienia Ofiary Jezusa, a spożywanie Ciała i Krwi Chrystusa jest udziałem w tej Ofierze. Do takiego pełnego uczestnictwa w sprawowaniu Ofiary Chrystusa Kościół wzywa nas nieustannie.