ks. Stanisław Hartlieb 1920-2002

(119 - listopad - grudzień 2002)

Pięćdziesiątnica radości paschalnej

ks. Stanisław Hartlieb

Apostołowie — wystraszeni i zamknięci w Niedzielę Zmartwychwstania — w Niedzielę Zesłania Ducha Świętego wychodzą odważnie i dają świadectwo Zmartwychwstałemu

Każdy z nas wie, że jest okres Czterdziestnicy (łac. Quadragesima) Wielkiego Pos­tu. Śpiewamy Gorzkie Żale, odprawiamy Drogę Krzyżową... Zaczyna docierać do naszej świadomości, że dla katechumenów jest to okres intensywnych, głę­bokich rekolekcji przygotowują­cych ich ostatecznie do wej­ścia do Kościoła przez przyję­cie w Wielką Noc Zmartwych­wstania trzech sakramentów inicja­cyjnych: Chrztu, Bierz­mowania i Eucharystii.

Rozumiemy coraz więcej, że najważniejsze święto Kościo­ła to trwająca trzy dni - od Wielkiego Piątku do Wielkiej Nocy Zmartwychwstania - uroczystość Paschy.

Czy jednak i co wiemy o okresie Pięćdziesiątnicy (łac. Quinquagesima) Radości Pas­chalnej? Tak, jest taki okres ro­ku liturgicznego. Zaczyna się Wielką Nocą Zmartwych­wstania, kończy uroczystością Zesłania Ducha Świętego: trwa dokładnie pięćdziesiąt dni. Założył go i ukształtował sam Pan Jezus. Przeżywali go z Panem Zmartwychwstałym Apos­tołowie, Maryja oraz inni uczniowie i niewiasty. W tych pięćdziesięciu dniach Zmar­twychwstały Zbawiciel gromadzi rozproszonych we wspólnotę Kościoła: w Wieczerniku, w Ga­lilei, nad jeziorem, na górze. Do tej wspólnoty posyła Pan Jezus Magdalenę, niewia­sty, uczniów z Emmaus, czeka w niej na Tomasza. W tych dniach, w tej wspólnocie ugrun­to­wuje ich wiarę w Zmartwychwstanie, otwiera ich umysły i serca, aby rozumieli Pisma, przez te pięćdziesiąt dni do­pro­wadza do tego, że Apostołowie - wystraszeni i zam­knięci w Niedzielę Zmartwychwstania - w Niedzielę Zesła­nia Du­cha Świętego wy­chodzą odważnie do tysięcy otacza­jących Wieczernik, dają świadectwo Zmartwychwstałe­mu: Tego, którego zabiliście Bóg wskrzesił...! Od tego dnia pój­dą świadczyć przez cale życie: i w życiu, i w śmierci.

Nie tylko Wielka Niedziela pełna jest Zmartwychwstałe­go Zbawiciela oraz Jego Du­cha: równocześnie wszystkie pięćdziesiąt dni, a szczególnie niedziele. Tomaszowi, nie­obecnemu w I Niedzielę, objawia się „po ośmiu dniach”, w II Niedzielę. A Ewangelie nie notują wszystkich faktów.

Jest więc od samego początku istnienia Kościoła okres Pięćdziesiątnicy, w którym szczególnie są zaakcentowane: pierwsze osiem dni (oktawa) oraz ostatnie dziewięć: „nie odchodźcie, ale oczekujcie obietnicy Ojca ...” czyli nowenna wołania wiary o Dar Du­cha Świętego. Zaakcentowany jest również dzień ostatni, dzień „wylania” tego Ducha, nazywany w księgach liturgicznych od samego początku do dzisiaj Pentecostes, Pięćdzie­siątnica. Kościół przyjął ten okres i żył nim od samego początku - jego główne dwa świę­ta: Wielka Noc i Pięćdziesiątnica, ustanowione gdy nadeszła Jego godzina, wybrana od wieków, są dopełnieniem dwóch głównych świąt Narodu Wybranego.

Czterdziestnica i Pięćdziesiątnica, czym się różnią? Między nimi jest Triduum Paschy, czyli Wielka Noc przyjęcia przez katechumenów trzech sakramentów inicjacyjnych: Chrztu, Bierzmowania i Eucharystii. Spójrzmy więc na te okresy oczami tych wybranych. Zobaczymy wtedy Czterdziestnicę jako okres, w którym mówi się o Sakramentach Koś­cioła. Pięćdziesiątnica ukazuje się jako czas, w którym żyje się tymi Sakramentami. Wie­my jak wielką różnicą jest mówić o czymś a czynić to. Na przykład mówić o chodzeniu po górach i chodzić po nich.

Mystagogia - żyć Chrystusem, przez Niego, z Nim i w Nim, żyć w Jego Duchu. Nie tylko mówić o Nim. Rozumieją to doskonale i czynią nowoochrzczeni, rozumieją w od­powiedniej proporcji i czynią dzieci „I Komunii św.”. Rozumieją Apostołowie. Na górze Tabor czy Oliwnej, gdy Chrystus modli się, oni śpią. Teraz po Zmartwychwstaniu, wy­trwale się modlą: w świątyni i po domach. A my, ochrzczeni od lat?

Prymicjantowi składał ktoś życzenia: oby Ksiądz zawsze odprawiał Msze św. tak jak dzisiaj, tę pierwszą. Zasmucił się młody kapłan: to za mało. Pragnę, aby każda następna moja Msza św. była bardziej Chrystusowa, z Nim i w Nim.

My ochrzczeni, my odprawia­jący już od dawna pod przewodnictwem kapłana Eucha­rystię z Chrystusem... Dzisiaj, po latach czy jest ona bardziej Chrystusowa? Z Nim, w Nim? Czy jest częstsza? Czy zawsze jest ucztą paschalną? Człowiek wieku XX, tak bar­dzo zapatrzony w mamonę, tak bardzo zakochany w tym świecie. Jakże potrzebna jest mu Pięćdziesiątnica Radości Paschalnej, okres szczególnie intensyw­nego życia ze Zmartwychwstałym Zwycięzcą „świata”.

Eucharystia nie jest jedynym „pionem” mystagogii: ona obejmuję peł­nię życia z Chrys­tusem w Duchu Świętym, spotkania z Nim w Je­go Sło­wie, w miłości służebnej zmierzają­cej ku posiadaniu siebie w dawaniu sie­bie i innym. Ale Eucharystia jest „pionem” szczegól­nym. Wybrani przez Zmartwychwstałego i zaproszeni przez Niego: „gorąco pragnąłem spoży­wać tę Paschę z wami”. Przy tym stole, w tej wspól­nocie obdarowani najszczod­rzej. Przez 50 dni radości pas­chalnej po­winniśmy gromadzić się przy Nim jak najczęściej, jak w tamtych 50 dniach Apostołowie.

Kościół w odnowionej liturgii tego okresu obdarza nas przeobfi­cie:

- Oktawa wielkanocna (pierwszych osiem dni), najważniejsza w roku li­tur­gicznym, przele­wa się darem Zmartwychwstania. W tych dniach Koś­ciół nie pozwala na odprawianie żadnych wotyw (jedynie po­grzebo­wych), podobnie jak w Niedzielę Wielkanocną. Uwierzmy, że Chrys­tus gorąco pragnie Paschę tych dni spożywać z nami, gorąco pragnie, by jego stół - ołtarz, był otoczony licznie zgroma­dzonymi.

- Następne dni Pięćdziesiątnicy, do Wniebowstąpienia. Każdy z nich otrzymał własny formularz mszalny, bogaty wspólnotą życia chrześcijan pierwszej gminy. Gdybyśmy choć je­den dzień pow­szedni w tych tygodniach zanurzyli się w tej - sakramentalnie uobec­nionej - rze­czywistości Śmierci i Zmartwychwstania? Błogosławieni!

- I ostatnich w tej Pięćdziesiątnicy 9 dni: razem z Maryją i Apostołami w Wieczerniku Kościoła. Nie rozchodźcie się... czekajcie, czuwajcie na modlitwie o Dar Ducha dla Kościoła, dla Piotra naszych czasów, dla biskupów i kapłanów, aby wszyscy byli jed­no!

Modlitwa Kościoła w tych dniach: i Eucharystia, i Liturgia Godzin proszą wytrwale: Veni Creator Spiritus - O, Stworzycielu, Duchu przyjdź... Przyjdź Duchu Święty, Ześlij nam Panie Twojego Ducha... Niechaj Duch Święty zawsze nas wspomaga, przyczynia się za nami... I poucza: Gdy przyjdzie Duch prawdy, doprowadzi was do całej prawdy i oznajmi wam rzeczy przyszłe. Wszyscy uczniowie trwali jednomyślnie na modlitwie ra­zem z Maryją, Matką Jezusa.