ks. Stanisław Hartlieb 1920-2002

(119 - listopad - grudzień 2002)

Po wschodzie słońca, rano?

ks. Stanisław Hartlieb

Kiedy odprawiać rezurekcję

Rezurekcja. Od łacińskiego słowa „resurrectio” - powstać powtórnie, zmar­twychwstać - uroczystość Zmartwychwstania Pana Jezusa. Obchodzi ją Kościół od zarania swego istnienia. Chrześcijanie wschodni w niedzielę najbliższą 14 dniowi miesiąca Nisan (kalendarz żydowski), chrześcijanie zachodni w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. Tej różnicy - istniejącej od pierwszych wieków istnienia Kościoła - nie udało się jak dotąd usunąć. O jakiej porze odprawia się rezurek­cję?

Chrześcijanie pierwszych trzech wieków modlą się w nocy, nie tylko w Wielką Noc. Kalendarz ówczesnego pogańskiego świata nie znał niedzieli, większość wiernych stano­wili niewolnicy, państwo prześladowało chrześcijan. A Chrystus nierzadko spędzał całe noce na modlitwie.

Rok 313 - zwycięstwo cesarza Konstantyna. Chrześcijaństwo wychodzi z katakumb, staje się religią panującą, niedziela dniem wolnym od pracy. Od strony praktycznej mod­litwa w nocy nie ma już uzaasadnienia. Eucharystia przesuwa się na godziny ranne, staje się ośrodkiem, istotą Dnia Pańskiego, dnia Zmartwych­wstania. Z upływem lat dniami wolnymi od pracy, świę­tami ustanowione zostają również dni Wielkiego Tygo­dnia.

Jak to się stało, że Wigilię Paschy przeniesiono na Wielką Sobotę (najpierw po połud­niu, potem coraz wcześniej, aż doszło do wczesnego ranka) historycy nie zdołali dotąd jednoznacznie ustalić. Stało się jednak i ja­ko fakt oraz ustalenie prawne Kościoła istniało aż do ro­ku 1956. Chrystus zmartwych­wstał w nocy, w niedzielę. Nie­wiasty i aposto­ło­wie dowiedzieli się o tym dopiero w niedzielę rano. Rezurek­cja w sobotę ra­no? Niestety tak, przez długie wieki.

Upływają jednak lata. Roz­wijający się przemysł pozbawia ludzi wielu dni świątecz­nych. Nawet Wiel­ki Tydzień przestaje być wolny od pracy. W efek­cie najważniejszą Mszę św. w roku, rezurekcję, odprawia Ko­ściół w pustych świątyniach, wszyscy pracują w tym czasie, w rezurekcji uczestniczą tylko staruszkowie i dzieci.

Dla wierzących w Polsce było to czymś nie do przyjęcia. My musimy obchodzić uro­czystość Zmartwychwstania Pańskiego. Nie możemy w sobotę? To w Wielką Niedzielę, jak najwcześniej rano, tak jak niewiasty i apostołowie spieszący do pustego grobu Pana. W jaki sposób? Nie przyszło nikomu do głowy, by w niedzielny ranek przenieść nabożeń­stwo z Wielkiej Soboty: odwieczną liturgię rezurekcyjną. Rozbudowano natomiast jak naj­uroczyściej pierwszą Mszę św. w Wielką Niedzielę: odprawiano ją bardzo wcześnie, poprzedzano wyniesieniem z „grobu” Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, obcho­dzono świątynie trzykrotnie. Bicie w dzwony, salwy armatnie i liczne zwyczaje ludowe podkreślały wielkość tej chwili.

Radość była wielka. Nie rozumiano jednak, że takim rozwiązaniem sprawy stworzono znaczne zamieszanie. Kościół w Polsce miał dwie rezurekcje: rezurekcję Kościoła Pow­szechnego w Wielką Sobotę rano i rezurekcję polską w Wielką Niedzielę rano. Nie nie­pokoiło to nikogo tak długo, jak pierwszą rezurekcję odprawiano w Wielką Sobotę rano. Ale oto w 1956 roku Pius XII odpowiadając na prośby wielu animatorów odnowy liturgii postanawia i poleca wszystkim wierzącym na całym świecie odprawiać rezurekcję w Noc Wielkiej Niedzieli (nie w Wielką Sobotę). Nie wolno jej zacząć przed zachodem słońca w Wielką Sobotę, powinna się zakończyć przed wschodem słońca w Niedzielę.

Wielka ra­dość w świecie chrześcijańskim. Ale dla Polaków problem dopiero teraz unaoczniony w pełni i powoli rozumiany: mamy dwie rezurekcje. Jak ten problem roz­wiązać? Rezurek­cja w nocy i druga wczesnym rankiem? Mijają już 34 lata od decyzji Piu­sa XII. Powoli kształtują się rozwiązania: Mszę św. rezurekcyjną Wigilii Paschalnej odpra­wia się w nocy, po zachodzie słońca w Wielka Sobotę, bezpośrednio po niej, w nocy procesja rezurek­cyjna albo w nocy odprawia się tylko Mszę rezurekcyjną, procesję zaś ra­no w niedzielę. To drugie rozwiązanie jest właściwe zwłaszcza w tych parafiach, których świątynie nie są w stanie zmieścić równocześnie wszystkich wiernych. Jedni uczestniczą we Mszy rezurek­cyjnej w nocy, pozostali w procesji rezurekcyjnej rano1. Takie rozwiąza­nie tego proble­mu powoli się kształtuje, wchodzi do naszych świątyń, w nasze chrześci­jań­skie życie.

 1 Pierwsza Msza św. ranna w Wielką Niedzielę nie jest rezurekcją, podobnie jak w uroczystość Bożego Narodzenia nie jest Pasterką - przyp. Autora.