Jedność

(116 - maj - czerwiec 2002)

Prośba o jedność

Andrzej Krynicki

Źródłem rozłamu jest świat. Źródłem jedności jest Bóg

Siedemnasty rozdział Ewangelii św. Jana nazwany jest Modlitwą Arcykapłańską Chrystusa. Jezus modli się w swojej własnej intencji: „Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał”, w intencji uczniów: „za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi” oraz w intencji całego Kościoła: „nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał\".

Ten ostatni werset (21) wyłonił się z mojej pamięci, gdy zadałem sobie pytanie: co Jezus mówi o jedności, czym ona jest dla Niego, dlaczego jest ważna. Dla poszerzenia kontekstu do rozważań włączyłem cały siedemnasty rozdział Ewangelii św. Jana. Kluczem do przemyśleń stało się dla mnie słowo świat. Pojawia się ono 18 razy w rozważanym rozdziale. Według przypisów Biblii Tysiąclecia świat w Nowym Testamencie symbolizuje przede wszystkim tych ludzi, którzy są wrogo nastawieni do Boga i jego przykazań. Myślę, że możemy ten świat rozumieć też jako „ludzki sposób myślenia”, jako „sprawy tego świata”, które przysłaniają nam Boga.

W każdej z trzech Chrystusowych intencji: własnej, za uczniów i za Kościół znajdujemy odniesienie do świata. Chrystus mówi o swej chwale jaką miał jeszcze przed powstaniem świata. Prosi, by Ojciec ponownie Go taką chwałą otoczył. Jezus przychodząc na świat jakby utracił część swojej chwały. Świadomie lub nieświadomie świat umniejszył chwałę Jezusa; „świat Go nie poznał” (J 1,10c). Teraz Jezus chce aby Jego chwała została przywrócona. Czym jest ta chwała? Jezus prosi o nią modląc się w Wieczerniku, czyli na chwilę przed tym jak w ludzkim rozumieniu dozna największego poniżenia, pozbawienia czci. „Ojcze nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzyudzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś”. Jest to chwała Krzyża i chwała Zmartwychwstania. Jezus domaga się swej chwały dla nas, byśmy mogli rozpoznać w Nim prawdziwego Boga i mogli otrzymać życie wieczne, czyli być w jedności z Nim.

Jezus modląc się za uczniów wyróżnia ich ze świata: „za nimi proszę, nie proszę za światem”. „Świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata”. Modli się by Bóg jednoczył ich w swoim imieniu, bo ma świadomość, że odchodząc do Ojca zostawia ich na pastwę świata, który mógłby ich rozproszyć. Ten świat ukazuje się tutaj jako przeciwnik, źródło rozłamu i braku jedności, a także jako umniejszanie chwały Chrystusa. Ten rozłam na uczniów i świat ma również granicę w każdym z nas. Odczuwamy brak jedności z samym sobą, kiedy sprawy tego świata zachwieją w nas postawę ucznia Jezusa.

W trzeciej intencji — modlitwie za wszystkich wierzących, stosunek do świata jest już inny. To już nie przeciwnik. Jezus prosi o jedność dla Kościoła, o jedność dla nas, dając za wzór więź między Nim a Ojcem, aby dzięki tej jedności „świat poznał” Boga i Jego miłość. „Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem.” Czyli ten świat, mimo swej wrogości jest celem naszych działań, naszego posłania. W ostatnim zdaniu szesnastego rozdziału Ewangelii Jana Jezus mówi do zgromadzonych w Wieczerniku: „Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat”. Możemy teraz w nowym świetle zobaczyć słowa: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”.
Źródłem rozłamu jest świat. Źródłem jedności jest Bóg. Pragnąc jedności nie możemy jednak uciekać ze świata, izolować się od niego. Przeciwnie, jesteśmy do świata posłani, aby świat mógł rozpoznać Chrystusa dzięki naszej jedności. Świat choć zły, jest przez Boga umiłowany.