Dziecko - dar i wezwanie

(141 - styczeń 2006)

z cyklu "Czego uczy nas Tora?"

Przygotowania do spotkania z Ezawem

Karol Madaj

Po spotkaniu z aniołami, Jakub wysyła poselstwo do Ezawa (Rdz 32, 5n). Między wierszami krótkiej wiadomości możemy wyczytać poczucie winy (por. Rdz 27,nn), strach (27, 41) oraz prag­nienie pojednania z bratem. Przedstawiając się bliźniakowi jako: "Twój sługa" Jakub chciał pokazać, że skradzione błogo­sławieństwo (w skutek którego Ezaw miał służyć Jakubowi -27, 29.40) nie zadziałało, a brat nie ma powodów do zemsty. Wzmianka o majątku miała zapewne na celu zaimponowanie Ezawowi i pozyskanie jego życzliwości. Oznaczało to bowiem, że Jakub zdobył w Chara­nie niezależność i nie będzie ciężarem ani hańbą dla rodziny. Czy oszukany brat też zapragnął zgody? Narrator tego nie wyjaśnia. Po­wracający posłańcy donoszą jedynie, że Ezaw na czele czterystu ludzi idzie na spotkanie karawany (w. 7). Jakie były jego zamiary? Jeżeli wy­ruszył w celach po­kojowych, to dlaczego wziął ze sobą armię? A jeżeli szykował się do wojny, to dlaczego puścił wolno posłów Jakuba i poz­wolił bratu przy­gotować się na odparcie ataku?

Jakub jednak nie miał wątpliwości, że czeka go walka. Na samą myśl o tym ogarnął go wielki strach. Patriarcha, chcąc zwiększyć dzie­ciom szansę ucieczki, podzielił swoich ludzi na dwa obozy. (Hebrajskie słowo "obóz" [mahane] zawiera w sobie litery słowa "łaska" [hen]. Zdaniem egzegetów wyraz hen jest słowem-kluczem tego rozdziału. W grze słownej ukryta jest informacja, że choć Jakub był przestraszo­ny i dla bezpieczeństwa utworzył dwa obozy, to jednak nadal towarzy­szyła mu Boża łaskawość.) Św. Augustyn, komentując ten fragment, odpie­ra zarzut, jakoby Jakub wykazał się w swoich działaniach bra­kiem wia­ry. Jego zdaniem Tora uczy nas tu, że chociaż ufamy w Bożą opiekę, to jednak powinniśmy postępować tak, jakby nasze przetrwanie miało zależeć od nas samych. Gdybyśmy w podobnej sytuacji czekali z założonymi rękami na rozwój wypadków, mogłoby się okazać, że kusimy Boga.

Jakub nie ograniczył swoich przygotowań tylko do ludzkich zabezpieczeń. Gdy zapewnił rodzinie minimum bezpieczeństwa, zwrócił się do Boga, wiedząc, że to od Niego zależy ratunek (w. 10-13). Jakub wprzypominał Bogu - i samemu sobie - obietnice, które otrzymał w Betel (27,15). Przywołał historię swojego życia, w której widział wyraźnie działanie Bożej opatrzności. Wylał też przed Panem swój lęk o życie rodziny, ufając że Bóg nie pozwoli, by niewinnym sta­ła się krzywda. Uczy nas to, by w trudnych chwilach, podobnie jak Ja­kub, prosić Najwyższego o spełnienie tego, co nam obiecał w swoim Słowie. Modlitwa nie tylko daje Jakubowi siły do działania, ale i uspo­kaja, pozwalając mu zasnąć (w. 14a).

Rano Patriarcha przystępuje do trzeciego etapu przygotowań. Z majątku, na który ciężko pracował, wybiera 550 zwierząt, by ofiaro­wać je swojemu bratu. Jako doświadczony pasterz dobiera odpowied­nio proporcje samców do samic tak, aby stada były jak najbardziej produktywne. By znaleźć łaskę w oczach brata, daje hojnie to, co ma najlepszego. Hebrajskie słowo „dar" [minha] także zawiera w sobie li­tery słowa-klucza: hen, co wskazuje, że w kontaktach między ludźmi prezent ma pozyskiwać życzliwość. Wyraz minha ma jednak także znaczenie religijne i oznacza ofiarę składaną Bogu (Kpł 2,1-14). Po­dobnie słowo „przebłagać" (w. 21) było używane w sakralnym kontek­ście (Kpł 1,4). Wymiar duchowy ma też przyrównanie twarzy Ezawa do oblicza Boga (Rdz 33,10). Patriarcha potraktował brata z honorami należnymi Najwyższemu! Zdaniem żydowskich komentatorów, Jakub popełnił błąd, uniżając się przed nienawistnym Ezawem. Gdy jednak przyjrzymy się jego postępowaniu z perspektywy Nowego Przymierza, wysnujemy wniosek, że dla Jakuba pojednanie się z bratem było po­jednaniem z Bogiem. Czyż postępowanie Patriarchy nie odpowiadało nakazowi Jezusa: "Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim!" (Mt 5,23n, zob. też 1 J 4,20)? Jakub robi co w jego mocy, by zyskać prze­baczenie swoich win, gdyż w Ezawie dostrzegł odpuszczającego grze­chy Boga. Pismo poucza nas, by nawet w ludziach nam wrogich do­strzegać oblicze Chrystusa. Jeśli ofiarujemy im w darze naszą służ­bę to niewykluczone, że dzięki łasce przystąpią do naszego obozu.