Parafia

(126 - listopad - grudzień 2003)

Rada duszpasterska

rozmowa z ks. Janem Stanisławskim

Nie można sobie wyobrazić dobrze funkcjonującej parafii, w której o wszystkim decydowałby proboszcz

— Chciałbym porozmawiać z Księdzem o radzie parafialnej. Jest ona bardzo konkretnym znakiem starań o odnowę parafii, bywa że niestety jedynym.
Ks. Jan Stanisławski: Najpierw chciałbym doprecyzować nazwę: rada duszpasterska. Chcę to podkreślić. Musimy odróżnić radę duszpasterską od dawnych rad parafialnych, w skład których wchodziło kilka osób (z reguły starszych). Ich rola ograniczała się do zbierania składki. W Wielkopolsce bardzo wiekowe osoby używają jeszcze niekiedy określenia „dozór”. Wywodzi się to z okresu zaborów, kiedy władze pruskie wyznaczały osoby do patrzenia księdzu na ręce. Nowym posoborowym określeniem — i, co istotne, zupełnie nową rzeczywistością — jest rada duszpasterska.
— Dlaczego w parafii powinna istnieć rada duszpasterska?
— Domaga się tego podmiotowość świeckich w Kościele. Świeccy są współodpowiedzialni za Kościół. Rada duszpasterska jest jedną z możliwości realizacji tej współodpowiedzialności. Po drugie zaś, nie można sobie wyobrazić dobrze funkcjonującej parafii, w której o wszystkim decydowałby proboszcz. Przed parafią stają różnorodne zadania, aby uczynić ją dynamiczną, trzeba podejmować wiele inicjatyw. Parafie zresztą są często dziś duże. Gdy wszystko zależy od jednej osoby, może nastąpić skostnienie. Jest również trzecia racja przemawiająca za istnieniem rady duszpasterskiej — lepszy kontakt między proboszczem a parafianami. Proboszcz poprzez radę może dowiadywać się o tym, co się dzieje w parafii. Z kolei parafianie dowiadują się, dlaczego proboszcz tak a nie inaczej pracuje, podejmuje takie a nie inne decyzje — nie sposób przecież mówić o wszystkim na ambonie.
— Czy rady duszpasterskie powinny istnieć we wszystkich parafiach?
— Jest to usilne życzenie Kościoła — wynika z soborowej teologii laikatu.
— Kto powinien wejść do rady duszpasterskiej?
— Katecheci, osoby pracujące w Kościele oraz przedstawiciele parafii. Powinno się brać pod uwagę różne kryteria. Z jednej strony trzeba uwzględnić działające w parafii ruchy i stowarzyszenia — ich przedstawiciele wnoszą swój specyficzny punkt widzenia na sprawy wiary. W większych parafiach trzeba postarać się, by były reprezentowane poszczególne części parafii (np. dzielnice). Warto tak dobrać skład rady, by należeli do niej ludzie różnych zawodów — np. prawnik, inżynier, robotnik, gospodarz. Ułatwi to radzie rozwiązywanie problemów, które przed nią będą stawały. Oczywiście wszyscy członkowie rady powinni być ludźmi godnymi zaufania, praktykującymi. Zarazem powinny być to osoby, który będą potrafiły zwrócić proboszczowi uwagę, mądrze skrytykować — nie zaś tylko potakiwać. Osobiście wolę, by radę dobierać może niekoniecznie z tych, którzy codziennie chodzą do kościoła, a bardziej zwracać uwagę na kompetencje oraz na to, czy ktoś potrafi mieć własne zdanie.
— W jaki sposób powołuje się radę duszpasterską?
— Jest kilka modeli powoływania rady. Jeśli powołuje się ją po raz pierwszy, jest wskazane, aby wszystkich powołał proboszcz i przedstawił kurii do zatwierdzenia. W drugim modelu część członków rady powołuje proboszcz, a część pochodzi z wyboru parafian. Ten drugi model jest możliwy przy pewnej dojrzałości parafii.
— Jaka jest rola rady? Czy zarządza ona parafią?
— Rada ma tylko głos doradczy. Decyzje podejmuje proboszcz.
— Ktoś mógłby w takim razie spytać: po co być w radzie, skoro nie może ona o niczym decydować?
— Rada ma jednak istotny wpływ na życie parafii. Proboszcz przecież widząc słuszność głosu rady zaakceptuje to, co ona mu proponuje. Ja sam będąc proboszczem, bardzo często robiłem to, co mi rada podsunęła.
— W jaki sposób rada pracuje?
— Proboszcz dwa lub trzy razy do roku zwołuje sesje plenarne rady. Powinny być one przygotowane przez proboszcza wspólnie z przedstawicielami rady. Na takim spotkaniu omawia się najważniejsze sprawy parafii. Proboszcz może również podzielić radę na sekcje lub apostolaty stosowanie do zadań i kompetencji. Może być np. sekcja liturgiczno–duszpasterska, misyjna, charytatywna — w zależności od potrzeb. Sekcje zajmując się określonym działem pracy parafialnej już nie tylko radzą ale podejmują konkretne działania — czy to zlecone przez proboszcza czy uchwalone na radzie. Same ustalają sobie harmonogram spotkań i pracy, na plenarnym posiedzeniu rady składają sprawozdanie.
Po każdej sesji plenarnej powinien wychodzić komunikat odczytywany w kościele lub umieszczany w gazetce parafialnej. Wierni powinni wiedzieć, co dzieje się na radzie.
— Czy członkowie rady odbywają jakąś formację?
— To jest bardzo ważna sprawa. Formacja może odbywać się poprzez dni skupienia, najlepiej w ośrodkach rekolekcyjnych. Raz lub dwa razy w roku warto zorganizować wyjazdową sesję rady połączoną z dniem skupienia. Dobrą rzeczą jest też poświęcić parę minut na początku każdej sesji plenarnej na krótką konferencję i omówienie aktualnych wiadomości z życia Kościoła — powszechnego i diecezjalnego. Ja zawsze poświęcałem temu pierwsze 15 minut. Chodziło mi o budowanie świadomości Kościoła.
— Chciałbym teraz zapytać o Księdza doświadczenia z pracy z radami parafialnymi.
— Przez 20 lat byłem proboszczem. Najpierw w katedrze w Poznaniu, potem w Chodzieży. Zaraz po objęciu urzędu zabiegałem o to, by powstała rada duszpasterska. Najpierw głosiłem kazania na ten temat, potem zapraszałem listownie osoby wybrane do rady. Parafianie poczytywali to sobie za wielki zaszczyt. W katedrze rada powstała w 1979 r. — była to pierwsza rada w naszej diecezji. Działa do dziś i bardzo pięknie się rozwija — dzięki temu, że następcy tę pracę kontynuowali. Na pewno nie zrobiłbym tyle, ile udało mi się zrobić w parafiach, w których byłem proboszczem, gdyby nie było rad.
— Dziękuję za rozmowę.