Krucjata Wyzwolenia Człowieka

(134 - styczeń 2005)

z cyklu "Z Kopiej Górki"

Remonty

Barbara Rasek

Wpaździerniku minęło 10 lat od rozpoczęcia remontów i budów w Krościenku na Kopiej Górce i w domu „za Cedronem”.
Remonty zaczęliśmy od domu za Cedronem. Musieliśmy przygotować miejsce dla tych, którzy będą zmuszeni na sezon zimowy i wiosenny opuścić najstarszy dom na Kopiej Górce, bo „wali się na głowę”. Dom za Cedronem stał około 15 lat w stanie surowym z wyjątkiem parteru, gdzie mieszkali gospodarze, od których ojciec Franciszek Blachnicki kupił ten dom w 1981 r. I tak pomalutku od 1994 roku każdej wiosny i jesieni, czasami tylko w zimowych warunkach, posuwały się prace remontowo–budowlane. Najpierw przebiegały one w domu za Cedronem, a po trzech latach rozpoczęły się na Kopiej Górce.
Wymieniono stare lub zbudowano nowe instalacje elektryczne, kanalizacyjne, wodociągowe, centralnego ogrzewania, telefoniczne, nagłośnieniowe. Docieplono dwa stare budynki, zbudowano dwa nowe drewniane domy (częściowo w oparciu o stare fundamenty) — domek z diakonią słowa i „Jubilata” z salą konferencyjną i toaletami. Zbudowano nowe kotłownie. Powstało nowe podwórko wokół figury Niepokalanej, zbudowano nowe chodniki, schody i ścieżki na całym terenie Centrum, w tym w Wieczerniku. Wymieniono prezbiterium i ławki w Wieczerniku; odnowiono Drogę Krzyżową.
Trzeba zaznaczyć, iż w najstarszym domu Centrum ważniejsze pomieszczenia, takie jak Kaplica Chrystusa Sługi, pokój Ojca Założyciela, jadalnia i pomieszczenia biurowe, mimo kapitalnego remontu, zachowały ten sam charakter, jaki pamiętamy z czasów zamieszkania tu Ojca Franciszka do dnia jego wyjazdu za granicę na kilka dni przed stanem wojennym.
Remonty cały czas trwają. W obecnym sezonie jesiennym z inicjatywy kapłanów Unii Chrystusa Sługi usiłujemy przynajmniej częściowo uszczelnić i ogrzać Namiot Światła, aby mogły się tu odbywać przede wszystkim rekolekcje dla tychże kapłanów w listopadzie i marcu. Natomiast na wiosnę mamy zamiar w dolnym Wieczerniku ustawić kilka kompletów ogrodowych (stół plus dwie ławy) pod zadaszeniem, planując równocześnie zagospodarować konstrukcję prezbiterium jako herbaciarnię z jednej strony i punkt sanitarny z drugiej strony.
Dziękujemy Panu Bogu za dobrych inżynierów i wykonawców, wspaniałych ofiarodawców z Ruchu i spoza Ruchu, za sponsorów (o których wszędzie coraz trudniej). Niech sam Bóg będzie ich nagrodą.