Oaza I stopnia

(171 - kwiecień 2010)

Rozmowy ewangeliczne

Grażyna Miąsik

Ze Słowem Bożym grupa uczniów Chrystusa spotyka się jak z żywym Bogiem, dlatego to spotkanie musi potraktować jako sprawę najpoważniejszą w życiu

„Najważniejsze, obok Eucharystii, spotkanie" Te słowa wypowiedział ks. Franciszek Blachnicki o rozmowie ewangelicznej. Można zapytać, dlaczego to właśnie spotkanie zajmuje tak ważne miejsce w programie dnia oazy I stopnia? Dlaczego nie na przykład jutrznia lub Namiot Spotkania?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba zobaczyć jaki jest cel rozmowy ewangelicznej i powiedzieć kilka zdań o roli animatora oraz małej grupy.

Słuchanie Słowa

Rozmowa ewangeliczna „wprowadza uczestników w studium Pisma Świętego aktywną metodą pracy w małych grupach" (ks. F. Blachnicki). Tutaj realizuje się pedagogia słowa Bożego. Począwszy od oazy pierwszego stopnia przez wszystkie dalsze etapy zawsze będzie chodziło o kontakt ze Słowem Bożym, o uczenie właściwej postawy wobec niego jako słowa życia.

Tak więc rozmowa ewangeliczna jest rodzajem katechezy biblijnej, która powinna nie tylko przekazać elementy nauki chrześcijańskiej i wyjaśniać zasady wiary, ale także kierować serca ku Bogu, przygotowywać do uczestnictwa w misterium liturgii oraz pobudzać do działalności apostolskiej. Ma pomóc uczestnikom kształtować całe życie według Ducha Chrystusa.

Bardzo istotnym celem rozmów ewangelicznych jest dążenie do budowania relacji w małej grupie. Mała grupa, kilkuosobowa wspólnota prowadzona przez animatora, realizująca pełną wspólnotę, czyli bycie razem przez cały dzień, w zwyczajnych warunkach, stanowi fundament oazy rekolekcyjnej.

„Masówka" jest śmiercią oazy! Oaza jest tym lepsza, tym owocniejsza, im intensywniej realizuje się w życiu małych grup. I odwrotnie: oaza jest tym bardziej zagrożona spłyceniem, im bardziej przybiera formę masowego życia - w społeczności kilkudziesięcio- czy stuosobowej. (ks. Franciszek Blachnicki: Charyzmat i wierność)

Tylko w małej grupie można doświadczyć wspólnoty uczniów Chrystusa, najowocniej dzielić się Słowem Bożym, dojść do autentycznego dialogu, do rozmowy w duchu wiary, która wzbudza do nowego życia. Z takiej wiary może wzrosnąć żarliwa modlitwa, mocna miłość ku Bogu i ludziom. Tylko taka miłość może dać trwały impuls do nawracania się i tworzenia ewangelicznego stylu życia i apostolstwa. To w małej grupie uczniów Chrystusa uczymy się służyć sobie wzajemnie posiadanymi darami, praktykować wspólnotę dóbr i jedność działania. Taka jest potęga żywej komórki - małej grupy.

W prowadzeniu rozmowy ewangelicznej bardzo ważna rola przypada animatorowi grupy, który musi mieć świadomość, że jego zadaniem jest prowadzenie grupy uczniów Chrystusa.

Gdzie szukać wzoru dla roli animatora? Z pewnością u samego Jezusa, który gromadził i wychowywał swoich uczniów. Ale zwróćmy uwagę najpierw na postać św. Andrzeja Apostoła lub św. Filipa. Czytamy o nich w Ewangelii św. Jana: Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim [tj. za Jezusem] był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: „Znaleźliśmy Mesjasza" - to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa (J 1, 40-42). Filip spotkał Natanaela i powiedział do Niego:„Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy - Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu". Rzekł do niego Natanael: „Czyż może być co dobrego z Nazaretu?" Odpowiedział mu Filip: „Chodź i zobacz!" (J 1, 45-46).

Tak więc prowadzenie grupy uczniów Chrystusa jest przede wszystkim przyprowadzaniem. Animator, który znalazł Jezusa, śpieszy, by podzielić się swoją radością z innymi, by innym pomóc w zrobieniu tego samego odkrycia i przyprowadzić ich do Chrystusa. „Chodź i zobacz" staje się stylem i pasją jego życia.

Najważniejsze, aby rozmowa ewangeliczna była próbą właściwego spotykania się ze Słowem Bożym. Animator staje wobec grupy jako świadek nieustannego wysiłku poznawania Chrystusa w Jego Słowie i poddawania swojego życia wymaganiom Słowa Bożego. To właśnie wyraża nasz znak Światło-Życie. Chrystus obiecuje życie nie temu, kto zna Pismo Święte, kto wiele czyta i wiele wie, ale temu, kto idzie za tym światłem. Kto idzie za Mną - mówi Chrystus - nie chodzi w ciemności, ale będzie miał światło życia (J 8, 12). Animator jest człowiekiem w drodze, bo iść to znaczy podejmować wysiłek woli, czynić to, co Słowo Boże nam pokazuje jako zasadę postępowania. Animator to świadek zmagania, radości i trudu.

Grupa uczy się od animatora właściwego stosunku do Słowa Bożego. Ze Słowem Bożym nie można spotykać się lekkomyślnie i traktować go jak inną książkę. Słowo ludzkie można czytać dla zaspokojenia ciekawości, dla pomnożenia swojej wiedzy. Można w nim szukać zadowolenia, sensacji, dyskutować, uprawiać spekulacje. Ze Słowem Bożym grupa uczniów Chrystusa spotyka się jak z żywym Bogiem, dlatego to spotkanie musi potraktować jako sprawę najpoważniejszą w życiu.

Do tego potrzebne jest odpowiednie usposobienie animatora - usposobienie wiary, zawierające w sobie gotowość posłuszeństwa. Wiara nie jest tylko wiedzą o Bogu, nie jest zdobywaniem wiadomości dla zaspokojenia swojej ciekawości. Nie polega też na umiejętności przeprowadzania spekulacji opartych na Piśmie Świętym. Wiara to spotkanie z Bogiem, który przez swoje Słowo objawia nam Siebie. Takie właśnie usposobienie wiary przekazuje animator w rozmowie ewangelicznej, aby grupa uczniów Chrystusa z bojaźnią, z wiarą i z miłością wsłuchiwała się w to, co Bóg chce jej powiedzieć, aby Jego słowo wprowadzała w życie.

Przygotowanie

Kluczem do owocnego prowadzenia rozmów ewangelicznych przez animatora jest solidne wcześniejsze przygotowanie. Musi ono dokonywać się w wymiarze modlitewnym i intelektualnym zarówno przed, jak i w trakcie rekolekcji.

Przygotowanie intelektualne dotyczy przyswojenia treści, które trzeba przekazać. Polega na wcześniejszym studium materiałów związanych z danym spotkaniem. Może to być studium indywidualne, można też zrobić wspólne spotkanie przygotowawcze animatorów, zwłaszcza gdy są to animatorzy początkujący. Trzeba zacząć od rzetelnego przeczytania całości materiałów zawartych w Podręczniku ONŻ Io, aby zorientować się w celu i przebiegu spotkań. Animator powinien sam odpowiedzieć sobie na pytania, które będzie stawiał uczestnikom spotkania. Następnie animator musi wyszukać wszystkie potrzebne fragmenty w Piśmie Świętym, ułożyć swój własny konspekt spotkania i konsekwentnie go realizować w małej grupie. W rozmowie ewangelicznej nie ma miejsca na improwizację. „Tylko wierna realizacja konspektu zapewni ci asystencję Ducha Świętego" - mawiał jeden z moderatorów, z którym prowadziłam kiedyś Szkołę Animatora.

Przygotowanie duchowe i modlitewne. W przygotowaniu oazy, a tym samym rozmów ewangelicznych, bardzo ważną rolę odgrywa świadomość misji, jaką otrzymuje diakonia oazy. I tutaj znowu dobrze jest wrócić do słów założyciela Ruchu:

W przygotowaniu oazy problemem kluczowym jest doprowadzenie zespołu animatorów do takiego stopnia intensywności nowego życia, do jakiego chcemy zaprosić uczestników oazy. (...) Dobrze będzie, jeśli jako animator grupy uczniów Chrystusa, który musi dać przykład innym, zadasz sobie następujące pytania:

  • Czy przyjąłem osobiście Jezusa Chrystusa jako swojego Pana i Zbawcę?
  • Czy regularnie spędzam z Nim czas na modlitwie oraz indywidualnym studium Jego Słowa?
  • Czy doświadczam życia kierowanego przez Chrystusa?
  • Czy żyję w mocy Ducha Świętego?
  • Czy wskazuję innym Chrystusa jako drogę życia?

Nikt nie oczekuje od ciebie, byś wiedział wszystko o życiu chrześcijańskim. Ale jeżeli odpowiedziałeś sobie twierdząco na powyższe pytania, jesteś gotowy do prowadzenia innych.

Jeżeli nie odpowiedziałeś „tak" na wszystkie pytania, przestudiuj materiały najpierw pod kątem zastosowania ich treści do własnego życia, albo jeszcze lepiej, przyłącz się sam do jakiejś grupy uczniów Chrystusa (ks. F. Blachnicki, Podręcznik ONŻ Io).

W każdym dniu rekolekcji animator powinien ustalić sobie porę osobistej modlitwy - Namiotu Spotkania, poprzedzającej spotkanie małej grupy. Będzie to jego osobiste przygotowanie, a także czas modlitwy za wszystkich członków grupy, którzy przyjdą na spotkanie. Powinien modlić się imiennie za wszystkich członków grupy, zwłaszcza za tych, którzy sprawiają pewne trudności.

Zadaniem animatora jest więc takie przygotowanie rozmowy ewangelicznej, by w miarę możliwości wszystkie jej etapy zostały zrealizowane. Żeby to było możliwe, animator powinien troszczyć się o:

  • wcześniejsze przygotowanie - studium i modlitwa osobista (wybór tekstów); studiów komentarzy biblijnych, opracowań;
  • przygotowanie miejsca na spotkanie (stół, świeca, figurka Matki Bożej, Pismo Święte);
  • punktualne rozpoczynanie spotkania;
  • dyscyplinę wypowiedzi (czas i treść).

Spotkanie z grupą może trwać do półtorej godziny. Należy ustalić odpowiedni czas na to spotkanie, aby nie było pośpiechu i zdenerwowania a uczestnicy mieli umysły świeże i wypoczęte. Najlepiej przeprowadzić je w godzinach przedpołudniowych.

Przebieg spotkania

Rozmowa ewangeliczna przebiega w kilku etapach:

1. Wprowadzenie - polega ono na przedstawieniu tematu, celu oraz problemu spotkania:

- animator stawia pytania dotyczące treści poprzedniego spotkania i realizacji podjętych zadań;

- uczestnicy dzielą się napotkanymi trudnościami w osobistym kontakcie z Pismem Św. i realizacji zadań;

- animator formułuje modlitwę i zachęca uczestników do włączania się w nią.

Jeżeli w procesie formacyjnym zaczyna się nowy cykl zagadnień, wówczas wprowadzenie może mieć charakter pogadanki. Taki charakter ma na przykład pierwsza rozmowa ewangeliczna w ONŻ Io.

2. Odkrycie - przybiera ono formę rozmowy kierowanej przez animatora. Uczestnicy odczytują wyznaczone fragmenty Pisma Św. i poprzez swobodną wypowiedź je komentują. Zadaniem członków grupy jest takie odpowiadanie na pytania stawiane przez prowadzącego spotkanie, aby wypowiedzi koncentrowały się na odkrytych praw­dach zawartych w cytowanym tekście Biblii. Animator przy każdym problemie odwołuje się do Pisma Świętego i wskazuje odpowiednie cytaty, które członkowie grupy czytają głośno. Stanowią one odpowiedź na postawione pytania.

3. Zrozumienie - wszyscy członkowie grupy podejmują wysiłek wspólnej analizy tekstu. Odkrycie prawd Bożych ma prowadzić do zrozumienia wezwania Boga kierowanego do każdego człowieka w słowie Bożym, zrozumienia wymagań, jakie stawia ono wszystkim wierzącym. W tej części spotkania każdy uczestnik może wyrazić swoje odczucia, obawy, po­trzeby i problemy związane z realizacją pełni życia chrześcijańskiego.

4. Zastosowanie - czytanie, studiowanie i rozważanie słowa powinny następnie znaleźć wyraz w życiu, odznaczającym się konsekwentną wiernością Chrystusowi i Jego nauce. Uczestnicy spotkania precyzują i zapisują w notatniku postanowienia, jakie podejmują w związku z poznaną prawdą, określając zarazem, co chcieliby zmienić we własnym życiu oraz jak zrealizują te zamierzenia. Zastosowania odkrytych prawd mogą mieć różny charakter. Mogą one dotyczyć uznania odkrytych prawd i modlitwy o ich przyjęcie albo nauki niektórych cytatów z Pisma Św. na pamięć itp. Mogą być związane z konkretnymi decyzjami dotyczącymi życia wiary i modlitwy.

5. Modlitwa - ma formę modlitwy spontanicznej, w której uczestniczy cała grupa.

Wydaje mi się, że najbardziej zaniedbanym etapem rozmowy ewangelicznej jest zastosowanie. Dzieje się tak z różnych przyczyn. Najczęściej mówi się o braku czasu. Może to być prawda. Jednak fakt, że nie docieramy do tego etapu może mieć źródło w tym, że boimy się wysiłku w pracy nas sobą, boimy się trudu związanego w realizacją postanowień. Nie dotyczy to tylko rozmowy ewangelicznej, ale każdego spotkania ze Słowem Bożym i jego wymaganiami. Jest to także związane z niedotrzymywaniem słowa w codziennym życiu. Jeśli nie ma konkretnego odniesienia do życia, to trudno też i o owoce.

Ten brak konsekwentnego podejścia do słowa Bożego zauważył Ojciec Święty Benedykt XVI w Orędziu na XXI Światowy Dzień Młodzieży:

"Lektura, studium i medytacja Słowa muszą potem prowadzić do życia nacechowanego koherentnym przylgnięciem do Chrystusa i Jego nauczania. Święty Jakub ostrzega: Wprowadzajcie zaśowo w czyn, a nie bącie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie. Jeżeli bowiem ktoś przysłuchuje się tylko słowu, a nie wypełnia go, podobny jest do człowieka oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie. Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. Kto zaś pilnie rozważa doskonałe prawo, prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo (1,22-25). Kto słucha słowa Bożego i stale się do niego odwołuje, opiera swą egzystencję na trwałej podstawie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale (Mt 7,24). Budować życie na Chrystusie, z radością przyjmując Jego słowo i wcielając w życie Jego nauczanie: oto, młodzi trzeciego tysiąclecia, wasz program! Jest rzeczą naglącą, aby powstało nowe pokolenie apostołów, zakorzenionych w słowie Chrystusa, zdolnych odpowiedzieć na wyzwania naszych czasów i gotowych szerzyć wszędzie Ewangelię. Tego żąda od was Pan, do tego nawołuje was Kościół, tego świat - chociaż o tym nie wie - oczekuje od was!"