Sprawy ostateczne

(133 - listopad - grudzień 2004)

z cyklu "Biblioteczka"

Siedem grzechów głównych dzisiaj

Marta Zielińska

Jestem grzesznikiem. Każdy człowiek nim jest. Nie zawsze jednak mamy świadomość grzechu. Dzisiejszy świat szybko zmieniających się obrazów, zagonionych ludzi, przytłaczający mnóstwem informacji, atakujący zewsząd reklamą, nie daje nam czasu na refleksję. Nie ma miejsca na mówienie, myślenie o grzechu. W takim razie czym on jest? Jak się objawia współcześnie? W dobie hipermarketów, wyzwolenia i wszechobecnej tolerancji wobec wszystkich i wszystkiego mamy problem z ustaleniem granicy między dobrem a złem. Katechizm Kościoła Katolickiego wylicza siedem grzechów głównych, których mamy się wystrzegać. Jednak, aby uniknąć złych podszeptów należy najpierw dokonać ich identyfikacji. Z pomocą przychodzi Joanna Petry–Mroczkowska autorka książki „Siedem grzechów głównych dzisiaj”. Tłumaczy czytelnikom czym jest grzech, powołuje się na dokumenty Kościoła katolickiego, cytuje wypowiedzi Papieża oraz innych wybitnych teologów. Prezentuje niezwykle przystępnie problemy współczesnego człowieka.
Poczynając od pychy, fałszywej skromności, konsumpcjonizmu, przez nieporozumienie, pożądliwości, anoreksję, depresję na modzie i lenistwie kończąc. Swoje przemyślenia popiera ciekawymi przykładami odwołując się do kanonu literatury europejskiej, badań socjologicznych, wypowiedzi psychologów itp. Lektura tejże pozycji pozwala spojrzeć z zupełnie innej perspektywy na problemy grzechu. Umożliwia pełniejsze zrozumienie faktu, iż brak prawdziwej miłości niszczy człowieka.
Jednoczenie uświadamia, że nikt z nas nie jest w stanie sam poradzić sobie z wszystkimi problemami. Potrzebujemy Boga! Niezbędna jest Jego opieka i Słowo, aby za każdym razem wybierać dobro. Jest to niezwykle trudne, ale w gestii każdego człowieka leży decyzja o tym by się nie poddawać.
„Jak diabeł urządzał przed domem wyprzedaż różnorodności? Wyłożył wszystko, czym kusił, przymuszał i torturował ludzi. Nieczystość wyceniono wysoko, ale plotkę jeszcze wyżej. Bardzo droga była również pycha, ale najwyższą cenę przypisał rzeczy wyglądającej zupełnie zwyczajnie — wręcz niepozornie. «Co to takiego i czemu takie drogie?» zapytał potencjalny nabywca. «O — powiedział diabeł — to mój najlepszy przyrząd. Kiedy nieczystość, zawiść, chciwość, lenistwo nie działają, kiedy nawet pycha nie przynosi skutku, trzeba użyć tego. Dzięki tej rzeczy unieszkodliwiłem wielu potencjalnych świętych». «A cóż to takiego?» — nalegał klient. «Zniechęcenie».