Przekazywanie wiary

(214 - styczeń - marzec 2017)

z cyklu "Czego uczy nas Tora?"

Śmierć Abrahama

Karol Madaj

Po tym, jak małżeństwo Izaaka zostało zaaranżowane (Rdz 24), opisana w Torze historia Abrahama dobiega końca. I choć patriarcha żył jeszcze 34 lata po ślubie Izaaka i Rebeki, to jego życie zostało podsumowane teraz, by potem nie odwracać uwagi od dalszej historii Ludu Wybranego. Ostatnie 34 lata życia Abrahama upłynęły w ciszy Bożego błogosławieństwa, bez spektakularnych objawień i prób. Tora pokazuje nam tu, że także wielcy ludzie muszą kiedyś zejść ze sceny. Świętość polega na przyjęciu tego z pokorą.

Współcześni komentatorzy twierdzą, że wzmianka o ponownym małżeństwie Abrahama (w. 1) nie może być odczytywana chronologicznie, bo z poprzedniego rozdziału wynika, że Abraham zmarł przed przyjazdem Rebeki. Starożytni komentatorzy odczytywali jednak ten tekst dosłownie i datowali małżeństwo Abrahama z Keturą na czas po śmierci Sary, widząc w tym fakcie kolejny dowód Bożego błogosławieństwa. Starzec, który niegdyś miał problem z poczęciem Izaaka, teraz, mimo jeszcze bardziej podeszłego wieku, płodzi kolejnych sześciu synów (w. 2). Rabini nie uznawali tego faktu za kolejny cud. Ich zdaniem ciało Abrahama zostało tylko raz odmłodzone po to, by możliwe było poczęcie Izaaka. Wzmianka o potomstwie z Keturą pokazuje, że Bóg nie zabrał mu raz ofiarowanego daru. Św. Augustyn na przykładzie Abrahama udowadniał, że nie grzeszy wdowiec, który ponownie się żeni. Zdaniem św. Efrema poprzez ponowny ożenek patriarcha wręcz zasłużył się Bogu, rozszerzając za sprawą kolejnych dzieci znajomość i kult prawdziwego Boga.

Zdaniem niektórych rabinów żona Abrahama nie była tak do końca nowa. Wykazywali, że miał on ponownie ożenić się z Hagar, której nadano nowe imię „Ketura” oznaczające „piękną woń” lub „kadzidło”, gdyż jej czyny były miłe Panu i sama pozostała czysta przez czas rozłąki z Abrahamem. W alegorycznej interpretacji Orygenesa małżeństwo patriarchy symbolizuje praktykowanie mądrości. Mądrość nie zna granicy wieku, a starość nie ogranicza możliwości uczenia się. Ten, który żyje z Bogiem, zawsze trwa w Bożej nauce, którą Tora nazywa „małżonką”. Z taką żoną można rodzić duchowe dzieci, tak jak św. Paweł, który „rodził potomstwo” przez Ewangelię (1Kor 4,15). Orygenes także zwraca uwagę na znaczenie imienia Ketura. Chrześcijanin „bierze za żonę” Keturę, gdy nieprzerwanie składa Panu w ofierze swoje modlitwy, które są przez Bogiem jak kadzidło (Ps 141,2).

Wróćmy jednak do sensu dosłownego. Abraham jeszcze za życia całą swą majętność oddał Izaakowi (w. 5). Pozostałych synów obdarzył jedynie skromnymi darami i odesłał na wschód, by nie zabierali ziemi przeznaczonej dla dziedzica Bożej obietnicy (w. 6).

Abraham zmarł w wieku 175 lat (w. 7). Minęło dokładnie 100 lat od czasu, gdy jako 75-latek opuszczał Charan. Dożył okrągłego wieku i, jak zauważa św. Hieronim, jako pierwszy w Biblii został nazwany „starym” (w. 8). Wielu przed nim żyło dłużej, jednak jego starość była szczególnie owocna i namaszczona. Pochowanie zmarłego ze starości Abrahama w grobie rodzinnym jest przykładem idealnej śmierci (w. 10). Przyrodni bracia, Izaak i Izmael, pojednali się nad grobem, by wspólnie pochować ojca. Podobnie postąpią później Jakub i Ezaw. Rabini zwracają jednak uwagę na pewną istotną różnicę. Na pogrzebie Izaaka Ezaw, wepchnął się przed Jakuba (35,29). Tutaj Izmael został wymieniony jako drugi (w. 9), co oznacza, że uszanował wolę Abrahama i dał pierwszeństwo młodszemu bratu.

Po śmierci Abrahama Bóg błogosławił Izaaka, a ten zamieszkał przy studni Lachaj-Roj (w. 11), czyli „studni widzenia”. Zdaniem Orygenesa Izaak trwał w stanie „widzenia Boga”. Ci, którzy nie słuchają uważnie Słowa Bożego, podczas liturgii albo przychodzą do kościoła tylko od święta, nie mieszkają przy „studni widzenia”. Jezus spotyka tych, którzy medytują nad Słowem Bożym, by samemu wyjaśniać im Pisma (Łk 24,32). Bóg troszczy się o dar zrozumienia dla tych, którzy poświęcają swój czas rozważaniu Biblii (Ps 1,2).

Na koniec autor natchniony wymienia wszystkich synów Izmaela (w. 12-18), by pokazać, że Abraham zgodnie z obietnicą stał się ojcem wielu narodów (17,4). Dwunastu synów Izmaela (w. 16) odpowiada dwunastu potomkom Jakuba, gdyż pochodzący od Izmaela Arabowie, podobnie jak Izraelici, pierwotnie byli konfederacją plemion. Z chwilę narracja wróci do dalszych dziejów Izaaka, bez szczególnego wspominania dalszych losów Izmaela i jego potomków. Jako chrześcijanie wierzymy, że Jezus przyszedł, by zbawić wszystkie narody. On wysłał swoich uczniów także do synów Izmaela (Łk 24,17), więc rola ludów arabskich w historii zbawienia nie jest jeszcze skończona.