Eucharystia

(146 - wrzesień - październik 2006)

Spotkanie - ankieta

 

Spotkanie

Co mi pomaga przeżyć Eucharystię? Na to pytanie odpowiadają członkowie naszego Ruchu.

- radość ze spotkania z Jezusem, świadomość, że On na mnie patrzy w szczególny sposób,

- radość, że za chwilę będę mógł przyjąć ciało i krew Chrystusa

Leszek

- zaangażowanie kapłana, kiedy się nie spieszy i nie „odklepuje"; no i dobra oprawa muzyczna.

Joanna

- stan łaski uświęcającej,

- gdy jestem blisko przy ołtarzu,

- nabożne zachowanie kapłana

- skromny wystrój kościoła.

Andrzej

- izolacja - im dalej od spraw zewnętrznych, tym bliżej istoty spotkania w Wieczerniku.

Tomasz

- grzeczne dzieci (własne),

- spokojne przygotowanie się do wyjścia na Mszę Św.,

- niezbyt szybkie i niezbyt wolne odprawianie Mszy Św. przez kapłana,

- piękna gra na organach,

- mały kościół.

Gosia

- ascetyczne dekoracje wnętrza

Łukasz

- osobista modlitwa przed Mszą świętą

Karol

- odpowiednie miejsce w kościele, najlepiej przy ołtarzu,

- przeczytanie czytań przed rozpoczęciem Eucharystii,

- poprawna służba liturgiczna,

- kapłan.

Krzysztof

- modlitwa przed Mszą, szczególnie Namiot Spotkania z tekstami czytań z dnia

Joanna

 

- kapłan, który nie odprawia Mszy św. „mechanicznie",

- spokój (dzieci nie ciągną za ubranie),

- brak niespełnionego organisty,

- bliskość ołtarza.

Gosia

- czytanie Ewangelii z danego dnia,

- wysłuchanie słów papieża i udział w modlitwie Anioł Pański transmitowanej o 12,

- uroczysty charakter obiadu zjedzonego z rodziną,

-.brak pracy i ograniczenie codziennych obowiązków do koniecznego minimum...

Bożena

 

- przyjście wcześniej i chwila ciszy,

- Eucharystia celebrowana uroczyście,

- wzbudzenie intencji z jaką przychodzę,

- chwila ciszy po Eucharystii,

- miejsce w kościele,

- przygotowanie się do Eucharystii - przeczytanie czytań, komentarza, rozważań

Kasia

- mnie pomaga zaangażowanie kapłana sprawującego Eucharystię. Czasem „facet" potrafi porwać wiernych do modlitwy!!!

Joanna

- wzbudzenie własnej intencji,

- milczenie po modlitwach kapłana,

- siedzenie w pierwszej ławce,

- przyjście na Mszę Św. i wyciszenie się przez modlitwę

- piękne śpiewy

Jola

Po pierwsze - ważne dla mnie by nie uczestniczyć „z biegu", stąd unikam aktywnych przygotowań liturgicznych tuż przed...

Gdy już jestem, pomagają mi może prozaiczne może znaki - biały obrus, krzyż - na szczęście rzadko się zdarza by brakowało wyrazistości tych znaków - stąd też ważny dla mnie jest kontakt wzrokowy z ołtarzem i w ogóle bliskość.

Pomaga mi też gdy mogę aktywnie uczestniczyć w dialogu z kapłanem, w celebrowaniu Eucharystii, w śpiewach - tu akurat nieważne kto „przygrywa" bylebym się dał radę włączyć.

Istotne dla mnie jest też, że mogę się modlić wszystkim postawami - czyli przede wszystkim mam gdzie siedzieć i to, że w kościele mogę czuć się jak w domu Ojca, mogę spokojnie spocząć, zdjąć kurtkę, nie spieszyć się, a nawet przysnąć, jak jestem zmęczony.

Kiedy jest bardzo trudno się skupić na słowach, na dziękczynieniu, to próbuję rozważać mękę Pańską, to czasem sprawdza się również, gdy fizycznie coś przeszkadza czy brak komfortu.

Hubert

Zakłócenia płynące z zewnątrz (hałas) mobilizują mnie do walki o skupienie i zaangażowanie, w dobrym przeżyciu Eucharystii pomaga mi też wezwanie kapłana do refleksji.

Paweł