Praca nad sobą

(176 - styczeń 2011)

z cyklu "Biblioteczka"

Spowiedź bez końca

Katarzyna Tonak

Choć większość chrześcijan wierzy w Boże miłosier­dzie, sakrament pokuty rodzi w ich życiu wiele proble­mów. Nie często wśród znajo­mych, związanych bardzo mocno z Kościołem, słyszałam opinie o kapłanach, którzy nie mają czasu dla penitentów, nie potra­fią podejść indywidualnie do osoby. Również ze strony osoby pragnącej pojednać się z Bogiem spotykamy wiele problemów związanych głównie z poczuciem wstydu. Wszak jest to chyba naj­bardziej intymny z sakramentów, dotykający najbardziej bolesnych sekretów naszej duszy.

Wielu chrześcijan boryka się z problemami dotyczącymi spo­wiedzi, szuka odpowiedzi na py­tania, rad jak dobrze się do niej przygotować, jak wejść głębiej, jak patrzeć na spowiedź w ekonomii zbawienia, jak ją przeżywać by rozwijać się duchowo. To tylko niektóre z pytań nurtujących wielu z nas.

Dla mnie przełomowym momentem, który zmienił moje patrzenie na sakrament pojedna­nia, pokazując jego istotę i uka­zując, że to nie ja jestem w nim najważniejsza, tylko przebaczają­cy i miłujący Chrystus, było prze­czytanie „Spowiedzi bez końca”.

Książka ta stanowi zapis roz­mowy o. Pawła Kozackiego OP (obecnego przeora klasztoru w Krakowie), który wciela się w rolę pytającego oraz o. Wojcie­cha Prusa OP.

Ta niewielkich rozmiarów książka może stanowić „podręcz­nik” zarówno dla tych, którzy się spowiadają, jak i dla spowiadają­cych. Podzielona na kilkanaście krótkich rozdziałów porusza m.in. takie kwestie jak grzech pierworodny, chrzest i nowe stworzenie, miłosierdzie, pokusę, sakrament spowiedzi w świetle tekstów natchnionych, spowied­ników, penitentów czy samą ta­jemnicę spowiedzi. Można w niej znaleźć praktyczne wskazówki dla każdego, a przede wszystkim wejść w głębię i istotę tego, co dzieje się gdy klękamy przy krat­kach konfesjonału.

 

Książka ta to nie wykład teo­logiczny, a świadectwo płynące z doświadczeń o. Wojciecha, któ­ry jest znany i ceniony jako cier­pliwy spowiednik. To pozycja zarówno dla tych, którzy spowia­dają się regularnie i w swoim ży­ciu duchowym pragną się rozwi­jać, jak i dla tych, którzy może kiedyś zostali zranieni przez spowiednika i strach by przystąpić do spowiedzi ich paraliżuje.