Bioetyka

(175 - listopad - grudzień 2010)

Stworzyłeś tak cudownie

redakcja

Przełom września i października przyniósł wiele wydarzeń wiążących się z problematyką początków życia ludzkiego. Były sytuacje smutne czy trudne jak nagroda Nobla dla twórcy metody in vitro, cała dyskusja medialna na temat Kościół a ustawodawstwo w kwestii in vitro . Były sytuacje niespodziewanie dające nadzieję jak uchwała Rady Europy wbrew zamiarom inicjatorów potwierdzająca prawo lekarzy do zastosowania klauzuli sumienia (i powołania się na nią przy np. odmowie dokonania aborcji), czy budżet Unii Europejskiej po raz pierwszy ograniczający możliwość finansowania aborcji w ramach programów rozwojowych Unii. Rozpoczęcie w polskim sejmie po ponad roku „leżakowania” pracy nad projektami ustaw regulujących kwestie bioetyczne z jednej strony daje nadzieję na uchwalenie tak potrzebnej ustawy, z drugiej pokazuje jak wielkie emocje wiążą się z tematem in vitro, jak mało jest w tej kwestii myślenia racjonalnego a jak wiele ideologii.

To wszystko z całą mocą pokazuje jedną rzecz: bioetyka to jeden z najbardziej zapalnych punktów we współczesnych społeczeństwach, miejsce gdzie toczy się fundamentalny spór o człowieka, leżące na skrzyżowaniu światopoglądów, religii i prądów kulturowych. Mówiąc językiem wiary bioetyka to znak czasu dzisiaj.

Znaki czasu mają to do siebie, że burzą zastany porządek, niekiedy zmuszają do zajmowania się tym, czym niekoniecznie chciałoby się zajmować. Znaków czasu nie można jednak przeoczyć. Słowa Jezusa o  nierozpoznaniu znaków czasu są bardzo wymagające.