Święci

(182 - listopad - grudzień 2011)

z cyklu "Biblioteczka"

Święci? znów na ziemię ściągnięci

Katarzyna Maciejewska

Czy można coś nowego napisać o świętych? Już z pewnością setki książek w tym temacie się ukazały... W jednej z internetowych księgarni katolickich wpisując w wyszukiwarkę słowo: „święci", ukazuje się ok. 60 pozycji o świętych i błogosławionych Polski, Europy,... A gdyby tak wpisać w wyszukiwarkę słowo: „święty", „święta", to oczom naszym wyskakuje następnych kilka setek tytułów.

Cóż więc jest takiego interesującego w książce ks. Tomasza Opalińskiego, Święci... znów na ziemię ściągnięci. 365 śladów na drodze do nieba, że warto po nią sięgnąć i to nie raz, ale wiele razy, a najlepiej codziennie?

Książka ta zawiera życiorysy świętych różnych stanów: osób samotnych, małżonków, duchownych, świeckich, młodszych i starszych... Zamierzeniem Autora jest ukazać świętego w taki sposób, by był „codziennym towarzyszem drogi" dla każdego z nas. Stąd przedstawienie postaci obejmuje tylko najważniejsze wydarzenia z życia, bez nadmiernych dat i niezrozumiałych określeń. Najczęściej jest prezentowana sylwetka głównego patrona dnia, czasem pojawia się jednak osoba mniej znana, bardziej ukryta, np. bł. Kolumba Gabriel, bł. Michał Rua, św. Grzegorz Cudotwórca.

Każdy życiorys rozpoczyna się słowami tzw. „sceptyka", czyli postaci zadającej świętym i błogosławionym niewygodne, trudne pytania, np.:

Podobno wstydząc się swojego niskiego pochodzenia, wyparł się nawet własnego ojca. Czy to wzór do naśladowania? (27 września - św. Wincentego a Paulo)

Podobno miał bardzo porywczy charakter. Czy człowiek obciążony taką wadą może zostać świętym? (30 września - św. Hieronima)

Kobieta jako doktor Kościoła? I to jeszcze żyjąca w XIV w., kiedy nikt nie mówił o równouprawnieniu? Musiała być niezwykła! (29 kwietnia - św. Katarzyny ze Sieny)

Dzięki temu zabiegowi literackiemu można zobaczyć patrona dnia w innym świetle, ma on okazję przemówić i odcisnąć swój „ślad" w naszej, współczesnej rzeczywistości.

Na pewno niezwykłym walorem każdego życiorysu jest jego zakończenie - odpowiedź na pytanie, czego możemy nauczyć się od świętego. To taka mała wskazówka, reguła życia na każdy dzień roku, np.:

Warto dziś zadać sobie pytanie: czy przyjmując żywe Ciało Chrystusa w Eucharystii, przyjmuję je z takim szacunkiem i czcią, z jaką Józef z Arymatei zdjął z krzyża martwe ciało Jezusa? (31 sierpnia - św. Józefa z Arymatei)

Uczmy się od niej tego, że nie jest ważne jedynie to, by znaleźć się na eksponowanym stanowisku; ważniejsze jest to, co się na tym stanowisku robi. (10 września - św. Pulcherii)

W czasach, kiedy wielu zniechęca się, napotykając na pierwszą przeszkodę, uczmy się od niego stałości i siły woli w realizacji dobrych postanowień. To nam dziś szczególnie potrzebne. (18 września - św. Stanisława Kostki)

Książka ta ze względu na krótkie, przejrzyste życiorysy, może być pomocą w modlitwie rodzinnej, w wyborze imienia patrona przy okazji narodzin dziecka czy sakramentu bierzmowania oraz w przeżywaniu celebracji o imieniu chrześcijańskim podczas Triduum Paschalnego.

Z pewnością czytelników „Wieczernika" do zajrzenia na karty tej książki zachęci także nazwisko Autora - kapłana piszącego wiele, także na łamach tego czasopismaJ. To pozwala mieć nadzieję na ciąg dalszy - wszak świętych i błogosławionych do ściągnięcia na ziemię są jeszcze całe zastępy. Niech uczą nas świętości w codzienności. Obyśmy, jak zachęca Autor, wpatrując się w ich życie, pod koniec dnia na pytanie „jak żyjesz" mogli odpowiedzieć: „z każdym dniem - o jeden dzień bliżej nieba".