Maryja

(148 - styczeń 2007)

z cyklu "Wieczernik Domowy"

Święto chrześcijan

Krzysztof Janowski

W tym roku na wakacjach nie udało się nam pojechać na rekolekcje oazowe. Ale w czasie wakacyjnych wojaży trafiliśmy, dość niespodziewanie, na uroczystość chrzcielną najmłodszej córeczki znajomych z wcześniejszych rekolekcji oazowych. Uroczystość niezwykłą, bo oprócz rodziny, brała w niej udział liczna grupa zaprzyjaźnionych małżeństw z Domowego Kościoła. Dzięki temu czuło się, że te chrzciny są ważnym wydarzeniem dla rodziny i całej wspólnoty. Uroczystość ta była piękna także dzięki temu, że czytania czy śpiew na Mszy Świętej były prowadzone przez osoby bliskie rodzinie chrzczącej swoje dzieciątko.

Sama Basia (mama) powiedziała nam, że chciała, aby na chrzcie Ani (córki) było jak najwięcej wierzących ludzi, bo to święto przyjęcia nowego chrześcijanina. Niby wszyscy to wiemy, ale czy rzeczywiście cieszymy się, gdy w parafii na Mszy Świętej przeżywamy chrzest kolejnego dziecka? Czasami myślimy, że przez to Msza będzie dłuższa, a nasze pociechy bardzo w kościele się niecierpliwią.

Zobaczmy, że to jeszcze jeden człowiek staje się chrześcijaninem, że to jeszcze jedna osoba, która ma szansę pójść za Jezusem i czynić dobrze. I przypomnijmy sobie może chrzest naszych dzieci, kiedy to one i my byliśmy w centrum uwagi i często chcieliśmy, aby ta chwila była rzeczywiście ważna. To przecież nasze narodziny dla życia w Chrystusie, nasze pierwsze spotkanie z Bogiem w sakramencie. Cieszmy się więc z każdego chrztu świętego, którego możemy być świadkami…