Duch Święty

(151 - maj - czerwiec 2007)

Szukając Boga żywego

ks. Ryszard Nowak

Seminarium Odnowy w Duchu Świętym jest potrzebne większości dorosłych już oazowiczów, a zwłaszcza uczestnikom kręgów Domowego Kościoła

Dipso! Pragnę...!

Czego tak naprawdę jesteś spragniony? O czym faktycznie marzysz? Gdzie lokujesz swoje tęsknoty? Czy możesz o sobie powiedzieć, że żyjesz w sposób spełniony, twórczy, aktywny, otwarty na wezwanie, jakie niesie Ci każdego dnia Twój Bóg, zapraszając Cię do niesamowitej przygody, czy też po prostu, zwyczajnie chcesz mieć „święty spokój”? Jeśli jesteś skierowany tylko ku temu, co doczesne, to, aby być porządnym potrzeba Ci jedynie dobrej wiedzy religijnej i sprawnej organizacji życia. Jeśli jednak szukasz Boga Żywego, to poprzez wszelkie akty religijne trzeba Ci obudzić w sobie tęsknotę za spełnieniem się w Tobie słów Pana Jezusa, który zapewnia, każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu (J 4,13-14).

Wszystko, czego doświadczyłem na drodze wiary, w tym i całego tchnienia Bożego Ducha oraz epifanijnych (w potocznym znaczeniu „charyzmatycznych”, „nadzwyczajnych”) przejawów Jego działania, dokonało się na drodze organicznego wzrostu. Składało się na to zarówno pierwsze siedem lat życia pod opieką mojej bardzo pobożnej babci, prawość zasad życia w rodzinie, wiele rozmów a czasami wspólna modlitwa z siostrą, katecheza, cotygodniowe Msze „szkolne” z udziałem dzieci, później te comiesięczne, dla młodzieży oraz regularna, comiesięczna spowiedź, jak i cała późniejsza droga wzrostu w małej grupie oazowej. Nie bez znaczenia był tu także cotygodniowy udział w spotkaniach modlitewnych (niezależnych od tych formacyjnych według programu deuterokatechumenalnego) oraz comiesięczna Oaza Modlitwy i rekolekcje.

Po latach seminaryjnych ten sam model praktykowaliśmy w Chorzowie, gdzie posługiwałem jako wikariusz i jednocześnie moderator Ruchu w parafii i rejonie. W 1992 roku jako grono rejonowej diakonii modlitwy, poprosiliśmy odpowiedzialnego w diecezji za Odnowę w Duchu Świętym o przeprowadzenie dla nas Seminarium Odnowy w Duchu Świętym. Już na pierwszym spotkaniu, po modlitwie wstępnej, którą poprowadziliśmy tak jak zazwyczaj to robiliśmy, Wisia, która miała nas animować przez kolejnych siedem tygodni według klasycznego programu Heriberta Mülena1, powiedziała, że nam nie jest potrzebne Seminarium, bo „modlimy się «ostrzej» niż większość grup Odnowy”. My jednak chcieliśmy doświadczyć tej drogi i poznać samą metodę, aby móc nią ewentualnie posługiwać2.

Rzeczywiście, można pytać, po co w takim razie nam było potrzebne to Seminarium, skoro i tak owoce życia w Duchu Świętym były w nas widoczne? My myśleliśmy wtedy o „narzędziu” potrzebnym do rozbudzenia „wygasłych” oazowiczów, gdyż takich mieliśmy wokół siebie bardzo wielu. Klasyczny przykład smutasa, co to wszystko wie i któremu już nic się nie chce, wcale nie należał (a i dziś też nie należy) do rzadkości. Im młodsi oazowicze, tym więcej chęci do roboty, im starsi w drodze formacyjnej, tym więcej malkontenctwa i pouczania innych bez jakiegokolwiek zaangażowania z własnej strony. Wtedy, a i bardzo często i dzisiaj, przerost „światła” w hipokrytycznych środowiskach oazowych kontrastowo epatował wobec niedowładu postaw diakonijnych i braku „życia”. Stąd nasze poszukiwania.

Lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku były w Ruchu Światło-Życie czasem wielkiego otwarcia się na Ducha Świętego, co zaowocowało, między innymi, wielką ilością regularnych Oaz Modlitwy i spotkań modlitewnych3. Niestety w takim kontekście pojawiły się także konsekwencje niedojrzałości wielu oazowiczów oraz ewidentne skutki walki duchowej. Było to na tyle widoczne, że należało na to zareagować jasnymi zasadami dotyczącymi zjawisk i darów duchowych i ustosunkowania się do nich oraz określeniem relacji formacji Ruchu Światło-Życie do rodzącego się w polskim Kościele zjawiska Odnowy w Duchu Świętym.

     W Deklaracji II Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie4, które odbyła się w Krościenku nad Dunajcem w dniach 4-6 II 1977 r., Ojciec Franciszek i wszyscy zgromadzeni określili swoje jednoznaczne stanowisko co do darów duchowych i zasad korzystania z nich oraz wskazali na fakt, iż:

Należy podkreślać, że drogą prowadzącą Ruch Światło-Życie do otwarcia się na pełnię darów Ducha Świętego, jest przede wszystkim droga organicznego wzrostu i pogłębienia w zakresie własnego powołania, własnych charyzmatów oraz form i programów formacyjnych. Doświadczenie wykazuje, że na tej drodze dokonuje się stałe pogłębienie intensywności życia modlitwy, co stwarza klimat do pojawienia się darów duchowych także „epifanijnych”, takich jak dar języków itp. Dary te pojawiają się w Ruchu niezależnie od tzw. chrztu w Duchu i obrzędu nakładania rąk przez tzw. charyzmatyków... Nie wyklucza to jednak, by w poszczególnych wypadkach posługiwano się programem „seminariów życia w Duchu” w odniesieniu do ludzi, którzy faktycznie nie przeszli podstawowej formacji w Ruchu i chcieliby przejść drogą skróconą przygotowanie do przyjęcia nowego wylania łask Ducha Świętego.

Niestety następne lata w naszym środowisku, choć położono akcent na gorliwej pracy formacyjnej, nie przyniosły oczekiwanego fermentu modlitewnego i ewangelizacyjnego, a tym samym nie zaowocowały jakąś nadzwyczajną aktywnością diakonijną.

Należało zadać sobie trudne pytanie o to, jak ożywić proporcjonalnie większą część oazowiczów i porwać ich do radosnego świadectwa i służby w Kościele. Na początku lat dziewięćdziesiątych, wobec eksplozji aktywności w środowisku Odnowy w Duchu Świętym, powróciło w gronie odpowiedzialnych naszego Ruchu pytanie o relację formacji do rozbudzenia pogłębionego życia modlitwy poszczególnych animatorów i uczestników Oazy. Decyzję odpowiedzialnych Ruchu o wskazaniu w oazowej drodze formacyjnej Seminarium Odnowy w Duchu Świętym, rozumiem jako zgodę na fakt, że mimo iż mamy świetny program wychowawczy, nie zawsze owocuje on zgodnie z założeniem w poszczególnych osobach czy środowiskach naszego Ruchu.

W 1994 r. ukazały się w Ruchu Światło-Życie materiały o. Jana Mikruta5, do przeżycia Seminarium Odnowy w Duchu Świętym, których założeniem było wkomponowanie treści Seminarium w liturgiczny okres Wielkiego Postu i Okres Wielkanocny. Seminarium było przeznaczone zasadniczo dla grup kończących formację podstawową. Nie stało się ono wymogiem formalnym, ale zachętą do skorzystania z tej propozycji. Uczestnicy Seminarium byli zaproszeni „do intensywnej pracy nad odkryciem źródła, do pracy nad odrzuceniem przeszkód będących na drodze do wody żywej - do Ducha Świętego, który już został dany Kościołowi...”6. Ojciec Jan wyraźnie wskazał na cel tak przeżywanego Seminarium, którym jest „odkrywanie i radosne przyjmowanie tajemnicy ojcostwa Bożego względem nas i konsekwentnie - naszego dzięcięctwa Bożego przeżywanego we wspólnocie w postawach maryjnych, tzn. służebnych, w diakonii”7. Z mojej wiedzy na ten temat, ta propozycja Seminarium jako elementu formacji, jednak nie przyjęła się w Ruchu jako coś powszechnego.

Dzisiaj, kiedy stawiam sobie pytanie o relację Seminarium Odnowy w Duchu Świętym do formacji w Ruchu Światło-Życie, to nadal nie mam wątpliwości, że jest ono potrzebne większości dorosłych już oazowiczów, którzy mają za sobą formację na drodze deuterokatechumenalnej, a zwłaszcza uczestnikom kręgów Domowego Kościoła, którzy ze względu na specyfikę swej formacji tym bardziej potrzebują przeżycia pewnych elementów Odnowy w Duchu Świętym. Jednak coraz bardziej zauważam, że to narzędzie odpowiednio zaaplikowane, może stać się kapitalną okazją do posługi naszego Ruchu na rzecz parafii oraz twórczego jej ubogacenia.

Od czterech lat tyska wspólnota Diakonii Modlitwy u bł. Karoliny Kózkówny organizuje Seminarium Odnowy Wiary8 dla osób dorosłych, zasadniczo ze swojej parafii. Posługuje się odpowiednio zmodyfikowanymi materiałami9, które oprócz spotkania organizacyjnego zakładają 10 spotkań modlitewnych z konferencjami i dzieleniem się owocami codziennej modlitwy osobistej w małej grupie, w czasie Wielkiego Postu i Pięćdziesiątnicy Radości Paschalnej. W dotychczasowych trzech grupach przeżyło tam swoje ożywienie wiary blisko 250 osób, co zaowocowało „Tyskimi Wieczorami Uwielbienia”, które gromadzą po kilkaset osób i gdzie przez posługę modlitwą wstawienniczą dzieją się uzdrowienia i inne „znaki królestwa”.

W tym roku, Seminarium Odnowy Wiary w Tychach rozpoczęło kolejnych 90 osób. Tę samą inicjatywę w tym roku podjęliśmy w naszej chwałowickiej parafii, gdzie przeżywamy je w gronie 100 osób, a w Katowicach w parafii Przemienienia Pańskiego w Seminarium włączyło się kolejnych 30 osób. W zeszłym roku, nasza Diecezjalna Diakonia Modlitwy, z dużym powodzeniem posługiwała tym narzędziem w jednej z parafii tyle, że w cyklu siedmiomiesięcznym, co wypraktykowaliśmy na sobie podczas spotkań DDM-u rok wcześniej, a w tym roku DDM posługuje tym narzędziem w kolejnej parafii, dokąd nas zaproszono z taką posługą.

Ufam, że owoce tych dzieł same będą pozytywnie weryfikować nasze zaangażowanie. Sądzę, że metoda Seminarium wpisanego w liturgiczny czas odnowienia łaski sakramentów inicjacji chrześcijańskiej10, stanie się okazją do wspólnego odrodzenia wiary zarówno dla wspólnot kończących formację deuterokatechumenalną w Ruchu Światło-Życie, kręgów Domowego Kościoła, jak i wszystkich innych chętnych, dla których zaangażowanie w apostolstwo winno łączyć się z pogłębionym życiem duchowym.

 

1Heribert Mülen, Odnowa w Duchu Świętym, Wdrożenie w podstawowe doświadczenie chrześcijańskie, I - Nauka i zachęta, WAM, Kraków 1984.

Heribert Mülen, Odnowa w Duchu Świętym, Wdrożenie w podstawowe doświadczenie chrześcijańskie, II - Modlitwa i oczekiwanie, WAM, Kraków 1984.

2W praktyce posługiwaliśmy się później parokrotnie propozycją zawartą w książce Lucy Rooney SND i Roberta Maricy SJ, Jak rozmawiać z Bogiem (siedmiotygodniowa szkoła modlitwy osobistej), Maszachaba, Kraków 1991 r.

3W 1976 r. powstała Diakonia Modlitwy naszego Ruchu, a od października 1977 r. zaczął ukazywać się List do Oaz Modlitwy i Grup Modlitewnych „Siloe”, co wiązało się, jak pisał to ks. Blachnicki we wprowadzeniu do pierwszego numeru tego pisma, z „zewsząd sygnalizowaną potrzebę pogłębiania życia modlitwy” oraz że „Oazy modlitwy zaczęły się mnożyć w różnych punktach w Polsce”.

4Cały tekst deklaracji można znaleźć na naszej witrynie oazowej http://www.oaza.pl/siloe/files/sil0307.html

5O. Jan Mikrut CSsR, Seminarium Odnowy w Duchu Świętym. Katechezy, Światło-Życie 1994.

O. Jan Mikrut CSsR, Seminarium Odnowy w Duchu Świętym. Teksty Biblijne, Światło-Życie 1994.

6O. Jan Mikrut CSsR, Seminarium Odnowy w Duchu Świętym. Katechezy, Światło-Życie 1994, s. 3.

7Tamże s. 4

8Nazwę tę zaczęliśmy używać w środowisku Ruchu w archidiecezji katowickiej od czasu redakcji Podręcznika dla prowadzących KODA-DM (kurs oazowy dla animatorów diakonii modlitwy). Wiązało się to z zebraniem naszych doświadczeń z prowadzonych Seminariów Odnowy w Duchu Świętym oraz zobaczeniem specyfiki tego narzędzi w formacji Ruchu i wkomponowania go w dynamikę liturgii Kościoła. Uzasadniając niejako taką nazwę napisaliśmy, „sugerujemy, że osadzenie w liturgii przeżywanej corocznie w tym układzie prowokuje do swoistego, nieustannego życia tymi treściami, a w konsekwencji permanentnej odnowy wiary. Stąd w nawiązaniu do owego pierwszego, całe życie Kościoła może być swoistym Seminarium Odnowy Wiary. Stąd cała formacja w Ruchu Światło-Życie jest Seminarium Życia w Duchu Świętym”. Kurs Oazowy Dla Animatorów Diakonii Modlitwy. Podręcznik dla prowadzących, Światło-Życie, Katowice - Lublin 1999, s. 125.

9Całość metody znajduje się na witrynie internetowej, http://www.diakoniamodlitwy.prv.pl

10Czas Wielkiego Postu, to stale obecny temat przymierza, z ukierunkowaniem na Paschę Chrystusa (Chrzest, Eucharystia), której owocem jest Nowe Życie udzielone przez Zmartwychwstałego, a które objawiło się światu w dzień Pięćdziesiątnicy (Bierzmowanie).