Duch i materia wiary

(212 - wrzesień - październik 2016)

z cyklu "Z Kopiej Górki"

...tam nadzieja

Elżbieta Śnieżkowska-Bielak

CHRZEST NADZIEJĄ NASZEGO ŻYCIA – rekolekcje oazowe dla seniorów

To były moje piąte rekolekcje oazowe. Poprzednie I i II stopień, przeżywałam dwukrotnie w latach osiemdziesiątych w Domowym Kościele. Potem przyszło wiele klęsk życiowych, osamotnienia i duchowej nocy, ale ciągle na dnie serca tliła się tęsknota do oazy, do wspólnoty, do służby. Ciągle jednak zdarzało się coś, ze nie byłam na to gotowa. Aż do kwietnia 2016 roku, kiedy to weszłam na stronę oaza.pl i… znalazłam rekolekcje dla seniorów w Krościenku nad Dunajcem, na Kopiej Górce, w Centrum Ruchu Światło-Życie. Postanowiłam pojechać i zachęciłam do tego moją koleżankę Elę. W międzyczasie zaczęłyśmy uczestniczyć w spotkaniach oazy dla dorosłych w miejscowości Leśna, niedaleko naszego miasteczka Gryfowa Śląskiego. Tuż przed wyjazdem na rekolekcje dołączyła do nas Wiesia i pojechałyśmy.

Podróż była długa, ale w sercach trwała radość. Na przystanku czekała na nas Ania z samochodem, a na Kopiej Górce nieoceniona Ola Rogowska, która była naszą moderatorką.

Rekolekcje zaczęły się następnego dnia. Prowadził je ksiądz Michał Sołomieniuk z Gniezna. Tematem ich był „Gdzie chrzest, tam nadzieja. Odrodzenie z Nikodemem”. Dobrze – pomyślałam sobie – to pewnie z powodu jubileuszu tysiąc pięćdziesiątej rocznicy chrztu Polski. Ale czego się jeszcze mogę dowiedzieć na ten temat? O, jakże przemawiał przeze mnie marny i pyszny człowiek! Już od pierwszych dni rekolekcyjnych zaczęłam chłonąć katechezy księdza i uczestniczyć w grupie dzielenia. Dowiedziałam się o mojej chrzcielnej tożsamości. W czasie wszystkich nabożeństw, homilii i katechez, a także w czasie dzielenia się Słowem Bożym, Pan odsłaniał przede mną każdego dnia tajemnicę chrztu.

Ogromny wpływ na poznanie tej tajemnicy miały spotkania z Panią Dorotą Seweryn, współpracownicą założyciela Ruchu Światło-Życie, księdza Franciszka Blachnickiego.

Dopiero po poznaniu działania Bożego w życiu tego kapłana, po poznaniu jego trudnych dróg życiowych i nieustannej, konsekwentnej służby oraz skonfrontowania tego z własnym moim życiem, doszłam do wniosku, że znak krzyża, jaki uczynił kapłan w czasie mojego chrztu, owocuje we mnie cały czas, i że pozwolił mi on przetrwać największe opresje życiowe i wrócić na Boże drogi, kiedy zbaczałam oraz utwierdził mnie w przekonaniu, że jestem dzieckiem Bożym, na którym Bogu zależy.

Te rekolekcje, na których były także spotkania z psychologiem, lekarzem i fizjoterapeutą, pełne radości, śpiewu i modlitwy, między życzliwymi ludźmi i wśród pięknej przyrody, pozwoliły mi na dogłębny rachunek sumienia, remanent mojego życia. Saldo dodatnie! Bóg mnie potrzebuje do realizacji swoich planów! Jestem do dyspozycji!

Pan prowadzi mnie, podnosi z upadków i kocha. Zrozumiałam to na rekolekcjach oazowych dla seniorów na Kopiej Górce w Krościenku nad Dunajcem. 

Aby jednak te rekolekcje były dobrze przeżyte trudziło się wielu ludzi. Dziękuję księdzu Michałowi, Oli i Ani, i pani Marysi z kuchni, animatorom oraz wszystkim siostrom i braciom za to, że Pan postawił mi ich na drodze, dla mojego ubogacenia się wiarą. Chwała Panu!