Młodzi w Kościele

(222 - lipiec - sierpień 2018)

W oczach młodych

ankieta

Kościół czasem wygląda, jakby siedzieli w nim nieżywi ludzie…

Czym jest dla Ciebie Kościół?

Miejscem wiary, wzrostu duchowego i zgromadzeniem ludzi, którzy stawiają na Chrystusa.

Wychowałam się w Domowym Kościele, oazie młodzieżowej i kocham Kościół coraz bardziej. Jest Domem, Rodziną Bożą, jest miejscem gdzie spotkałam i spotkam Boga.

Miejscem gdzie próbuję odnaleźć Boga, a przez to też siebie. Miejscem, gdzie szukam spokoju, pomocy, odpowiedzi na męczące mnie pytania.

Wspólnotą, która może spotykać się z Bogiem na modlitwie. 

Domem. Miejscem gdzie się dobrze czuję i jestem akceptowany.

Miejscem dla zarobku z koszyka. 

Miejscem zbierania podpisów do indeksu.

Mistycznym ciałem Chrystusa.

Wszystkim tym, co otacza Pana Boga.

Wspólnotą, radością i trudem. 

Życiem.

 

Co lubisz w Kościele?

Domową atmosferę.

To, że mogę w spokoju porozmawiać z Bogiem.

Ogrzewanie, jak jest zimno na dworze.

To, że wskazuje drogę, umacnia przez sakramenty i wsparcie braci.

Poczucie wspólnoty.

Ludzi.

Czas spędzony z Bogiem. 

Atmosferę rodzinną i to, że spotykają się tam ludzie, którzy mają na celu to samo czyli modlitwę.

To, że przygarnia grzeszników, słabych, że daje godność dziecka Bożego.

Jedzenie.

Po prostu Boga.

Każdą Eucharystią, to że są różne wspólnoty, że dużo ludzi do niego przychodzi. Czuję się wtedy dobrze, bo wtedy jesteśmy wspólnotą

Tradycję w liturgii, piękno Eucharystii, możliwość służby.

 

To tylko fragment artykułu, całość w drukowanym "Wieczerniku".